Rekord świata Barcelony

Looky

26 maja 2007, 12:16

Brak komentarzy
25 lat temu padł rekord świata, ale nie w wymiernej konkurencji - rekord futbolowego transferu. 27 maja 1982 r. FC Barcelona zapłaciła 10 milionów dolarów argentyńskiemu Boca Juniors za "Złotego Chłopca", Diego Armando Maradonę.

"Boski Diego", jak go potem nazywano, miał wtedy 21 lat i był "narodowym skarbem Argentyny". Rekordowa na owe czasy suma przekonała klub z Buenos Aires, że warto ten "skarb" wyeksportować do Hiszpanii. Na pierwszy trening Maradony w barwach Barcelony przyszło 70 tysięcy ludzi...

Argentyńczykowi nie wiodło się specjalnie w Katalonii. W 1983 r., w ligowym meczu Barcelony z Athletic Bilbao Andoni Goicoechea, zwany nie bez przyczyny "rzeźnikiem z Bilbao", złamał nogę idolowi Argentyny. Maradona pauzował cztery miesiące. Liczne kontuzje i urazy oraz żółtaczka zakaźna nie pozwoliła Maradonie spełnić wielkich oczekiwań i zademonstrować pełni niewątpliwego talentu. Barcelona jednak nie straciła na tym "interesie", odsprzedając Maradonę w 1984 r. włoskiemu klubowi SSC Napoli. I znowu na stadion Sao Paolo w Neapolu przyszło oglądać Maradonę 70 000 fanów...

Maradona został piłkarzem klubu Argentinos Juniors jako 10-latek. W 1981 r. przeniósł się do bardziej renomowanego zespołu Boca Juniors. 27 lutego 1977 r., mając niespełna 17 lat zadebiutował w reprezentacji Argentyny, prowadzonej przez Luisa Cesara Menottiego, ale trener nie zabrał go na MŚ 1978, gdy Argentyńczycy, na własnych boiskach zdobyli tytuł mistrzowski.

Potem przyszły wielkie wzloty i upadki idola futbolu. Na MŚ 1982 usunięto go z boiska za kopnięcie rywala bez piłki podczas meczu z Brazylią (1:3). W turnieju MŚ 1986 triumfował, całując Puchar Świata, a w meczu 1/4 finału niemal sam pokonał - "ręką i lewą nogą" - Anglię (2:0). W 1990 r. w MŚ we Włoszech opłakiwał stratę Pucharu na rzecz Niemców, którzy wygrali w finale z Argentyną 1:0. Kolejne mistrzostwa (1990 r., w USA) opuszczał w niesławie, gdy odkryto, że zażywał kokainę.

Dziś, po latach, płaci się pięciokrotnie lub sześciokrotnie więcej za idoli futbolu, ale schorowany i "po przejściach" Maradona był pierwszym, za którego zapłacono "górę złota".

[źródło: gazeta.pl]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze