Eto'o: Jeśli wygrywasz, możesz świętować zwycięstwo
Samuel Eto'o wziął udział w programie "Club de Futbol" emitowanym na antenie jednej z hiszpańskich stacji telewizyjnych. Kameruński snajper odniósł się do ostatnich doniesień prasy, która pisała o nocnych wojażach brazylijskich kadrowiczów. "Jeśli wygrywasz mecz, potem możesz iść świętować zwycięstwo" - stwierdził.
Warto przypomnieć, że hiszpańskie media informowały w piątek, iż trzech kadrowiczów 'Canarinhos' - Robinho, Baptista i Ronaldinho urządziło sobie huczną imprezę po efektownym triumfie Brazylii w meczu z Ekwadorem, czego efektem były ich spóźnienia na treningi swoich zespołów. Ten drugi zdementował wszelkie doniesienia, a teraz czyni to Eto'o. "Jedynym problemem był tutaj długi lot" - mówił Samu.
Samuel przez długi czas nie mógł przebić się do składu Realu Madryt, w efekcie czego najczęściej lądował w innych klubach na wypożyczeniach. W 2004 roku skusiła się na niego Barcelona, tym samym ucierając nosa prezesowi "Blancos", który buńczucznie zapowiadał, iż posiada w składzie lepszych napastników. Wracając do przeszłości Eto'o mówił: "Nigdy nie byłem za czy przeciwko Realowi. Byłem częścią tego klubu, bo to on był moim pracodawcą. Nie mam problemu z madryckimi kibicami".
"Straciliśmy na rzecz Realu tytuł w zeszłym roku i teraz naszym obowiązkiem jest jego odzyskanie" - kontynuował. Samuel komplementował też Bojana Krkica, ale to Messiego nazwał "najlepszym na chwilę obecną piłkarzem". Kameruńczyk spekulował też na temat możliwości przeprowadzki Diego Forlana do Barçy.
[źródło: Goal]
Warto przypomnieć, że hiszpańskie media informowały w piątek, iż trzech kadrowiczów 'Canarinhos' - Robinho, Baptista i Ronaldinho urządziło sobie huczną imprezę po efektownym triumfie Brazylii w meczu z Ekwadorem, czego efektem były ich spóźnienia na treningi swoich zespołów. Ten drugi zdementował wszelkie doniesienia, a teraz czyni to Eto'o. "Jedynym problemem był tutaj długi lot" - mówił Samu.
Samuel przez długi czas nie mógł przebić się do składu Realu Madryt, w efekcie czego najczęściej lądował w innych klubach na wypożyczeniach. W 2004 roku skusiła się na niego Barcelona, tym samym ucierając nosa prezesowi "Blancos", który buńczucznie zapowiadał, iż posiada w składzie lepszych napastników. Wracając do przeszłości Eto'o mówił: "Nigdy nie byłem za czy przeciwko Realowi. Byłem częścią tego klubu, bo to on był moim pracodawcą. Nie mam problemu z madryckimi kibicami".
"Straciliśmy na rzecz Realu tytuł w zeszłym roku i teraz naszym obowiązkiem jest jego odzyskanie" - kontynuował. Samuel komplementował też Bojana Krkica, ale to Messiego nazwał "najlepszym na chwilę obecną piłkarzem". Kameruńczyk spekulował też na temat możliwości przeprowadzki Diego Forlana do Barçy.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)