Thuram: Na Anfield jesteśmy w stanie wygrać 2-0 lub 3-1
Pomimo porażki w pierwszym meczu na Camp Nou z Liverpoolem, Lilian Thuram wierzy, iż w spotkaniu rewanżowym Barçę stać na zwycięstwo "2-0 lub 3-1".
"Wiemy, że czeka nas ciężkie zadanie, ale w świecie futbolu wszystko jest możliwe. Chcemy dopiąć swego i awansować do kolejnej rundy", mówi z przekonaniem francuski defensor.
Doświadczony obrońca stwierdził, iż Barça mogła zapewnić sobie wygraną na Camp Nou, ale: "Liverpool zamknął się na swojej połowie i skupił się wyłącznie na defensywie. To było dla nas bardzo trudne, przy stanie 1-1 dążyliśmy do zdobycia gola i pogubiliśmy się w tyłach."
Thuram jest optymistą i zdaje sobie sprawę z ogromnych możliwości drzemiących w zespole. Zawodnik zaprzeczył jakoby Frank Rijkaard obmyślał specjalną taktykę na pojedynek rewanżowy: "Mamy swoja filozofię gry i nie musimy jej zmieniać. Zajmujemy pozycję lidera w lidze, bronimy tytułu najlepszej drużyny Champions League. To normalne, że po porażce zostaliśmy skrytykowani, ale następnego ranka wszyscy żyją przekonaniem, że możemy awansować do 1/4", twierdzi.
Lilian wziął udział w konferencji prasowej we francuskim Instytucie gdzie rozmawiano również na temat rasizmu. Piłkarz Barcelony przyznał, że Hiszpania może mieć problemy z nieodpowiednim zachowaniem kibiców. Stwierdził także, iż sam grając dla Juve nie czuł się obrażany z powodu odmiennego koloru skóry: "We Włoszech, a przede wszystkim w Rzymie, na południu gwiżdże się i znieważa ludzi o czarnym kolorze skóry przy każdym dotknięciu piłki", mówił zawodnik.
Reprezentant Francji potępił kibiców wznoszących rasistowskie okrzyki, we Włoszech w takich zachowaniu przodują ‘fani' Lazio, ale Thuram nie chciał wymianiać konkretnych nazw klubów: "Problem rasizmu dotyczy całego społeczeństwa. We Włoszech powinno się postąpić podobnie jak w Wielkiej Brytanii, gdzie takie zachowania są ostro karane", zakończył zmartwiony defensor.
[źródło: Sport]
"Wiemy, że czeka nas ciężkie zadanie, ale w świecie futbolu wszystko jest możliwe. Chcemy dopiąć swego i awansować do kolejnej rundy", mówi z przekonaniem francuski defensor.
Doświadczony obrońca stwierdził, iż Barça mogła zapewnić sobie wygraną na Camp Nou, ale: "Liverpool zamknął się na swojej połowie i skupił się wyłącznie na defensywie. To było dla nas bardzo trudne, przy stanie 1-1 dążyliśmy do zdobycia gola i pogubiliśmy się w tyłach."
Thuram jest optymistą i zdaje sobie sprawę z ogromnych możliwości drzemiących w zespole. Zawodnik zaprzeczył jakoby Frank Rijkaard obmyślał specjalną taktykę na pojedynek rewanżowy: "Mamy swoja filozofię gry i nie musimy jej zmieniać. Zajmujemy pozycję lidera w lidze, bronimy tytułu najlepszej drużyny Champions League. To normalne, że po porażce zostaliśmy skrytykowani, ale następnego ranka wszyscy żyją przekonaniem, że możemy awansować do 1/4", twierdzi.
Lilian wziął udział w konferencji prasowej we francuskim Instytucie gdzie rozmawiano również na temat rasizmu. Piłkarz Barcelony przyznał, że Hiszpania może mieć problemy z nieodpowiednim zachowaniem kibiców. Stwierdził także, iż sam grając dla Juve nie czuł się obrażany z powodu odmiennego koloru skóry: "We Włoszech, a przede wszystkim w Rzymie, na południu gwiżdże się i znieważa ludzi o czarnym kolorze skóry przy każdym dotknięciu piłki", mówił zawodnik.
Reprezentant Francji potępił kibiców wznoszących rasistowskie okrzyki, we Włoszech w takich zachowaniu przodują ‘fani' Lazio, ale Thuram nie chciał wymianiać konkretnych nazw klubów: "Problem rasizmu dotyczy całego społeczeństwa. We Włoszech powinno się postąpić podobnie jak w Wielkiej Brytanii, gdzie takie zachowania są ostro karane", zakończył zmartwiony defensor.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)