Zasłużone zwycięstwo i bezmyślna kartka Ronaldinho
W dniu dzisiejszym na Camp Nou zagościło Getafe. Zawodników Barcelony chyba nie trzeba było specjalnie mobilizować do tego spotkania, gdyż wszyscy jeszcze mamy w pamięci kompromitującą porażkę z zespołem Berndta Schustera, w rewanżowym półfinale Copa del Rey. Co więcej, Barça potrzebowała trzech punktów, aby nie stracić dystansu do lidera - Realu, który we wcześniejszym meczu, pokonał Deportivo 3-1.
Barcelona rozpoczęła mecz od bardzo mocnego uderzenia. Piłkę z prawej strony przejął Messi, po czym odegrał ją do Eto'o. Kameruńczyk wyprzedził dwóch obrońców nim ci zdążyli się odwrócić i przed wybiegającym Abbondanzierim podał do Ronaldinho, który ze spokojem wpakował piłkę do siatki.
Barça spokojnie kontrolowała przebieg spotkania i nie pozwalała rywalom dojść nawet do pola karnego. Co jakiś czas strzału próbował Eto'o, Messi lub Xavi lecz nie przyniosły one korzyści bramkowej. Najbliżej zdobycia drugiego gola był Puyol. W 31. minucie z lewej strony dograł piłkę Deco, kapitan Blaugrana wyskoczył najwyżej i piłka po jego strzale o centymetry minęła lewy słupek bramki Getafe.
Osiem minut później, czerwoną kartkę za bezmyślny faul ujrzał Ronaldinho. Brazylijczyk, który rozgrywał bardzo dobre spotkanie, nie wytrzymał psychicznie po kolejnym z rzędu faulu na nim, kopnął jednego z obrońców Getafe. Sędzia nie wahał się nawet przez chwilę i Ronnie chwilę później schodził do szatni. Sam Frank Rijkaard poszedł za nim do szatni, aby uspokoić zawodnika. Do końca pierwszej połowy nic już się nie wydarzyło.
Początek drugiej części gry, to spokojna gra Barçy i wyczekiwanie na swoją szansę. Takowa nadarzyła się w 53. minucie. Po faulu na Messim, piłkę dogrywał z prawej strony Deco i Eto'o z najbliższej odległości, minimalnie chybił. Cztery minuty później znów było gorąco pod bramką gości. Kontrę zainicjował bardzo aktywny Messi, zagrał na prawo do Deco i po dośrodkowaniu, strzelał na bramkę Eto'o, jednak jego strzał w ostatniej chwili został zablokowany. Ale to nie koniec emocji, Deco dośrodkował z rzutu rożnego i obrońcy Getafe wybili piłkę z linii po strzale jednego z zawodników Barçy.
W 67. minucie kolejny groźny rzut wolny, tym razem z lewej strony. Do piłki podszedł Deco, tym razem oddał zaskakujący strzał i Abbondanzieri w ostatniej chwili wybił piłkę z linii. Kolejne minuty to walka w środku pola i mnóstwo fauli. O ostrej i zaciętej grze świadczy dziewięć żółtych kartek i jedna czerwona.
83. minuta mogła przesądzić losy mistrzostwa. Pachon wygrał pojedynek 1 na 1 z Puyolem po prawej stronie. Uderzył piłkę wzdłuż bramki i w ostatniej chwili Oleguer - pojawił się za Bellettiego w 62. minucie i raczej grał dla gości niż dla Barçy - wybił piłkę spod bramki. Dwie minuty później znów było groźnie. Na bramkę uderzał Celestini i Valdés z najwyższym trudem przeniósł piłkę ponad bramką. Ostatecznie Barcelona odparła ataki Getafe i zgarnęła cenne trzy punkty w dzisiejszym meczu.
Zwycięstwo jak najbardziej zasłużone, jednak trochę wymęczone w drugiej połowie. Gdyby nie bezmyślna czerwona kartka Ronaldinho w pierwszej połowie, mecz na pewno ułożyłby się inaczej. W pierwszej części Getafe nie miało nic do powiedzenia. Pressing w środku pola i pewna gra w obronie sprawiły, że Barcelona była stroną dominującą. W drugiej połowie Blaugrana również starała się kontrolować sytuację, jednak grać o jednego zawodnika mniej jest bardzo ciężko, co spowodowało groźne kontrataki w końcówce podopiecznych Berndta Schustera. W przekroju całego spotkania Barcelona była drużyną bezsprzecznie lepszą, zabrakło jedynie tylko lepszego zachowania się pod bramką rywala w drugiej połowie.
Bramki:
1-0 Ronaldinho (2')
FC Barcelona:
Valdés; Belletti (Oleguer, 62'), Puyol, Thuram, Van Bronckhorst; Edmílson, Xavi (Iniesta, 90+3'), Deco, Ronaldinho, Eto'o, Messi (Motta, 89').
Getafe FC:
Abbondanzieri; Contra, Belenguer, Pulido, Paredes; Mario Cotelo, Celestini, Casquero, Nacho (Albín, 60'); Verpakovskis (Pachón, 60'), Manu.
