Henry: Będąc tutaj uświadamiasz sobie, że jesteś w Katalonii

Looky

25 września 2007, 12:35

Brak komentarzy
Thierry Henry jest kolejnym zawodnikiem, który wyraził swoje poparcie dla osoby Ronaldinho. W wywiadzie dla "The Times" Francuz zauważył, iż to właśnie Gaúcho miał swój wielki wkład w powrocie na sportowy szczyt Barcelony. Napastnik nie ukrywa, iż zaskoczyły go kontrowersje jakie wywołało zejście Brazylijczyka z boiska w meczu z Lyon.

"Brakuje mi słów, żeby to opisać. Dla mnie Ronnie był i będzie jednym z najlepszych piłkarzy w historii futbolu. Żeby być uczciwym muszę powiedzieć, że kiedy schodził z boiska nie słyszałem gwizdów. Będąc na boisku skoncentrowany jesteś tylko na grze. To co mogę powiedzieć to to, że Gaúcho jest wspaniałym piłkarzem, tak jak powiedziałem, zmienił historię klubu. Dla mnie to wielka przyjemność, że mogę z nim grać" - komentował Henry.

Titi zostawił temat swojego partnera z ataku i skupił się na swojej osobie. "Życie tutaj jest wspaniałe. FC Barcelona podobna jest do rodziny, będąc tutaj uświadamiasz sobie, że jesteś w Katalonii, a nie w Hiszpanii. Oprócz tego, samo miasto jest piękne, tak jak stadion, drużyna. Każdy tu jest przyjaźnie nastawiony" - mówił.

Henry zauważa różnice głównie "podczas treningu, bowiem na trybunach zawsze zasiadają wówczas kibice obserwujący poczynania zawodników. To wielka zmiana w stosunku do Anglii, na zajęciach Arsenalu nigdy nie było nikogo. To mnie nie zszokowało, ale przykuło moją uwagę". "W Katalonii jestem szczęśliwy, ludzie traktują mnie tu bardzo dobrze, klub jest jak rodzina. Wszystko mnie zadowala: stadion, partnerzy z zespołu, kibice, miasto... czuję się tu bardzo dobrze".

Na koniec zapytano Titiego o swojego byłego klubowego kolegę - Cesca Fabregasa, który po odejściu Henry'ego stał się liderem Arsenalu. "Obserwując grę Cesca, można odnieść wrażenie, że ma już 30 lat, bo potrafi znakomicie czytać grę. Mentalnie jest już dojrzałym graczem. To co u niego imponuje to fakt, iż nie zwykł tracić piłki. I dobrze, że tak to wygląda, to jest jego czas, jego Arsenal i na młodych ciąży teraz odpowiedzialność, by ten klub zdobywał tytuły" - podsumował.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze