Zwariowana kolejka - podsumowanie sobotnich spotkań Primera Divivsion

Theo

10 czerwca 2007, 02:39

Brak komentarzy
Wczorajszej nocy byliśmy świadkami niebywałego wydarzenia. Otóż Barça była o krok od obrony tytułu Mistrza Hiszpanii, jednak kluczowa okazała się ostatnia minuta meczu. Wówczas sytuacja zmieniła się diametralnie. "Duma Katalonii" zagrała zbyt pasywnie, przez co straciła gola w końcówce spotkania i jej szanse na triumf w Primera Divivsion bardzo zmalały. Ostatnią nadzieją Barcelony jest Mallorca, która za tydzień zmierzy się na Santiago Bernabeu z Realem Madryt. Piłkarze z Balearów, nie tracili w ostatnich tygodniach zbyt wielu goli, a dziś zremisowali bezbramkowo z Sevillą, co pokazuje, że podopieczni Gregorio Manzano nie są chłopcami do bicia.

Prześledźmy, zatem co wydarzyło się wczoraj na hiszpańskich stadionach.

Real Saragossa 2 - 2 Real Madryt

Mecz, który z pewnością był najważniejszy w tej kolejce ze względu na końcowy układ w tabeli La Liga. Od początku spotkania Real starał się przejąć inicjatywę, jednak to Saragossa pierwsza strzeliła bramkę. Jej strzelcem był Diego Milito, który wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu Ivana Helguery na Pablo Amarze.

Na początku drugiej połowy przewagę przejęli goście, którzy stworzyli kilka dogodnych sytuacji. Swoją przewagę "Królewscy" udokumentowali w 57 minucie spotkania, kiedy to do remisu doprowadził Ruud Van Nisterlooy. Kilka minut później niespodziewanie gospodarze odpowiedzieli bramką na 2-1. Na listę strzelców ponownie wpisał się Diego Milito, który bez wątpienia razem a Aimarem byli bohaterami Saragossy. W 89 minucie do wyniku 2-2 doprowadził Van Nisterlooy. Taki stan rzeczy utrzymał się już do końca meczu.

Atlético Madryt 2 - 3 Celta Vigo

Jest to kolejny sezon rozczarowań dla kibiców Atlético. Piłkarze ze stolicy Hiszpanii już praktycznie stracili szanse na udział w przyszłorocznej edycji Pucharu UEFA. Czy w obliczu tego niepowodzenia z drużyny odjedzie Fernando Torres? Młody Hiszpan, co roku jest kuszony ofertami z innych klubów.

Spotkanie dobrze zaczęło się dla gospodarzy. Maxi Rodriguez wykorzystał podanie Torresa i zza pola karnego trafił do siatki gości, w 28 minucie meczu było 1-0. Niespełna rzy minuty później z rzutu karnego wyrównał Bainao.

Na początku drugiej połowy podopieczni Hristo Stoichkova objęli prowadzenie po bramce Yago. Sytację Atlético znacznie skomplikowała czerwona kartka Luccina, którą otrzymał w 65 minucie spotkania. Piłkarze Celty wykorzystali osłabienie gospodarzy i podwyższyli wynik na 1-3. Gdy już losy spotkania wydawały się przesądzone bramkę na 2-3 strzelił Maxi Rodriguez, jednak to nie wystarczyło i ostatecznie Celta wygrała, bo zaciętym boju 2-3.

Levante 4 - 2 Valencia

Derby Walencji były najdziwniejszym spotkaniem tej kolejki. Kibice przybyli na Estadio Ciudad de Valencia ujrzeli aż 4 czerwone kartki, ale po kolei. Już w 3 minucie gospodarze wyszli na prowadzenie po strzale Rigy. 7 minut później czerwoną kartkę otrzymał Canizares, co znacząco utrudniło grę piłkarzom z Mestalla. W 11 minucie karnego na bramkę zamienił, Ballesta i było już 2-0. Kilka chwil później kontaktowego gola strzelił, Joaquin. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2-1 dla Levante.

Na początku drugiej części meczu drugą żółtą kartkę otrzymał Kapo i musiał zejść z boiska. Siły były wyrównane, ale tylko do czasu. W 48 minucie na 3-1 podwyższył Riga. 5 minut później Valencia musiała grać w 9 po tym jak czerwony kartonik ujrzał Ayala. Chwilę później drużyna "Nietoperzy" grał już tylko w 8. Murawę stadionu musiał opuścić Marchena po tym jak zobaczył drugą żółtą kartkę. Piłkarzy prowadzonych przez Floresa w 75 minucie meczu pogrążył Courtios. W końcówce drugą bramkę dla Valencii strzelił Baraja. Spotkanie zakończyło się ostatecznie wynikiem 4-2.

Mallorca 0 - 0 Sevilla

Niespodziewanym remisem zakończył się mecz Mallorci z Sevillą. Tym samym podopieczni Juande Ramosa stracili już raczej szanse na zdobycie mistrzostwa Hiszpanii. Bohaterem tego spotkania niewątpliwie był Angel Moya (bramkarz Mallorci), który wybronił wiele groźnych strzałów napastników Sevilli. Zespół z Andaluzji kończył to spotkanie w 10. W 73 minucie meczu drugą żółtą kartkę otrzymał Dragutinovic.

Real Betis 0 - 5 Osasuna

Nieoczekiwanie walczący o utrzymanie piłkarze z Sewilli polegli aż 0-5 z Osasuną. Na początku nic nie zapowiadało takiego wyniku. Pierwsza bramka padła dopiero w 31 minucie po strzale Flano.

Druga połowa była popisem w wykonaniu zawodników Osasuny. Drugiego gola dla klubu z Pampeluny zdobył Webo. Zrezygnowani gracze Betisu tracili kolejne bramki. Kolejno dla Osasuny strzelali Valdo, i dwie Sola. Końcowy wynik meczu to 0-5

Real Sociedad 0 - 0 Racing Santander

W tym meczu na szczególną uwagę zasługuje fakt, że sędzia tego spotkania pan Alfonso Alvarez Izquierdo pokazał aż 11 kartek, w tym dwie czerwone. Po dosyć nudnym spotkaniu Real Sociedad zremisował bezbramkowo z Racingiem Santander i przybliżył się do gry w Segunda Divivsion.

Villarreal 3 - 1 Athletic Bilbao

Na El Madrigal grały drużyny, które walczyły o bardzo istotne cele. Athletic, które nigdy nie spadło z ligi walczyło o pozostanie w niej na kolejny sezon, jednak po dzisiejszym meczu klub z Baskonii nie może być pewien utrzymania w Primera Divivsion. Villarreal, które w ostatnich tygodniach prezentuje wysoką formę dzisiejszym zwycięstwem przybliżył się do gry w przyszłorocznej edycji Pucharu UEFA.

Mecz zaczął się świetnie dla drużyny Athletic. Kilka akcji pod bramką przeciwnika zaowocowało golem Iraoli w 21 minucie. Goście cieszyli się prowadzeniem jedynie kwadrans, ponieważ w 36 minucie karnego na bramkę zamienił Forlan. Dwie minuty później ten sam zawodnik dobił rywali trafieniem na 2-1.

W drugiej połowie piłkarze z Bilbao nie zdołali odwrócić losów tego pojedynku. Na dokładkę w 51 minucie Ustaritz strzelił samobójczego gola i mecz zakończył się wynikiem 3-1 dla Villarreal.

[źródło: własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze