Villarreal CF - FC Barcelona 20:00 CET

Looky

19 października 2007, 21:15

Brak komentarzy
Hitowym pojedynkiem 8. kolejki La Liga będzie mecz Villarreal - Barcelona. W sobotę o godzinie 20 naprzeciw siebie staną druga i trzecia drużyna obecnego sezonu, kibice oczekiwali także pojedynku dwóch młodych napastników - Rossiego i Messiego, lecz ten pierwszy, mający na koncie 5 goli, nie jest zdolny do gry. W drużynie gospodarzy ponownie decyzją trenera zabraknie Riquelme, dla równowagi po drugiej stronie prawdopodobnie nie pojawi się Ronaldinho. Czy Barcelona podtrzyma serię efektownych zwycięstw? Katalończycy wygrali sześć ostatnich pojedynków, teraz przychodzi im zagrać na El Madrigal gdzie nigdy o punkty nie było łatwo.

Na papierze to podopieczni Rijkaarda są faworytem. Teoria to jednak jedno, a praktyka drugie, a warto przypomnieć, iż ostatnie spotkania, które Duma Katalonii rozgrywała po reprezentacyjnej przerwie kończyły się remisami. W zespole gości jutrzejszego meczu zabraknie kontuzjowanych Eto'o, Edmílsona, Yaya Toure, Zambrotty i Márqueza. Rijkaard ma do dyspozycji długą ławkę rezerwowych, dlatego wypełnienie luk po nieobecnych nie powinno stanowić wielkiego problemu. W obronie zobaczymy najprawdopodobniej Puyola, Milito, Abidala i Oleguera, a drugą linię stworzą Xavi, Iniesta i Deco. Jedyną niewiadomą pozostaje trójka napastników, bowiem pod nieobecność Ronaldinho prawdopodobnie któryś z młodych - Giovani lub Bojan wybiegą na boisko od pierwszej minuty.

Trener Villarreal, Manuel Pellegrini nie będzie mógł skorzystać z usług najlepszego strzelca - Giuseppe Rossiego. Wobec takiej sytuacji w ataku gospodarzy, obok pewniaka Nihata Kahveciego, wystąpi Jon Dahl Tomasson lub Guille Franco. Obaj póki co formą nie grzeszą. Pellegrini planuje wystawić dwóch defensywnych pomocników, choć pod nieobecność kontuzjowanego Josico będzie to dla niego nie lada wyzwanie.

Porażka przed dwoma tygodniami z Osasuną, przerwała serię sześciu kolejnych zwycięstw Villarreal. Co ciekawe trzecia drużyna La Liga przegrała aż 0:5 na inaugurację ligi na El Madrigal, lecz od tego momentu maszerowała od zwycięstwa do zwycięstwa i dopiero w Pampelunie musiała uznać wyższość rywala. Kibice "El submarino amarillo" mogą być także zadowoleni ze startu swoich ulubieńców w Pucharze UEFA. Villarreal dwukrotnie pokonał BATE Borisov (2:0 i 4:1) i awansował do fazy grupowej tych rozgrywek.

W ostatnim sezonie Barcelona wygrała na Camp Nou z sobotnim przeciwnikiem 4:0. Bramki dla gospodarzy zdobywali wówczas Ronaldinho (2), Iniesta i Gudjohnsen. W rewanżu zespół Franka Rijkaarda musiał jednak uznać wyższość rywala, który zaaplikował Azulgranie dwa gole nie tracąc przy tym żadnego. Co ciekawe była to też ostatnia ligowa porażka Barçy - od tego czasu Katalończycy w La Liga tylko remisowali bądź wygrywali. Jeśli chodzi o mecze na własnym stadionie, Villarreal zdobył w tym sezonie w Primera sześć punktów. Na wyjazdach udało mu się dodać do dorobku punktowego dziewięć oczek.

Czy doczekamy się jutro występu Bojana Krkica od pierwszej minuty? Być może Frank Rijkaard nie będzie chciał obciążać młodziana tak dużą odpowiedzialnością, choć z drugiej strony Holender przyznał, że młody Hiszpan jest na to przygotowany. W grę wchodzi także wyjściowa jedenastka z Giovanim Dos Santosem, a to prawdopodobnie będzie oznaczać przejście Messiego na lewe skrzydło. Mecz na El Madrigal będzie sprawdzianem Barcelony. O ile niekoniecznie zobaczymy "fajerwerki" piłkarzy Azulgrany, o tyle powinniśmy walczyć o trzy punkty. Pamiętajmy jednak, że gospodarze nie bez powodu zajmują w La Liga trzecie miejsce.

Sześć ostatnich meczów obu drużyn:

Villarreal:

07/10 Osasuna 2:3
04/10 BATE Borisov 2:0
30/09 Athletic Bilbao 1:0
26/09 Racing Santander 2:0
20/09 BATE Borivos 4:1
16/09 Real Mallorca 1:0

FC Barcelona:

07/10 Atlético Madrid 3:0
02/10 VfB Stuttgart 2:0
29/09 Levante 4:1
26/09 Zaragoza 4:1
22/09 Sevilla 2:1
19/09 Lyon 3:0

Przewidywane składy:

Villarreal: Viera; Angel, Cygan, Fuentes, Capdevila; Cazorla, Bruno/Mavuba, Senna, Pires; Franco; Nihat.

Barcelona: Valdés; Oleguer, Puyol, Milito, Abidal; Xavi, Deco, Iniesta; Messi, Henry, Giovani.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze