Valdés o sprawach bieżących: Damy radę wskoczyć na fotel lidera
Bramkarz FC Barcelony, Victor Valdés ma olbrzymią nadzieje na odzyskanie fotela lidera hiszpańskiej Primera Division. Golkiper Dumy Katalonii liczy na zwycięstwo nad Atlético Madryt i na potknięcie Realu Madryt w meczu z Recrativo Huelva.
"Pokładam wielką nadzieję, że ponownie uda nam się wskoczyć na fotel lidera. Wiem, że to nam się uda", powiedział Valdés, po chwili dodając: "wygrać cztery pozostałe spotkania, to jest nasz cel. Niemniej jednak to nie wszystko, musimy liczyć także na drobne potknięcie naszego rywala", tak widzi sytuacje w La Liga '1' Barçy.
Barcelona za kadencji Franka Rijkaarda nie potrafiła pokonać Atlético Madryt, a Fernando Torres był największym katem katalońskiej ekipy.
Bramkarz Barçy liczy, iż ‘El Nino' w meczu z Barceloną nie będzie miał dobrego dnia. "To jasne, że Fernando jest piłkarzem, który nigdy nie będzie wspominany miło przez Cules, niemniej jednak każda historia ma swój koniec, ja mam nadzieję, że ta zakończy się w najbliższy weekend", dodał.
Swoją ufność w porażkę Realu, Victor pokłada w umiejętności Mario Álvareza, byłego defensora Blaugrany, a teraz piłkarza Huelvy. "Moją rolą nie jest udzielanie rad Mario, on wie co ma robić. Do tego ma jeszcze olbrzymią motywację do wygrania najbliższego meczu z Realem", stwierdził.
Duma Katalonii nie radzi sobie w tym sezonie najlepiej. Straciła już niemal wszystkie szanse na trofea. Liga Mistrzów, Puchar Interkontynentalny, Copa del Rey i Superpuchar Europy poszły w niepamięć.
Valdés próbował wyjaśnić niemoc, którą charakteryzuje się ekipa mistrza Hiszpanii w tym sezonie. "Wydaje mi się, że jest to skutek złego przygotowania przedsezonowego. Mimo wielkich aspiracji i chęci nie wszystko poszło po naszej myśli", kontynuował.
Na koniec Victor wyraził swoją frustracje po nieudanych występach. "Pomimo nieudanych występów i złości, która się w nas kumuluje nadal staramy się być w pełni skoncentrowani", zakończył.
[źródło: Sport]
"Pokładam wielką nadzieję, że ponownie uda nam się wskoczyć na fotel lidera. Wiem, że to nam się uda", powiedział Valdés, po chwili dodając: "wygrać cztery pozostałe spotkania, to jest nasz cel. Niemniej jednak to nie wszystko, musimy liczyć także na drobne potknięcie naszego rywala", tak widzi sytuacje w La Liga '1' Barçy.
Barcelona za kadencji Franka Rijkaarda nie potrafiła pokonać Atlético Madryt, a Fernando Torres był największym katem katalońskiej ekipy.
Bramkarz Barçy liczy, iż ‘El Nino' w meczu z Barceloną nie będzie miał dobrego dnia. "To jasne, że Fernando jest piłkarzem, który nigdy nie będzie wspominany miło przez Cules, niemniej jednak każda historia ma swój koniec, ja mam nadzieję, że ta zakończy się w najbliższy weekend", dodał.
Swoją ufność w porażkę Realu, Victor pokłada w umiejętności Mario Álvareza, byłego defensora Blaugrany, a teraz piłkarza Huelvy. "Moją rolą nie jest udzielanie rad Mario, on wie co ma robić. Do tego ma jeszcze olbrzymią motywację do wygrania najbliższego meczu z Realem", stwierdził.
Duma Katalonii nie radzi sobie w tym sezonie najlepiej. Straciła już niemal wszystkie szanse na trofea. Liga Mistrzów, Puchar Interkontynentalny, Copa del Rey i Superpuchar Europy poszły w niepamięć.
Valdés próbował wyjaśnić niemoc, którą charakteryzuje się ekipa mistrza Hiszpanii w tym sezonie. "Wydaje mi się, że jest to skutek złego przygotowania przedsezonowego. Mimo wielkich aspiracji i chęci nie wszystko poszło po naszej myśli", kontynuował.
Na koniec Victor wyraził swoją frustracje po nieudanych występach. "Pomimo nieudanych występów i złości, która się w nas kumuluje nadal staramy się być w pełni skoncentrowani", zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)