Cicinho: Nie widzę niczego złego w opłacaniu przeciwników
W ostatnich tygodniach w Hiszpanii głośno zrobiło się na temat rzekomych premii dla przeciwników Realu i Barcelony, dzięki którym drużyny, z którymi mieli mierzyć się pretendenci do mistrzowskiego tytułu, miały wykazać dodatkową mobilizację. Cicnho nie widzi niczego złego w takiej sytuacji.
"W Brazylii grałem dla klubu, który otrzymywał pieniądze w ten sposób jeśli wygrał jakiś mecz. To jest coś co po prostu ma miejsce w piłce nożnej i nie widzę w tym niczego złego. Jest to natomiast dodatkowa mobilizacja, by grać jeszcze lepiej" - zaznaczył Brazylijczyk, którego nie martwi stracie z Realem Zaragoza, któremu zdaniem madryckiej telewizji Barcelona oferowała pieniądze za pokonanie "Królewskich". "To nas nie przeraża, bo wiemy, że tak czy owak Zaragoza chce nas pokonać. Real Madryt jest drużyną, z którą każdy chce zwyciężyć" - dodał.
"Nie sądzę, by dodatkowe pieniądze mogły im pomóc. Jeśli nawet otrzymali propozycję finansową z Barcelony, nie dojdzie ona do skutku, bo zamierzamy ten mecz wygrać" - podsumował.
[źródło: Goal]
"W Brazylii grałem dla klubu, który otrzymywał pieniądze w ten sposób jeśli wygrał jakiś mecz. To jest coś co po prostu ma miejsce w piłce nożnej i nie widzę w tym niczego złego. Jest to natomiast dodatkowa mobilizacja, by grać jeszcze lepiej" - zaznaczył Brazylijczyk, którego nie martwi stracie z Realem Zaragoza, któremu zdaniem madryckiej telewizji Barcelona oferowała pieniądze za pokonanie "Królewskich". "To nas nie przeraża, bo wiemy, że tak czy owak Zaragoza chce nas pokonać. Real Madryt jest drużyną, z którą każdy chce zwyciężyć" - dodał.
"Nie sądzę, by dodatkowe pieniądze mogły im pomóc. Jeśli nawet otrzymali propozycję finansową z Barcelony, nie dojdzie ona do skutku, bo zamierzamy ten mecz wygrać" - podsumował.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)