Eto'o: Nie nazwałem Rijkaarda złym człowiekiem
Coraz więcej niewiadomych. Samuel Eto'o zaprzeczyl dziś rano, że nazwał wczoraj Franka Rijkaarda "złym człowiekiem": "To kłamstwo. Nie zamierzam go oceniać. Wiem, że niektórzy chcą skłócić mnie z trenerem, ale to oczywiste, że on jako głowa drużyny może mówić i myśleć co chce. Nie mogę jednak pozwolić, by ktoś 'rzucał kamieniem' w moją stronę i mówił mi co mam robić. Chciałem tylko obronić się przed atakami" - powiedział nawiązując do krytyki pod swoim adresem ze strony Ronaldinho.
"Juventus? To trywialne. Jestem szczęśliwy w Barcelonie i chcę tutaj kontynuować swoją karierę" - kontynuował. "Z Rijkaardem nie mieliśmy potrzeby rozmawiać, ponieważ nie kieruję do niego żadnych pretensji. Jeśli jednak ktoś mówi, że nie pomagam drużynie (Ronaldinho - dop. red.)? Każdy tutaj musi pomagać i wiedzieć jak należy to robić" - zaznaczył. "Nie chcę stwarzać problemów, ale nie jestem fałszywy. Mówię tylko, że on jest złym przyjacielem czy człowiekiem, który poza zespołem mówi takie rzeczy" - podsumował.
"Poprzednie lata były dla nas dobre, ale ten sezon już nie. Sytuacja wyniknęła dlatego, że po prostu się broniłem. Nie jestem złym człowiekiem, tak samo jak nie jestem problemem dla Barçy i nigdy nim nie będę. Mam nadzieję na występ z Liverpoolem. Jeśli się uda, będę bardzo zadowolony, bo walczyłem o to. Jeśli się nie uda, będę trzymał kciuki za zespół, jak zawsze" - zakończył Eto'o.
[źródło: Mundo Deportivo]
"Juventus? To trywialne. Jestem szczęśliwy w Barcelonie i chcę tutaj kontynuować swoją karierę" - kontynuował. "Z Rijkaardem nie mieliśmy potrzeby rozmawiać, ponieważ nie kieruję do niego żadnych pretensji. Jeśli jednak ktoś mówi, że nie pomagam drużynie (Ronaldinho - dop. red.)? Każdy tutaj musi pomagać i wiedzieć jak należy to robić" - zaznaczył. "Nie chcę stwarzać problemów, ale nie jestem fałszywy. Mówię tylko, że on jest złym przyjacielem czy człowiekiem, który poza zespołem mówi takie rzeczy" - podsumował.
"Poprzednie lata były dla nas dobre, ale ten sezon już nie. Sytuacja wyniknęła dlatego, że po prostu się broniłem. Nie jestem złym człowiekiem, tak samo jak nie jestem problemem dla Barçy i nigdy nim nie będę. Mam nadzieję na występ z Liverpoolem. Jeśli się uda, będę bardzo zadowolony, bo walczyłem o to. Jeśli się nie uda, będę trzymał kciuki za zespół, jak zawsze" - zakończył Eto'o.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)