Laporta: Jestem pewien, że zagramy w Atenach
Takie słowa, jakie zawarte są w tytule po przegranym 2-1 meczu z Liverpoolem wypowiedział wczoraj Joan Laporta. Prezes Barçy pomimo porażki i to na dodatek po dość słabej grze szczególnie w drugiej połowie, pozostaje nadal pełen optymizmu przed rewanżowym spotkaniem na Anfield Road, mówiąc: "Nasza drużyna jest na tyle silna, że jest w stanie pokonać Liverpool i awansować do kolejnej fazy rozgrywek".
Laporta powiedział także, że ufa obecnej ekipie i wierzy w jej powrót do wysokiej formy, który pozwoli pokonać The Reds na wyjeździe, jednak nim to nastąpi zespół musi skoncentrować się na tym, co go czeka już niebawem: "Teraz głównym celem jest dla nas wygrać mecze z Athletic i Sevillą, a także postarać się o awans do kolejnej rundy Copa del Rey"- dodał.
Prezes Barçy stanął także w obronie Victora Valdésa, mówiąc: "Gole, które straciliśmy były trochę dziwne. Do momentu, gdy utrzymywaliśmy prowadzenie nasza gra była bardzo dobra, jednak w drugiej połowie na nasze nieszczęście było zupełnie inaczej. Nikt nie jest winny tej porażki. Nie można całej winy zrzucić na Valdésa, który bardzo dobrze wie, co się wczoraj stało. Chcę z nim porozmawiać i zachęcić do dalszej gry na wysokim poziomie. W meczu nie gra jedna osoba, lecz cała drużyna i to ona za wszystko bierze na siebie odpowiedzialność".
Laporta wyraził także zadowolenie z fakt, iż piłkarze, a szczególnie Eto'o i Messi wracają do gry. Tym samym ma on nadzieję, że jak najszybciej powrócą do wielkiej formy i pomogą Barçie w awansie do ćwierćfinału Champions League.
Kończąc swą przemowę, sternik FC Barcelony swoją wypowiedzią sprawił, że kibice dumy Katalonii będą patrzeć nieco bardziej optymistycznie na przyszłość klubu. "Jestem w 100% przekonany, że nasza drużyna zagra pod koniec obecnych rozgrywek w Atenach" - zakończył.
[źródło: Sport]
Laporta powiedział także, że ufa obecnej ekipie i wierzy w jej powrót do wysokiej formy, który pozwoli pokonać The Reds na wyjeździe, jednak nim to nastąpi zespół musi skoncentrować się na tym, co go czeka już niebawem: "Teraz głównym celem jest dla nas wygrać mecze z Athletic i Sevillą, a także postarać się o awans do kolejnej rundy Copa del Rey"- dodał.
Prezes Barçy stanął także w obronie Victora Valdésa, mówiąc: "Gole, które straciliśmy były trochę dziwne. Do momentu, gdy utrzymywaliśmy prowadzenie nasza gra była bardzo dobra, jednak w drugiej połowie na nasze nieszczęście było zupełnie inaczej. Nikt nie jest winny tej porażki. Nie można całej winy zrzucić na Valdésa, który bardzo dobrze wie, co się wczoraj stało. Chcę z nim porozmawiać i zachęcić do dalszej gry na wysokim poziomie. W meczu nie gra jedna osoba, lecz cała drużyna i to ona za wszystko bierze na siebie odpowiedzialność".
Laporta wyraził także zadowolenie z fakt, iż piłkarze, a szczególnie Eto'o i Messi wracają do gry. Tym samym ma on nadzieję, że jak najszybciej powrócą do wielkiej formy i pomogą Barçie w awansie do ćwierćfinału Champions League.
Kończąc swą przemowę, sternik FC Barcelony swoją wypowiedzią sprawił, że kibice dumy Katalonii będą patrzeć nieco bardziej optymistycznie na przyszłość klubu. "Jestem w 100% przekonany, że nasza drużyna zagra pod koniec obecnych rozgrywek w Atenach" - zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)