Eto'o: Jeśli zdobędziemy tytuł, radość będzie większa
Samuel Eto'o uważa, że zdobycie tytułu mistrzowskiego po emocjonującej walce do ostatniej kolejki "smakuje" dużo lepiej nić mistrzostwo na kilka kolejek przed końcem z dużą przewagą punktową. "Kibice również cieszą się bardziej z takiego zwycięstwa".
Kameruńczyk zapytany na konferencji prasowej o najbliższe pięć kolejek, które będą istną "bitwą" o fotel lidera La Liga, odpowiedział: "Jeśli zdobędziemy tytuł, będziemy się bardziej z niego cieszyć". Uważa, że wszystkie te potknięcia i przeciwności losu, które wyniknęły w takcie sezonu sprawią, że smak zwycięstwa będzie dużo lepszy. "Kiedy cierpisz, twoja wartość wzrasta diametralnie wówczas gdy osiągniesz zamierzony cel. Kibice również cieszą się bardziej z takiego zwycięstwa".
Cztery punkty - dokładnie tyle dzieli trzy czołowe drużyny pretendujące do tytułu mistrzowskiego. Liga hiszpańska jest teraz bardziej wyrównana, niż jak to było kilka, kilkanaście lat temu. "Liga jest teraz bardzo emocjonująca i wszyscy, którzy kochają futbol, zapewne są szczęśliwi z takiego obrotu sprawy".
Eto'o uważa, że tak utytułowana drużyna jak Barça, potrzebuje takich wyzwań: "Wielki mistrz potrzebuje wielkich przeciwników i Real w obecnej formie jest takim rywalem". Kameruńczyk przypomina, że to Duma Katalonii wciąż jest faworytem: "To, kto zdobędzie tytuł wciąż zależy tylko od nas i to drużyny znajdujące się w tabeli za nami muszą się martwić i czekać na nasze potknięcie. Jeśli będziemy dalej wygrywać, nie ma się o co martwić".
Gazety różnie rozpisywały się na temat celebracji po zdobytym golu w meczu z Sociedad. Kameruńczyk przebiegł całe boisko aby objąć Valdésa i cieszyć się razem z nim. Samuel tłumaczył swoje zachowanie: "Już przed wyjściem na boisko miałem wszystko dokładnie zaplanowane. Kiedy wpada gol, Victor zazwyczaj sam unosi ręce w geście triumfu, kiedy reszta świętuje razem, dlatego tak się zachowałem." Zdementował również wszystkie inne teorie pojawiające się w mediach: "Doszukujecie się problemów, które nie istnieją" - skomentował zawodnik.
[źródło: fcbarcelona.cat]
Kameruńczyk zapytany na konferencji prasowej o najbliższe pięć kolejek, które będą istną "bitwą" o fotel lidera La Liga, odpowiedział: "Jeśli zdobędziemy tytuł, będziemy się bardziej z niego cieszyć". Uważa, że wszystkie te potknięcia i przeciwności losu, które wyniknęły w takcie sezonu sprawią, że smak zwycięstwa będzie dużo lepszy. "Kiedy cierpisz, twoja wartość wzrasta diametralnie wówczas gdy osiągniesz zamierzony cel. Kibice również cieszą się bardziej z takiego zwycięstwa".
Cztery punkty - dokładnie tyle dzieli trzy czołowe drużyny pretendujące do tytułu mistrzowskiego. Liga hiszpańska jest teraz bardziej wyrównana, niż jak to było kilka, kilkanaście lat temu. "Liga jest teraz bardzo emocjonująca i wszyscy, którzy kochają futbol, zapewne są szczęśliwi z takiego obrotu sprawy".
Eto'o uważa, że tak utytułowana drużyna jak Barça, potrzebuje takich wyzwań: "Wielki mistrz potrzebuje wielkich przeciwników i Real w obecnej formie jest takim rywalem". Kameruńczyk przypomina, że to Duma Katalonii wciąż jest faworytem: "To, kto zdobędzie tytuł wciąż zależy tylko od nas i to drużyny znajdujące się w tabeli za nami muszą się martwić i czekać na nasze potknięcie. Jeśli będziemy dalej wygrywać, nie ma się o co martwić".
Gazety różnie rozpisywały się na temat celebracji po zdobytym golu w meczu z Sociedad. Kameruńczyk przebiegł całe boisko aby objąć Valdésa i cieszyć się razem z nim. Samuel tłumaczył swoje zachowanie: "Już przed wyjściem na boisko miałem wszystko dokładnie zaplanowane. Kiedy wpada gol, Victor zazwyczaj sam unosi ręce w geście triumfu, kiedy reszta świętuje razem, dlatego tak się zachowałem." Zdementował również wszystkie inne teorie pojawiające się w mediach: "Doszukujecie się problemów, które nie istnieją" - skomentował zawodnik.
[źródło: fcbarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)