Racing - Barça czyli pojedynek Dawida z Goliatem

Looky

26 sierpnia 2007, 11:32

Brak komentarzy
Piłkarski spektakl w bordowo-granatowych barwach czas zaczynać. Po przeszło dwumiesięcznej przerwie w ligowych rozgrywkach, ponad 30 dniach intensywnych przygotowań, po sześciu zwycięstwach w meczach przygotowawczych, silniejsza, zmotywowana i pełna nadziei FC Barcelona oficjalnie rozpoczyna zmagania w sezonie 2007/08. Na El Sardinero Katalończykom przyjdzie zmierzyć się z dziesiątym zespołem ubiegłego sezonu - Racingiem Santander.

Patrząc na składy obu drużyn różnica klas jest wręcz ogromna. Z jednej strony Ronaldinho, z drugiej Munitis, z jednej strony Messi, z drugiej nowy nabytek trenera Marcelino Garcii Torala, Ebi Smolarek. Mimo że Frank Rijkaard będzie musiał sobie radzić oczywiście bez Puyola, Milito, Gudjohnsena, Edmílsona, Gio Dos Santosa i Bojana, to i tak jego drużyna wygląda imponująco. Holender nie zdecyduje się najprawdopdobniej zagrać czwórką w ataku, tym samym jeden z jego gwiazdorów będzie musiał rozpocząć mecz na ławce rezerwowych.

Problem z ustawieniem linii defensywy Misterowi niejako sam się rozwiązał. W związku z absencjami czołowych obrońców, Rijkaard postawi na tych, którzy najwięcej grali podczas presezonu. Podobnie rzecz się ma w linii pomocy gdzie zagrają najprawdopodobniej Xavi, Iniesta i Yaya Toure, choć istnieje szansa, że od pierwszej minuty na boisko wybiegnie Deco.

Racing nie był w stanie zatrzymać u siebie Nikoli Zigica, który za 18 mln euro odszedł do Valencii. W jego miejsce sprowadzono Smolarka, choć każdy w Santander zdaje sobie sprawę, że Polak będzie potrzebował nieco czasu, by się zaadaptować się do gry w nowym zespole. Warto także nadmienić, iż drużynę Torala opuścił czołowy pomocnik - Scaloni i choć w jego miejsce sprowadzono Duschera, to pozostałe zakupy nie wyglądają imponująco.

W minionym sezonie ogromną bolączką Racingu było zdobywanie bramek. Mimo imponującego instynktem strzeleckim Zigica, piłkarze z północnej Hiszpanii zdobyli tylko 42 gole, co było jednym ze słabszych wyników w lidze. Okazale nie wypadły także ich przygotowania do sezonu, zdołali wygrać zaledwie dwa z dziesięciu spotkań kontrolnych.

W minionym Barça dwukrotnie wygrała z Racingiem. Na Sardinero Katalończycy zdeklasowali rywala aplikując mu trzy bramki nie tracąc żadnej, a w rewanżu na Camp Nou spokojnie zwyciężyli 2:0. Jeśli spojrzeć jednak na ostatnie wyjazdowe mecze Barcelony na stadionie w Santander, wyraźnie widać, że Racing to mocny zespół, który przed własną publicznością potrafi grać z Dumą Katalonii. W ostatnich pięciu latach Barça wygrywała na Sardinero dwukrotnie, dwa razy zremisowała i poniosła sromotną porażkę z 0:3 w styczniu 2005 roku.

Dla Cules liczy się dziś tylko zwycięstwo. Odmieniona, ambitna Barcelona zaczyna ligowe zmagania z nadzieją na odzyskanie mistrzowskiego tytułu i powrotu na mistrzowski tron. Zadanie przed zespołem Franka Rijkaarda niełatwe, bowiem rywale również się wzmocnili, a dodatkowo same nazwiska nie grają - gra drużyna. Do inauguracji zostały już tylko godziny.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze