Pandiani i Portillo - nowa siła w ekipie z Pampeluny
Cuco Ziganda duet Milosevic - Soldado zastąpił parą Pandiani - Portillo. Wymiana dwóch napastników, którzy w ubiegłym sezonie strzelili 15 bramek (odpowiednio 4 i 11), na parę, która zdobyła ich 19 (8 Urugwajczyk i 11 były gracz Realu) kosztowała Osasunę 4 mln euro.
W porównaniu z wielkimi klubami i wydawanymi przez nie corocznie fortunami, na nowych graczy te 4 mln euro wydają się być śmieszną kwotą, jednak należy uwzględnić, że przed tym sezonem ekipa z Pampeluny wydała tylko 12,8 mln euro.
Walter Pandiani, który przeszedł z Espanyolu bardzo dużą część swojej kariery spędził w Hiszpanii. Świetnie spisywał się w Pucharze UEFA nie tylko w barwach lokalnych rywali Dumy Katalonii, ale też Deportivo czy Mallorce. Teraz dołączył do Osasuny, z którą rywalizował jeszcze jako gracz Blanquiazul w Pucharze Króla i w europejskich rozgrywkach.
Co zaś się tyczy Javiera Garcii Portillo to chciał on opuścić Real po tym jak ciągle był wypożyczany gdzie indziej, a to do Fiorentiny, a to do FC Brugge, a ostatnio do Nàstic. 11 bramek, które zdobył w 34 spotkaniach okazało się niewystarczające do utrzymania jego poprzedniej drużyny w Primera Division.
Kibice Osasuny mają nadzieję, że ten duet przy pomocy Puñala, organizującego grę w środku pola uniknie problemów z zeszłego sezonu i powtórzy sukcesy przed dwóch lat.
[źródło: Sport]
W porównaniu z wielkimi klubami i wydawanymi przez nie corocznie fortunami, na nowych graczy te 4 mln euro wydają się być śmieszną kwotą, jednak należy uwzględnić, że przed tym sezonem ekipa z Pampeluny wydała tylko 12,8 mln euro.
Walter Pandiani, który przeszedł z Espanyolu bardzo dużą część swojej kariery spędził w Hiszpanii. Świetnie spisywał się w Pucharze UEFA nie tylko w barwach lokalnych rywali Dumy Katalonii, ale też Deportivo czy Mallorce. Teraz dołączył do Osasuny, z którą rywalizował jeszcze jako gracz Blanquiazul w Pucharze Króla i w europejskich rozgrywkach.
Co zaś się tyczy Javiera Garcii Portillo to chciał on opuścić Real po tym jak ciągle był wypożyczany gdzie indziej, a to do Fiorentiny, a to do FC Brugge, a ostatnio do Nàstic. 11 bramek, które zdobył w 34 spotkaniach okazało się niewystarczające do utrzymania jego poprzedniej drużyny w Primera Division.
Kibice Osasuny mają nadzieję, że ten duet przy pomocy Puñala, organizującego grę w środku pola uniknie problemów z zeszłego sezonu i powtórzy sukcesy przed dwóch lat.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)