Saviola: Zaskoczyło mnie wsparcie ludzi z Barcelony
"Rozpoczynam nowy rozdział swojej kariery. Nikogo nie zdradziłem i nie zraniłem. Wielu ludzi z Barcelony dzwoniło do mnie. Przyjaciele, koledzy i ludzie, z którymi pracowałem. Ich wsparcie bardzo mnie zaskoczyło. Ponad wszystko jesteśmy ludźmi, którzy zasługują na szacunek. Ja takowy otrzymałem" - powiedział podczas dzisiejszej prezentacji nowy nabytek Realu Madryt, Javier Saviola.
"Taka jest rywalizacja, mimo to wszyscy życzyli mi powodzenia. Nie czuję niczego szczególnego, nie dotknęła mnie krytyka, której doświadczyłem. Żyję teraźniejszością, jestem otoczony rodziną i czuję się szczęśliwy. O co więcej można pytać?" - wyjaśniał. "Życie każdego piłkarza podzielone jest na rozdziały, z których każdy jest inny. Teraz jestem piłkarzem Realu i zamierzam dać z siebie wszystko, by spłacić kredyt zaufania, którym mnie tu obdarzono" - dodał.
"Jestem zachwycony, że będę grał dla Realu i nie mogę doczekać się początku rozgrywek. Chcę szybko zdobyć zaufanie tutejszych kibiców. W tak wielkim klubie jak ten, trzeba intensywnie pracować i zdobywać szacunek fanów. W Realu grało wielu znakomitych piłkarzy, klub sam w sobie jest ogromny. To dla mnie powód do dumy".
Saviola przyznał, że jeszcze niedawno poważnie nie myślał o Realu, negocjacje w sprawie jego przeprowadzki do Madrytu miały miejsce na przestrzeni ostatnich tygodni. "Rozmowy zaczęliśmy kilka tygodni temu. Na początku w ogóle nie brałem pod uwagę odejścia do Realu".
Na koniec zawodnik odniósł się do słów Joana Laporty, który powiedział wczoraj, że Javier nie miał swojego udziału w triumfach Barçy. "Na swojej ostatniej konferencji prasowej w Barcelonie dziękowałem wszystkim za wsparcie i okazaną mi pomoc. Powiedziałem, że jestem wdzięczny, dlatego jestem zaskoczony tym co powiedział".
[źródło: Goal]
"Taka jest rywalizacja, mimo to wszyscy życzyli mi powodzenia. Nie czuję niczego szczególnego, nie dotknęła mnie krytyka, której doświadczyłem. Żyję teraźniejszością, jestem otoczony rodziną i czuję się szczęśliwy. O co więcej można pytać?" - wyjaśniał. "Życie każdego piłkarza podzielone jest na rozdziały, z których każdy jest inny. Teraz jestem piłkarzem Realu i zamierzam dać z siebie wszystko, by spłacić kredyt zaufania, którym mnie tu obdarzono" - dodał.
"Jestem zachwycony, że będę grał dla Realu i nie mogę doczekać się początku rozgrywek. Chcę szybko zdobyć zaufanie tutejszych kibiców. W tak wielkim klubie jak ten, trzeba intensywnie pracować i zdobywać szacunek fanów. W Realu grało wielu znakomitych piłkarzy, klub sam w sobie jest ogromny. To dla mnie powód do dumy".
Saviola przyznał, że jeszcze niedawno poważnie nie myślał o Realu, negocjacje w sprawie jego przeprowadzki do Madrytu miały miejsce na przestrzeni ostatnich tygodni. "Rozmowy zaczęliśmy kilka tygodni temu. Na początku w ogóle nie brałem pod uwagę odejścia do Realu".
Na koniec zawodnik odniósł się do słów Joana Laporty, który powiedział wczoraj, że Javier nie miał swojego udziału w triumfach Barçy. "Na swojej ostatniej konferencji prasowej w Barcelonie dziękowałem wszystkim za wsparcie i okazaną mi pomoc. Powiedziałem, że jestem wdzięczny, dlatego jestem zaskoczony tym co powiedział".
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)