Barça z Pucharem Katalonii! Barcelona - Espanyol 1:1 (k.5:4)
Zespół Barcelony sprawił dziś sobie i swoim kibicom mały prezent w postaci zwycięstwa w batalii o Pucharu Katalonii. Podopieczni Franka Rijkaarda po przeciętnym meczu zremisowali z Espanyolem 1:1, lecz rzuty karne strzelali już bezbłędnie i trofeum, które w zeszłym roku wywalczyli podopieczni Erneseto Valverde, wróciło na Camp Nou.
Mecz znakomicie rozpoczął się dla Barçy, bowiem już w 9. minucie obsłużony świetnym podaniem Ezquerro strzelił bramkę dającej Dumie Katalonii prowadzenie. Później do głosu zaczęli dochodzić piłkarze Espanyolu i wyrównanie przyszło po upływie kwadransa. Po dokładnym dograniu, Pedraza nie miał problemów z umieszczeniem piłki w bramce Jorquery. Do końca pierwszej połowy niewiele się działo, choć w 44. minucie Espanyol strzelił gola, którego jednak arbiter nie uznał.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Barça częściej atakowała, lecz groźniejsze sytuacje stwarzał zespół przeciwnika. Z jednej i drugiej strony bramka była jednak jak zaczarowana. W 71. minucie znakomitą sytuację miał Motta, który po dośrodkowaniu Dos Santosa strzelał głową, lecz Gorka w sobie tylko wiadomy sposób odbił piłkę. Kilka minut później podopieczni Valverde zdobyli gola, lecz ponownie sędzia bramki nie uznał. Mecz zakończył się rezultatem 1:1, więc do wyłonienia zwycięzy potrzebne były rzuty karne.
A w tych bezbłędnie strzelali już piłkarze Barcelony. Kolejno trafiali Ezquerro, Giovani, Belletti, Marc Crosas i Motta, a ze strony Espanyolu Julián, Palanca, De Pablos i Lao. Gola nie zdobył jedynie strzelający jako pierwszy Angel. Barça zwyciężyła po rzutach karnych 5:4 i tym samym sięgnęła po trzeci w ostatnich czterech latach Puchar Katalonii.
Dla wszystkich młodych i rezerwowych piłkarzy Barçy dzisiejsze zwycięstwo może być sukcesem i dać wewnętrzną satysfakcję. Kiedy Thiago Motta z uśmiechem na ustach unosił w górę trofeum, a gratulacje składał mu Joan Laporta, przypomniał się wygrany przez Barcelonę finał Pucharu Mistrzów z zeszłego roku. Bo choć ranga i sukces zdecydowanie mniejszy, to nie należy zapominać, że triumfują ci, którzy na co dzień nie stanowią o sile drużyny Franka Rijkaarda. Gratulujemy!
Barcelona - Espanyol 1:1 (1:1, k.5:4)
1:0, Ezquerro 9.
1:1, Pedraza 24.
Rzuty karne:
0:0, Angel (niecelnie). 1:0, Ezquerro. 1:1, Julián. 2:1, Dos Santos. 2:2, Palanca. 3:2, Belletti. 3:3, De Pablo. 4:3, Marc Crosas. 4:4, Lao. 5:4, Motta.
Barcelona: Jorquera, Belletti, Olmo, Oleguer, Sylvinho, Sastre, Motta, Marc Crosas, Giovani dos Santos, Ezquerro, Orlandi.
Espanyol: Gorka, Chica, Jarque, Toni Lao,Fede, Rufete, Julián, Ángel, Moha, Coro, Pedraza.
Więcej szczegółów meczu w relacji live.
Mecz znakomicie rozpoczął się dla Barçy, bowiem już w 9. minucie obsłużony świetnym podaniem Ezquerro strzelił bramkę dającej Dumie Katalonii prowadzenie. Później do głosu zaczęli dochodzić piłkarze Espanyolu i wyrównanie przyszło po upływie kwadransa. Po dokładnym dograniu, Pedraza nie miał problemów z umieszczeniem piłki w bramce Jorquery. Do końca pierwszej połowy niewiele się działo, choć w 44. minucie Espanyol strzelił gola, którego jednak arbiter nie uznał.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Barça częściej atakowała, lecz groźniejsze sytuacje stwarzał zespół przeciwnika. Z jednej i drugiej strony bramka była jednak jak zaczarowana. W 71. minucie znakomitą sytuację miał Motta, który po dośrodkowaniu Dos Santosa strzelał głową, lecz Gorka w sobie tylko wiadomy sposób odbił piłkę. Kilka minut później podopieczni Valverde zdobyli gola, lecz ponownie sędzia bramki nie uznał. Mecz zakończył się rezultatem 1:1, więc do wyłonienia zwycięzy potrzebne były rzuty karne.
A w tych bezbłędnie strzelali już piłkarze Barcelony. Kolejno trafiali Ezquerro, Giovani, Belletti, Marc Crosas i Motta, a ze strony Espanyolu Julián, Palanca, De Pablos i Lao. Gola nie zdobył jedynie strzelający jako pierwszy Angel. Barça zwyciężyła po rzutach karnych 5:4 i tym samym sięgnęła po trzeci w ostatnich czterech latach Puchar Katalonii.
Dla wszystkich młodych i rezerwowych piłkarzy Barçy dzisiejsze zwycięstwo może być sukcesem i dać wewnętrzną satysfakcję. Kiedy Thiago Motta z uśmiechem na ustach unosił w górę trofeum, a gratulacje składał mu Joan Laporta, przypomniał się wygrany przez Barcelonę finał Pucharu Mistrzów z zeszłego roku. Bo choć ranga i sukces zdecydowanie mniejszy, to nie należy zapominać, że triumfują ci, którzy na co dzień nie stanowią o sile drużyny Franka Rijkaarda. Gratulujemy!
Barcelona - Espanyol 1:1 (1:1, k.5:4)
1:0, Ezquerro 9.
1:1, Pedraza 24.
Rzuty karne:
0:0, Angel (niecelnie). 1:0, Ezquerro. 1:1, Julián. 2:1, Dos Santos. 2:2, Palanca. 3:2, Belletti. 3:3, De Pablo. 4:3, Marc Crosas. 4:4, Lao. 5:4, Motta.
Barcelona: Jorquera, Belletti, Olmo, Oleguer, Sylvinho, Sastre, Motta, Marc Crosas, Giovani dos Santos, Ezquerro, Orlandi.
Espanyol: Gorka, Chica, Jarque, Toni Lao,Fede, Rufete, Julián, Ángel, Moha, Coro, Pedraza.
Więcej szczegółów meczu w relacji live.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)