Barcelona zachowuje spokój ws. obcokrajowców
FC Barcelona ze spokojem i respektem odnosi się do nadmiaru w zespole obcokrajowców. Obecnie na liście piłkarzy ze statusem non-UE pozostają Ronaldinho, Samuel Eto'o oraz zaprezentowany wczoraj Touré Yaya. Oprócz nich jest jeszcze Giovani Dos Santos, który dla uzupełnienia kadry ma być włączony do pierwszego zespołu. Kataloński klub wierzy, że nie będzie żadnych problemów, gdyż Ronnie, Eto'o i Dos Santos są na ostatnim etapie nacjonalizacji i jak wyjaśnił wczoraj Txiki Begiristain: "Mamy zabezpieczenie, dzięki któremu będziemy mogli znacjonalizować niektórych graczy zgodnie z przewidzianymi terminami postępowania. Nie widzimy żadnego niebezpieczeństwa, dlatego z pełną świadomością pozyskaliśmy Touré".
Jeśli zaś chodzi o obrońcę Cristiana Chivu, który prawdopodobnie zasili zespół Barcelony, klub nie widzi w jego przypadku żadnego problemu, mimo że LFP uznaje Rumunów za obcokrajowców. Najwyraźniej, zwyczajne urzędowe postępowanie zmieni jego status: "Jest sprawa Rumunów, jak Tamasa z Celty, który przybył w zeszłym roku i był on w stanie uzyskać zgodę na występy jako obywatel Wspólnoty", zaznaczył Txiki.
[źródło: Mundo Deportivo]
Jeśli zaś chodzi o obrońcę Cristiana Chivu, który prawdopodobnie zasili zespół Barcelony, klub nie widzi w jego przypadku żadnego problemu, mimo że LFP uznaje Rumunów za obcokrajowców. Najwyraźniej, zwyczajne urzędowe postępowanie zmieni jego status: "Jest sprawa Rumunów, jak Tamasa z Celty, który przybył w zeszłym roku i był on w stanie uzyskać zgodę na występy jako obywatel Wspólnoty", zaznaczył Txiki.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)