6 milionów wydanych na Henry'ego już się zwróciło
Nikomu nie trzeba chyba tłumaczyć, że przyjście Thierry'ego Henry do Barcelony nie tylko podniosło poziom rywalizacji w drużynie, ale także pociągnęło za sobą ekonomiczne korzyści.
We wczorajszym artykule w "L'Equipe" mogliśmy przeczytać o debiucie Titiego w La Liga oraz o tym, że sprzedano ponad 70 000 koszulek Barcelony z numerem 14-ście i nazwiskiem francuskiego zawodnika, który dołączył do Azulgrany pod koniec czerwca. Koszulki kosztują trochę ponad 80 euro, a więc klub zarobił na nich około 6 milionów euro. Na marginesie, strój wyjazdowy cieszy się większym zainteresowaniem, bo kupuje go 60% klientów.
Henry jest mnie popularny niż Ronaldinho, kiedy przychodził do klub ze stolicy Katalonii. Wówczas w ciągu trzech miesięcy sprzedano 100 000 koszulek z nazwiskiem Brazylijczyka.
[źródło: Sport]
We wczorajszym artykule w "L'Equipe" mogliśmy przeczytać o debiucie Titiego w La Liga oraz o tym, że sprzedano ponad 70 000 koszulek Barcelony z numerem 14-ście i nazwiskiem francuskiego zawodnika, który dołączył do Azulgrany pod koniec czerwca. Koszulki kosztują trochę ponad 80 euro, a więc klub zarobił na nich około 6 milionów euro. Na marginesie, strój wyjazdowy cieszy się większym zainteresowaniem, bo kupuje go 60% klientów.
Henry jest mnie popularny niż Ronaldinho, kiedy przychodził do klub ze stolicy Katalonii. Wówczas w ciągu trzech miesięcy sprzedano 100 000 koszulek z nazwiskiem Brazylijczyka.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)