Chivu: Albo pójdę do Interu, albo zostanę w Rzymie
Po wykluczeniu hiszpańskich opcji, Chivu wystosował wobec swojego klubu ultimatum, które na dobre ma zakończyć sprawę jego przyszłości. Obrońca AS Roma mówi jasno: "Albo pójdę do Interu, albo zostanę w Rzymie".
Taką wiadomość włodarzom Romy miał przekazać od piłkarza jego reprezentant, Giovanni Becali, któremu z trzech opcji dla jego klienta do rozważania pozostała już tylko jedna: "Tak ja, jak i Cristian rozmawialiśmy z Daniele Pradé i teraz Roma wie, że Chivu nie będzie więcej rozmawiał ani z Barçą, ani z Realem Madryt", wyjaśnił Becali. Rzymski klub zdaje sobie sprawę, że: "Albo osiągnie porozumienie z Interem, albo zawodnik wypełni swój kontrakt".
Rumuński defensor był zainteresowany projektem sportowym Barcelony, jednak nie osiągnął porozumienia z katalońskim klubem, jeśli chodzi o swoje roczne wynagrodzenie.
Z drugiej strony Roma stara się być ostrożna w obecnej sytuacji, dlatego prawdopodobnie będzie szukać sposobu na sprzedanie piłkarza, przed końcem najbliższego sezonu i przyszłorocznym oknem transferowym, w którym Chivu będzie już wolnym zawodnikiem. "W tej chwili transfer Chivu to zagadka. Czy pozostanie w Rzymie? To opcja, której nie można wykluczyć", przyznaje zdziwiony Daniele Pradè, dyrektor sportowy Romy, który wbrew temu co mówi reprezentant Rumuna podkreśla, iż nie zna woli samego piłkarza.
Jeśli chodzi o możliwość powrotu do negocjacji z Interem, Pradé przypomniał, że klub ten wykluczył w oficjalnej nocie, nadesłanej do stołecznego klubu, możliwość dalszego uczestniczenia w negocjacjach dotyczących zakupu Chivu.
[źródło: Sport]
Taką wiadomość włodarzom Romy miał przekazać od piłkarza jego reprezentant, Giovanni Becali, któremu z trzech opcji dla jego klienta do rozważania pozostała już tylko jedna: "Tak ja, jak i Cristian rozmawialiśmy z Daniele Pradé i teraz Roma wie, że Chivu nie będzie więcej rozmawiał ani z Barçą, ani z Realem Madryt", wyjaśnił Becali. Rzymski klub zdaje sobie sprawę, że: "Albo osiągnie porozumienie z Interem, albo zawodnik wypełni swój kontrakt".
Rumuński defensor był zainteresowany projektem sportowym Barcelony, jednak nie osiągnął porozumienia z katalońskim klubem, jeśli chodzi o swoje roczne wynagrodzenie.
Z drugiej strony Roma stara się być ostrożna w obecnej sytuacji, dlatego prawdopodobnie będzie szukać sposobu na sprzedanie piłkarza, przed końcem najbliższego sezonu i przyszłorocznym oknem transferowym, w którym Chivu będzie już wolnym zawodnikiem. "W tej chwili transfer Chivu to zagadka. Czy pozostanie w Rzymie? To opcja, której nie można wykluczyć", przyznaje zdziwiony Daniele Pradè, dyrektor sportowy Romy, który wbrew temu co mówi reprezentant Rumuna podkreśla, iż nie zna woli samego piłkarza.
Jeśli chodzi o możliwość powrotu do negocjacji z Interem, Pradé przypomniał, że klub ten wykluczył w oficjalnej nocie, nadesłanej do stołecznego klubu, możliwość dalszego uczestniczenia w negocjacjach dotyczących zakupu Chivu.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)