Milito myśli teraz o swojej prezentacji w Barçy
Gaby Milito ma już spakowane walizki i jest gotowy na przylot do Barcelony, testy medyczne, podpisanie nowego kontraktu oraz prezentację w katalońskim klubie. Argentyńczyk ostatnio koncentrował się jedynie na turnieju Copa America, a szczególnie na wczorajszym finale. Dzisiaj jest już po wszystkim, dlatego piłkarz będzie w stanie stawić się w stolicy Katalonii na początku tego tygodnia.
Klub wierzy, że Milito będzie mógł dopełnić wszelkich formalności jeszcze wcześniej, dzięki czemu jego prezentacja byłaby kwestią dni. Sam zawodnik wyraża chęć podpisania kontraktu i z tego powodu nie będzie on opóźniał swojej prezentacji w klubie. Milito musi przejść serię badań medycznych, a następnie złożyć podpis na 4-letnim kontrakcie z blaugraną.
Po tym wszystkim Gaby będzie mógł wrócić do Argentyny by kontynuować swoje zasłużone wakacje. Podobnie jak Leo Messi i Rafa Márquez, Milito jest on oczekiwany w klubie dopiero 7. sierpnia, przez co nie weźmie udziału ani w podróży do Szkocji, ani Tour de Asia.
Przylot do Barcelony będzie dla Argentyńczyka swego rodzaju balsamem, który pozwoli mu zapomnieć o niepowodzeniach, przez które Argentyna nie wygrała pucharu Copa America.
[źródło: Sport]
Klub wierzy, że Milito będzie mógł dopełnić wszelkich formalności jeszcze wcześniej, dzięki czemu jego prezentacja byłaby kwestią dni. Sam zawodnik wyraża chęć podpisania kontraktu i z tego powodu nie będzie on opóźniał swojej prezentacji w klubie. Milito musi przejść serię badań medycznych, a następnie złożyć podpis na 4-letnim kontrakcie z blaugraną.
Po tym wszystkim Gaby będzie mógł wrócić do Argentyny by kontynuować swoje zasłużone wakacje. Podobnie jak Leo Messi i Rafa Márquez, Milito jest on oczekiwany w klubie dopiero 7. sierpnia, przez co nie weźmie udziału ani w podróży do Szkocji, ani Tour de Asia.
Przylot do Barcelony będzie dla Argentyńczyka swego rodzaju balsamem, który pozwoli mu zapomnieć o niepowodzeniach, przez które Argentyna nie wygrała pucharu Copa America.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)