Luis Fernandez: Ronaldinho jest wielki, najlepszy na Świecie
Szkoleniowec Betisu Sevilla, dzisiejszego rywala Barçy nie szczędzi ciepłych słów pod adresem swojego byłego podopiecznego, Ronaldinho Gaúcho: "To najlepszy piłkarz Świata", mówi.
Obaj Panowie znają się doskonale za czasów pobytu w Paris Saint-Germain. Fernandez był szkoleniowcem francuskiej drużyny, gdzie grał 'El Magico'. Trener nie ukrywa, iż traktuje Ronniego "jak syna" i zawsze znajduje czas by porozmawiać z genialnym Brazylijczykiem i powspominać stare, dobre czasy.
"Jeśli tylko mam możliwość kontaktuję się z Ronnim. Pamiętam dokładnie wszystkie chwile. Pierwsze sześć miesięcy były trudne, miał problemy z adaptacja, ale potem wszystko zmieniło się w oka mgnieniu. Zagrał kapitalnie na Mistrzostwach Świata. Po powrocie do Paryża było różnie, raz lepiej, raz gorzej, ale zawsze traktowałem go jak syna. Widziałem jak dojrzewa, rośnie i staje się coraz lepszy. On jest po prostu wielki, najlepszy na Świecie", mówił Luis.
47-latek kpi z dziennikarzy, który uważają, iż Barcelona znajduje się w kryzysie. Szkoleniowiec dzisiejszego rywala Blaugrany, absolutnie nie zgadza się z pogłoskami: "To Mistrzowie Europy, mają wspaniały zespół i jasno postawiony cel oraz wszystko, czego potrzeba by go realizować."
Przed dzisiejszą batalią Hiszpan przestrzega swoich podopiecznych: "Musimy trzymać się razem i być skoncentrowani. Jeśli się zagubisz Barça to wykorzysta. Nie będziesz wiedział, kiedy strzelą Ci pięć goli", zakończył sympatyczny Fernandez.
[źródło: Marca]
Obaj Panowie znają się doskonale za czasów pobytu w Paris Saint-Germain. Fernandez był szkoleniowcem francuskiej drużyny, gdzie grał 'El Magico'. Trener nie ukrywa, iż traktuje Ronniego "jak syna" i zawsze znajduje czas by porozmawiać z genialnym Brazylijczykiem i powspominać stare, dobre czasy.
"Jeśli tylko mam możliwość kontaktuję się z Ronnim. Pamiętam dokładnie wszystkie chwile. Pierwsze sześć miesięcy były trudne, miał problemy z adaptacja, ale potem wszystko zmieniło się w oka mgnieniu. Zagrał kapitalnie na Mistrzostwach Świata. Po powrocie do Paryża było różnie, raz lepiej, raz gorzej, ale zawsze traktowałem go jak syna. Widziałem jak dojrzewa, rośnie i staje się coraz lepszy. On jest po prostu wielki, najlepszy na Świecie", mówił Luis.
47-latek kpi z dziennikarzy, który uważają, iż Barcelona znajduje się w kryzysie. Szkoleniowiec dzisiejszego rywala Blaugrany, absolutnie nie zgadza się z pogłoskami: "To Mistrzowie Europy, mają wspaniały zespół i jasno postawiony cel oraz wszystko, czego potrzeba by go realizować."
Przed dzisiejszą batalią Hiszpan przestrzega swoich podopiecznych: "Musimy trzymać się razem i być skoncentrowani. Jeśli się zagubisz Barça to wykorzysta. Nie będziesz wiedział, kiedy strzelą Ci pięć goli", zakończył sympatyczny Fernandez.
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)