Rijkaard wybrał - Henry, początek sezonu na ławce

Kuba

26 lipca 2007, 10:34

Brak komentarzy
Thierry Henry dziś wieczorem najprawdopodobniej zadebiutuje w nieoficjalnym meczu Barçy. Niemniej jednak nadal daleko Francuzowi do optymalnej formy. Nowy nabytek Barçy przez wiele miesięcy nie grał (ostatni sezon zakończył w marcu) z powodu kontuzji. Gdyby rozgrywki ligowe rozpoczynały się dzisiaj, Thierry rozpocząłby mecz na ławce rezerwowych, jednak pojedynek z Dundee jest spotkaniem towarzyskim.

Tym razem Franka Rijkaarda nie bolała głowa. Lionel Messi jest na urlopie do 7. sierpnia, problem z ustawieniem podstawowej jedenastki zacznie istnieć wraz z powrotem do klubu młodego Argentyńczyka. Wtedy Mister będzie musiał wybrać kto i jak będzie grać, a być może trener zmieni nawet system gry.

Najprawdopodobniej w pierwszych oficjalnych meczach Henry zasiądzie na ławce. Chociaż francuski napastnik trenuje z pierwszym zespołem, długa przerwa w grze musiała zrobić swoje. Nie lada wyzwaniem będzie dla piłkarza powrót do zdrowia przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych, jeśli to się nie uda, w ataku Barçy występować będą Ronaldinho, Eto'o oraz Lionel Messi - czyli stali bywalcy w linii napadu.

W ten sposób, Frank Rijkaard może dłużej spać spokojnie, nie martwiąc się którego z cracków posadzić na ławce rezerwowych. Z pewnością żaden kibic nie będzie zażenowany, jeśli miejsce to zajmie nowa gwiazda Barçy - Thierry Henry. Nie jest to zapewne końcowe rozwiązanie, niemniej jednak da ono szkoleniowcowi Dumy Katalonii więcej czasu do namysłu.

W styczniu na rozgrywki o Puchar Narodów Afryki wyjedzie Samuel Eto'o, wtedy otworzy się wyśmienita szansa przed Henrym na pokazanie swoich umiejętności.

Innym zmartwieniem sztabu szkoleniowego Dumy Katalonii jest właśnie Kameruńczyk. Dokucza mu bowiem kontuzja, której nabawił się w zeszłym sezonie w meczu z Werderem. Samuel na pewno szybciej wróci do pełnej sprawności od swojego francuskiego przyjaciela, niemniej jednak kontuzja ta również wymaga uwagi.

Henry akceptuje decyzję, iż szkoleniowiec chce bardzo powoli i ostrożnie wprowadzać go do pierwszej jedenastki. Francuz wie, że niczego nie można przyspieszyć na siłę.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze