Eto'o rozmawiał z Henrym o tworzonym zespole
Eto'o i Henry to dobrzy przyjaciele, dlatego Kameruńczyk wykorzystał swą krótką wizytę w klubie do tego by spotkać się w Ciudad Condal z Thierrym Henry. Obaj piłkarze rozmawiali między innymi o Barçy, która przystąpi do następnego sezonu.
Samuel odnosząc się do transferu Francuza powiedział, że Barça będzie nie do zatrzymania: "Ależ mamy zespół!", wykrzyknął. Piłkarz wyjaśnił, że jest bardzo zadowolony z faktu, iż Henry zdecydował się na transfer do katalońskiego klubu, "ponieważ on jest moim przyjacielem, a swoim przyjaciołom życzę wszystkiego co najlepsze".
Eto'o powiedział też o czym tak dyskutowali wraz z Henrym: "Powiedziałem Mu, że przyszedł do wielkiego klubu oraz, że presja również jest ogromna, gdyż nie mamy prawa przegrać, a mimo iż na papierze mamy imponujący zespół, to jak mówił mi ‘dziadek' (Luis Aragonese), z tarczą nikt niczego nie wygrał".
Pomimo, że przyjście kolejnej gwiazdy może spowodować skutki odwrotne do zamierzonych, Eto'o doskonale wie, że: "Przyjście ‘Titi' jest bardzo dobre dla Barçy, kibice będą z niego zadowoleni, a my będziemy mieli więcej rozwiązań z przodu".
W Barcelonie Eto'o spotkał się z Joanem Laportą
Reprezentant Kamerunu zjawił się wczoraj w biurze Barçy, gdzie przed wyjazdem na wakacje spotkał się jeszcze z prezydentem klubu Joanem, Laportą, który rano dokonał prezentacji dwóch, nowych zawodników drużyny piłkarzy ręcznych.
[źródło: Sport]
Samuel odnosząc się do transferu Francuza powiedział, że Barça będzie nie do zatrzymania: "Ależ mamy zespół!", wykrzyknął. Piłkarz wyjaśnił, że jest bardzo zadowolony z faktu, iż Henry zdecydował się na transfer do katalońskiego klubu, "ponieważ on jest moim przyjacielem, a swoim przyjaciołom życzę wszystkiego co najlepsze".
Eto'o powiedział też o czym tak dyskutowali wraz z Henrym: "Powiedziałem Mu, że przyszedł do wielkiego klubu oraz, że presja również jest ogromna, gdyż nie mamy prawa przegrać, a mimo iż na papierze mamy imponujący zespół, to jak mówił mi ‘dziadek' (Luis Aragonese), z tarczą nikt niczego nie wygrał".
Pomimo, że przyjście kolejnej gwiazdy może spowodować skutki odwrotne do zamierzonych, Eto'o doskonale wie, że: "Przyjście ‘Titi' jest bardzo dobre dla Barçy, kibice będą z niego zadowoleni, a my będziemy mieli więcej rozwiązań z przodu".
W Barcelonie Eto'o spotkał się z Joanem Laportą
Reprezentant Kamerunu zjawił się wczoraj w biurze Barçy, gdzie przed wyjazdem na wakacje spotkał się jeszcze z prezydentem klubu Joanem, Laportą, który rano dokonał prezentacji dwóch, nowych zawodników drużyny piłkarzy ręcznych.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)