Barça zaoferuje Inieście nowy kontrakt... w obawie przed Madrytem
Kilka dni temu madryckie media informowały, iż Real Madryt skłonny jest wyłożyć 60 mln euro, by sprowadzić Andresa Iniestę. Te same źródła sugerują teraz, że Barça w obawie przed ofensywą "Królewskich", chce szybko prolongować kontrakt swojemu wychowankowi i tym samym podnieść jego klauzulę odejścia zapisaną w umowie.
Nie ulega wątpliwości, że władze Barcelony na długo przed tymi doniesieniami zdecydowały, iż nowa umowa dla Iniesty jest koniecznością. Mimo że piłkarz nie otrzymał jeszcze żadnej propozycji, to sam stwierdził, że nie interesuje go przeprowadzka do Madrytu. Podobnie zareagował zarząd Dumy Katalonii jasno twierdząc, że Hiszpan nie jest na sprzedaż.
Reprezentant Andresa, Ramon Sostres i wiceprezydent ds. ekonomicznych Barçy, Ferran Soriano odbyli niedawno spotkanie, na którym ustalono, że pomocnikowi zostanie zaoferowany nowy kontrakt. Przy okazji prezentacji Gabriela Milito, Joan Laporta nazwał Iniestę "fundamentalną częścią zespołu" i graczem, który "nie ma ceny". Tym samym dał do zrozumienia, że Hiszpan nie jest na sprzedaż.
Na wspomnianym spotkaniu Sostres i Soriano przede wszystkim postanowili, że zawodnik otrzyma podwyżkę zarobków. W grę wchodzi także prolongowanie terminu jego umowy, która w tej chwili obowiązuje do 2010 roku.
"Moim jedynym zamiarem jest gra w Barcelonie przez wiele lat. To co mówią ludzie nie ma najmniejszego znaczenia. Jestem spokojny i wiem, że chcę kontynuować karierę na Camp Nou" - mówił Iniesta, który wraz z resztą drużyny przebywa na obozie przygotowawczym w Saint Andrews. Jednocześnie i Real, i Barcelona zdążyły już zdementować informacje, które pojawiły się na łamach "Marki". Ani Iniesta, ani nikt z jego otoczenia nie kontaktował się z "Blancos", czy tym bardziej nie otrzymał z tego klubu żadnej oferty.
[źródło: Sport]
Nie ulega wątpliwości, że władze Barcelony na długo przed tymi doniesieniami zdecydowały, iż nowa umowa dla Iniesty jest koniecznością. Mimo że piłkarz nie otrzymał jeszcze żadnej propozycji, to sam stwierdził, że nie interesuje go przeprowadzka do Madrytu. Podobnie zareagował zarząd Dumy Katalonii jasno twierdząc, że Hiszpan nie jest na sprzedaż.
Reprezentant Andresa, Ramon Sostres i wiceprezydent ds. ekonomicznych Barçy, Ferran Soriano odbyli niedawno spotkanie, na którym ustalono, że pomocnikowi zostanie zaoferowany nowy kontrakt. Przy okazji prezentacji Gabriela Milito, Joan Laporta nazwał Iniestę "fundamentalną częścią zespołu" i graczem, który "nie ma ceny". Tym samym dał do zrozumienia, że Hiszpan nie jest na sprzedaż.
Na wspomnianym spotkaniu Sostres i Soriano przede wszystkim postanowili, że zawodnik otrzyma podwyżkę zarobków. W grę wchodzi także prolongowanie terminu jego umowy, która w tej chwili obowiązuje do 2010 roku.
"Moim jedynym zamiarem jest gra w Barcelonie przez wiele lat. To co mówią ludzie nie ma najmniejszego znaczenia. Jestem spokojny i wiem, że chcę kontynuować karierę na Camp Nou" - mówił Iniesta, który wraz z resztą drużyny przebywa na obozie przygotowawczym w Saint Andrews. Jednocześnie i Real, i Barcelona zdążyły już zdementować informacje, które pojawiły się na łamach "Marki". Ani Iniesta, ani nikt z jego otoczenia nie kontaktował się z "Blancos", czy tym bardziej nie otrzymał z tego klubu żadnej oferty.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)