Xavi i Iniesta kluczem do zwycięstw nad przyszłymi rywalami
Dwaj mali, jeśli chodzi o wzrost a wielcy, jeśli chodzi o umiejętności. Xavi i Iniesta w ostatnich meczach prowadzą Barçę do zwycięstw i miejmy nadzieję, że tak będzie również w trzech zbliżających się spotkaniach. Nie tylko strzelają gole dla Azulgarny jak to miało miejsce wczoraj, ale na dodatek świetnie współpracują w środku pola, rozbijają ataki rywali i skutecznie konstruują akcje ofensywne, które sieją zagrożenie pod bramką rywala. Teraz, kiedy nadchodzi rewanż z Liverpoolem dwa "maluchy" ze środka pola będą musiały zaczarować twardą i zdecydowanie wyższą od nich linię pomocy 'The Reds' po to by dać Barcelonie awans do kolejnej rundy. Tylko magia może sprawić, że Barça odrobi starty i miejmy nadzieję, że Xavi i Iniesta uzupełnieni jeszcze bardziej ofensywnym od nich Deco, poprowadzą Dumę Katalonii do triumfu na Anfield Road. Triumfu, który pokaże, że Barça znowu jest wielka.
Z pewnością Rijkaard nie podejmie podobnego ryzyka w ustawieniu jak wczoraj w meczu z Liverpoolem, jednak zestawienie linii pomocy przy ustawieniu 4-3-3 z takich zawodników jak Xavi-Deco-Iniesta jest całkiem możliwe. W ataku zapewne zagra wielka trójca Barcelony, czyli Ronaldinho, Eto'o i Messi. Tutaj też wiele nadziei prasa szuka w Argentyńczyku, który wczoraj podobnie jak dwaj tytułowi bohaterowie, był na boisku praktycznie wszędzie i szkoda jedynie, że nie strzelił gola. Oczywiście nie możemy zapominać także o Ronalidnho i Eto'o, którzy szybko powracają do swojej najwyższej formy. Jak widać coraz więcej piłkarzy jest w stanie wziąć na siebie ciężar gry i to musi cieszyć Franka Rijkaarda. Mister ma aktualnie w czym wybierać, miejmy nadzieję, że te problemy bogactwa przełożą się na korzystne wyniki w najbliższych spotkaniach.
[źródło: Sport/MD/własne]
Z pewnością Rijkaard nie podejmie podobnego ryzyka w ustawieniu jak wczoraj w meczu z Liverpoolem, jednak zestawienie linii pomocy przy ustawieniu 4-3-3 z takich zawodników jak Xavi-Deco-Iniesta jest całkiem możliwe. W ataku zapewne zagra wielka trójca Barcelony, czyli Ronaldinho, Eto'o i Messi. Tutaj też wiele nadziei prasa szuka w Argentyńczyku, który wczoraj podobnie jak dwaj tytułowi bohaterowie, był na boisku praktycznie wszędzie i szkoda jedynie, że nie strzelił gola. Oczywiście nie możemy zapominać także o Ronalidnho i Eto'o, którzy szybko powracają do swojej najwyższej formy. Jak widać coraz więcej piłkarzy jest w stanie wziąć na siebie ciężar gry i to musi cieszyć Franka Rijkaarda. Mister ma aktualnie w czym wybierać, miejmy nadzieję, że te problemy bogactwa przełożą się na korzystne wyniki w najbliższych spotkaniach.
[źródło: Sport/MD/własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)