Znów wygwiżdżą Ronaldinho?

pershing

21 września 2007, 19:46

Brak komentarzy
Ronaldinho jest krytykowany przez prasę, kibiców i trenera. Broni go prezes i koledzy z zespołu. W sobotę jego Barcelonę czeka mecz z najgroźniejszym zespołem, z którym w tym sezonie mogła się zmierzyć - Sevillą.

W środku tygodnia w Lidze Mistrzów Barcelona wygrała z Lyonem 3:0, a Sevilla przegrała z Arsenalem 0:3. Mimo to gorsza atmosfera panuje w stolicy Katalonii. Ciągle bez formy jest Ronaldinho. W środę Brazylijczyk został zmieniony już w 66. minucie i wygwizdany przez kibiców. - Nie rozumiem tego. Jest najlepszym piłkarzem świata i kluczowym zawodnikiem drużyny - broni partnera Leo Messi.

Ale niewiele to daje, bo Ronaldinho po bardzo słabym poprzednim sezonie równie słabo rozpoczął obecny. Statystycznie wygląda to nieźle, bo w trzech meczach Primera Division strzelił dwa gole i miał asystę, ale rzecz w stylu gry. W dwóch z trzech ostatnich meczów Ronaldinho był zmieniany. Cierpliwość stracił trener Frank Rijkaard. - Chcę, żeby zaczął grać jak w poprzednich latach. Ciągle wierzę, że wróci do formy - mówi Holender.

Dziennik "El Mundo" napisał w piątek, że Brazylijczyk przestał być nietykalny, katalońska "La Vanguardia" ujawniła, że 48 godzin przed bezbramkowym remisem z Osasuną widziano go w jednym z najpopularniejszych nocnych klubów w mieście. - Ronaldinho potrzebuje wsparcia, bo to niesamowity i magiczny piłkarz. Jest symbolem tej drużyny - uważa jednak prezes Joan Laporta.

Być może z Sevillą zagra inny symbol drużyny - Carles Puyol. Hiszpan od końca poprzedniego sezonu leczył kontuzje, we wtorek zaczął normalnie trenować.

[źródło: Gazeta]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze