Saviola: Chcę zostać, ale oferta musi być poważna
Javier Saviola chce zostać w Barçy po miesiącu czerwcu, ale tylko jeśli oferta, jaką złoży mu klub będzie "rozsądna". Argentyńczyk zapewnił w środę w programie 'La graderia' w Ràdio Barcelona, że: "Moją pierwszą opcją jest pozostać w klubie, a kiedy sezon się skończy chcę przedłużyć kontrakt i jesteśmy dwiema stronami, które będą myśleć o tym, co jest najlepsze". Zapytany w sprawie tego, iż jego dalsze pobory będą mniejsze, odpowiedział: "Trzeba będzie się temu przyjrzeć, są to sprawy, które się jeszcze nie wydarzyły. Zrobię wszystko co możliwe, jeśli tylko forma przedłużenia będzie dobra i poważna". ‘Conejo' potwierdził, że: "Oczywiście nie było żadnej oferty i będziemy rozmawiać o podjęciu decyzji, ale nic jeszcze nie ustaliliśmy".
Argentyńczyk nie chce wydawać opinii na temat wielu klubów, które są nim zainteresowane ("Mówiono mi o Realu, Sevilli, teraz o Juve i nie mogę zaprzeczać wszystkiemu, co się pojawi"), ale odniósł się do odwiecznego rywala: "Jeśli będę musiał odejść, będę respektował propozycje wszystkich zespołów czy to z Madrytu, czy spoza niego, i będę je oceniać. To byłby brak profesjonalizmu, nie słuchać ofert wszystkich zespołów".
W końcu, stwierdził on, iż jest świadom, że czas jego chwały w końcu się skończy ("Każdy rok nie będzie karnawałem, ale kiedy jeden jest przyjemny, wtedy trzeba poradzić sobie z tym, który nadchodzi") i wypowiedział się nt. Rijkaarda: "Nie rozmawiamy zbyt wiele, to niezbędne minimum, ale jest miły, nigdy nie było dyskusji, mam nadzieję że pozostaniemy przy tym".
[źródło: Mundo Deportivo]
Argentyńczyk nie chce wydawać opinii na temat wielu klubów, które są nim zainteresowane ("Mówiono mi o Realu, Sevilli, teraz o Juve i nie mogę zaprzeczać wszystkiemu, co się pojawi"), ale odniósł się do odwiecznego rywala: "Jeśli będę musiał odejść, będę respektował propozycje wszystkich zespołów czy to z Madrytu, czy spoza niego, i będę je oceniać. To byłby brak profesjonalizmu, nie słuchać ofert wszystkich zespołów".
W końcu, stwierdził on, iż jest świadom, że czas jego chwały w końcu się skończy ("Każdy rok nie będzie karnawałem, ale kiedy jeden jest przyjemny, wtedy trzeba poradzić sobie z tym, który nadchodzi") i wypowiedział się nt. Rijkaarda: "Nie rozmawiamy zbyt wiele, to niezbędne minimum, ale jest miły, nigdy nie było dyskusji, mam nadzieję że pozostaniemy przy tym".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)