Arbiter: Pérez Burrull
Żółte kartki: Xavi (5'), Casquero (25'), Belenguer (41'), Deco (43'), Nacho (51'), Albín (61'), Paredes (63'), Edmílson (80')
Czerwona kartka: Ronaldinho (38')
Widzów: 64.574
Szczegóły w relacji live
Barcelona rozpoczęła mecz od bardzo mocnego uderzenia. Piłkę z prawej strony przejął Messi, po czym odegrał ją do Eto'o. Kameruńczyk wyprzedził dwóch obrońców nim ci zdążyli się odwrócić i przed wybiegającym Abbondanzierim podał do Ronaldinho, który ze spokojem wpakował piłkę do siatki.
Barça spokojnie kontrolowała przebieg spotkania i nie pozwalała rywalom dojść nawet do pola karnego. Co jakiś czas strzału próbował Eto'o, Messi lub Xavi lecz nie przyniosły one korzyści bramkowej. Najbliżej zdobycia drugiego gola był Puyol. W 31. minucie z lewej strony dograł piłkę Deco, kapitan Blaugrana wyskoczył najwyżej i piłka po jego strzale o centymetry minęła lewy słupek bramki Getafe.
Osiem minut później, czerwoną kartkę za bezmyślny faul ujrzał Ronaldinho. Brazylijczyk, który rozgrywał bardzo dobre spotkanie, nie wytrzymał psychicznie po kolejnym z rzędu faulu na nim, kopnął jednego z obrońców Getafe. Sędzia nie wahał się nawet przez chwilę i Ronnie chwilę później schodził do szatni. Sam Frank Rijkaard poszedł za nim do szatni, aby uspokoić zawodnika. Do końca pierwszej połowy nic już się nie wydarzyło.
Początek drugiej części gry, to spokojna gra Barçy i wyczekiwanie na swoją szansę. Takowa nadarzyła się w 53. minucie. Po faulu na Messim, piłkę dogrywał z prawej strony Deco i Eto'o z najbliższej odległości, minimalnie chybił. Cztery minuty później znów było gorąco pod bramką gości. Kontrę zainicjował bardzo aktywny Messi, zagrał na prawo do Deco i po dośrodkowaniu, strzelał na bramkę Eto'o, jednak jego strzał w ostatniej chwili został zablokowany. Ale to nie koniec emocji, Deco dośrodkował z rzutu rożnego i obrońcy Getafe wybili piłkę z linii po strzale jednego z zawodników Barçy.
W 67. minucie kolejny groźny rzut wolny, tym razem z lewej strony. Do piłki podszedł Deco, tym razem oddał zaskakujący strzał i Abbondanzieri w ostatniej chwili wybił piłkę z linii. Kolejne minuty to walka w środku pola i mnóstwo fauli. O ostrej i zaciętej grze świadczy dziewięć żółtych kartek i jedna czerwona.
83. minuta mogła przesądzić losy mistrzostwa. Pachon wygrał pojedynek 1 na 1 z Puyolem po prawej stronie. Uderzył piłkę wzdłuż bramki i w ostatniej chwili Oleguer - pojawił się za Bellettiego w 62. minucie i raczej grał dla gości niż dla Barçy - wybił piłkę spod bramki. Dwie minuty później znów było groźnie. Na bramkę uderzał Celestini i Valdés z najwyższym trudem przeniósł piłkę ponad bramką. Ostatecznie Barcelona odparła ataki Getafe i zgarnęła cenne trzy punkty w dzisiejszym meczu.
Zwycięstwo jak najbardziej zasłużone, jednak trochę wymęczone w drugiej połowie. Gdyby nie bezmyślna czerwona kartka Ronaldinho w pierwszej połowie, mecz na pewno ułożyłby się inaczej. W pierwszej części Getafe nie miało nic do powiedzenia. Pressing w środku pola i pewna gra w obronie sprawiły, że Barcelona była stroną dominującą. W drugiej połowie Blaugrana również starała się kontrolować sytuację, jednak grać o jednego zawodnika mniej jest bardzo ciężko, co spowodowało groźne kontrataki w końcówce podopiecznych Berndta Schustera. W przekroju całego spotkania Barcelona była drużyną bezsprzecznie lepszą, zabrakło jedynie tylko lepszego zachowania się pod bramką rywala w drugiej połowie.
Bramki:
1-0 Ronaldinho (2')
FC Barcelona:
Valdés; Belletti (Oleguer, 62'), Puyol, Thuram, Van Bronckhorst; Edmílson, Xavi (Iniesta, 90+3'), Deco, Ronaldinho, Eto'o, Messi (Motta, 89').
Getafe FC:
Abbondanzieri; Contra, Belenguer, Pulido, Paredes; Mario Cotelo, Celestini, Casquero, Nacho (Albín, 60'); Verpakovskis (Pachón, 60'), Manu.
Arbiter: Pérez Burrull
Żółte kartki: Xavi (5'), Casquero (25'), Belenguer (41'), Deco (43'), Nacho (51'), Albín (61'), Paredes (63'), Edmílson (80')
Czerwona kartka: Ronaldinho (38')
Widzów: 64.574
Szczegóły w relacji live
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)