Daniel Alves: Gra w Barcelonie jest marzeniem każdego zawodnika
Jest jednym z najlepszych obrońców La Liga, a może i Europy. Niezwykle ofensywny, skuteczny w destrukcji - dziś zobaczymy go w konfrontacji z Barceloną, a jego pojedynki z Ronaldinho powinny być wizytówką meczu na szczycie Primera Division.
Daniel Alves, bo o nim mowa, już cztery lata broni barw klubu ze stolicy Andaluzji. Do Hiszpanii trafił z brazylijskiego FC Bahia w 2003 roku i konsekwentnie stawał się jednym z najlepszych na swojej pozycji na Półwyspie Iberyjskim. Latem pytał o niego Liverpool proponując 15 mln euro, propozycja "The Reds" została jednak z miejsca odrzucona.
Teraz Alves łączony jest z Barçą i jak sam mówił na łamach Catalunya Ràdio, "prezydent Sevilli ma pakt z Joanem Laportą, dzięki któremu kataloński klub mógłby mnie sprowadzić". Brazylijczyk podkreśla, że jego aspiracją jest "stałe podnoszenie piłkarskich umiejętności i któregoś dnia występy w takim klubie jak Barcelona, co jest marzeniem każdego zawodnika". "Mam nadzieję, że porozumienie jest możliwe i będę mógł zostać graczem Barçy" - powiedział. Według Daniela, Ronaldinho "zrobił wiele dla Barçy i nie otrzymuje należnego mu szacunku, na który zasługuje". Słowa te nawiązują do krytyki jaka pojawiła się w ostatnich miesiącach pod adresem Gaúcho.
Kontrakt Alvesa obowiązuje do czerwca 2011 roku, a klauzula odejścia zapisana w umowie wynosi 60 mln euro. Ten 23-letni obrońca posiada hiszpańskie obywatelstwo i nie jest tajemnicą, że sztab szkoleniowy Barcelony będzie starał się latem sprowadzić tego wartościowego gracza na Camp Nou.
[źródło: Mundo Deportivo]
Daniel Alves, bo o nim mowa, już cztery lata broni barw klubu ze stolicy Andaluzji. Do Hiszpanii trafił z brazylijskiego FC Bahia w 2003 roku i konsekwentnie stawał się jednym z najlepszych na swojej pozycji na Półwyspie Iberyjskim. Latem pytał o niego Liverpool proponując 15 mln euro, propozycja "The Reds" została jednak z miejsca odrzucona.
Teraz Alves łączony jest z Barçą i jak sam mówił na łamach Catalunya Ràdio, "prezydent Sevilli ma pakt z Joanem Laportą, dzięki któremu kataloński klub mógłby mnie sprowadzić". Brazylijczyk podkreśla, że jego aspiracją jest "stałe podnoszenie piłkarskich umiejętności i któregoś dnia występy w takim klubie jak Barcelona, co jest marzeniem każdego zawodnika". "Mam nadzieję, że porozumienie jest możliwe i będę mógł zostać graczem Barçy" - powiedział. Według Daniela, Ronaldinho "zrobił wiele dla Barçy i nie otrzymuje należnego mu szacunku, na który zasługuje". Słowa te nawiązują do krytyki jaka pojawiła się w ostatnich miesiącach pod adresem Gaúcho.
Kontrakt Alvesa obowiązuje do czerwca 2011 roku, a klauzula odejścia zapisana w umowie wynosi 60 mln euro. Ten 23-letni obrońca posiada hiszpańskie obywatelstwo i nie jest tajemnicą, że sztab szkoleniowy Barcelony będzie starał się latem sprowadzić tego wartościowego gracza na Camp Nou.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)