FC Barcelona - UD Almeria 19:00 CET
W niedzielę Barcelona będzie miała szansę po raz pierwszy w tym sezonie zająć pozycję lidera Primera Division. Oczywiście nie wszystko zależy od samych piłkarzy Franka Rijkaarda, bowiem punkty musieliby zgubić rywale będący w tabeli przed Azulgraną - Real, Valencia i Villarreal. Ważniejsze jednak od samego przodownictwa, na co mimo wszystko chyba przyjdzie nam poczekać przynajmniej tydzień, będzie 3-punktowa zdobycz w spotkaniu z Almerią. Katalończycy po dwóch kolejnych spotkaniach bez zwycięstwa liczą na pewną wygraną, choć cała drużyna zdaje sobie sprawę, że przeprawa z beniaminkiem może być cięższa niż się wszystkim wydaje.
Wzmocniona Barca
Do składu gospodarzy wracają Yaya Toure, Gianluca Zambrotta i Rafa Márquez. To bardzo dobre weści dla Rijkaarda, który wreszcie nie będzie musiał martwić się o zestawienie drugiej linii. Możemy spodziewać się, że w pomocy wystąpią jutro Xavi, Iniesta i wspomniany Toure. Więcej wątpliwości istnieje jeśli chodzi o defensywę, bowiem mogąc wybierać wśród różnych wariantów, Mister niekoniecznie musi decydować się na wpuszczenie od pierwszej minuty Zambortty czy Márqueza.
Po ostatnich meczach reprezentacji, Barcelona nie zachwyca. W minioną sobotę Duma Katalonii uległa na El Madrigal Villarreal, a we wtorek wywiozła tylko jeden punkt z Glasgow, choć sami zawodnicy przyznali, że powinni ten mecz wygrać. Bolączką giganta z Camp Nou jest skuteczność, o czym przekonują ostatnie rozważania El Periodico, choć z drugiej strony w składzie jest niezastąpiony Messi - lider klasyfikacji pichichi tego sezonu La Liga.
Zaskakujący beniaminek
Union Deportiva Almería to klub, który powstał 28. czerwca 2001 roku, choć warto zaznaczyć, że jego początek stanowiła fuzja Almería Club de Fútbol (założonego w 1909) z Polideportivo Almería (powstałego w 1983). W sezonie 1978/79 drugi z tych klubów po raz pierwszy wywalczył awans do Primera Division, ale po dwóch latach powrócił do Segunda, skąd - już po fuzji - ponownie awansował do najwyżej klasy rozgrywkowej w 2007 roku. UD Almeria nie może się oczywiście pochwalić żadnymi poważnymi sukcesami. Mimo tego posiada przeszło 5 tysięcy zarejestrowanych członków i dysponuje rocznym budżetem sięgającym blisko 6 mln euro.
Od początku obecnego sezonu skazani na pożarcie piłkarze Almerii udowadniają, że w piłkę grać potrafią i nie boją się żadnego przeciwnika. Zespół złożony głównie z Hiszpanów zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w tabeli La Liga i co godne uwagi - na wyjeździe nie przegrał od 15. września. O tym, że andaluzyjski klub lepiej gra poza domem przekonują statystyki - siedem punktów uzyskanych na obcych boiskach, podczas gdy tylko cztery na własnym.
Przemyślana strategia
W zespole podopiecznych Unai Emery'ego trudno doszukać się gwiazd. Jutrzejszy przeciwnik Barcelony posiada młodą drużynę, w której warto zwrócić uwagę na duet napastników - Alvaro Negredo i Felipe Melo, którzy zdobyli w lidze po trzy bramki - łącznie więcej niż inni gracze Almerii razem wzięci. Polscy kibice pamiętają zapewne innego zawodnika - Kalu Uche, który swego czasu reprezentował barwy Wisły Kraków. Niektórzy pomyślą, iż dobra postawa dziewiątego zespołu Primera to przypadek, ale jeśli sięgnąć pamięcią wstecz, uświadomimy sobie, iż latem dokonano na Estadio de los Juegos Mediterráneos sporych wzmocnień.
Trener Unai Emery chciał wzmocnić prowadzoną przez siebie drużynę na tyle, by ta mogła walczyć w Primera Division. Niewątpliwe udała mu się ta sztuka. Z hiszpańskiego klubu odeszło aż 10 piłkarzy. Wśród nich znaleźli się m.in. tacy gracze jak Westerveld, Valerio, Bermudo i Marata. Tych zawodników szkoleniowiec beniaminka nie przewidział w swoich planach na przyszłość i postanowiono rozwiązać z nimi kontrakty.
UD Almeria dokonała także wielu wzmocnień. Do zespołu dołączyło aż 13 graczy. Są to dosyć znane nazwiska jak Np. López Rekarte, Juanito (Real Sociedad San Sebastian), Cobeno z Sevilli, Diego Alves z Belo Horizonte czy Dos Santos, który do Primera Division trafił z Bayernu Monachium. Reszta piłkarzy to Rodri "W" (Deportivo), Felipe Melo (Racing), J.M. Ortiz (Polideportivo Ejido), Natalio (CD Castellon), Pulido (Getafe), Negredo (Castilla), Corona (Real Saragossa) i Vidangossy.
Czego możemy się spodziewać?
Cules oczekują oczywiście zwycięstwa i każdy inny wynik będzie na Camp Nou przyjęty jako wielkie rozczarowanie. Wzmocniona głównie tak brakującym w środku pola Toure, Barcelona powinna dominować, choć bez należytej skuteczności, ponownie może zabraknąć tego co najważniejsze - bramek. A Katalończycy podczas ostatnich 180 minut spędzonych na boisku zdobyli tylko jednego gola, choć dzięki bramkom strzelanym w poprzednich spotkaniach są teraz obok Realu Madryt najskuteczniejszą drużyną Primera Division. Możemy mieć nadzieję, że Almeria nie zamuruje dostępu do własnego pola karnego, tak jak we wtorek uczynili to zawodnicy Glasgow Rangers. Beniaminek w wielu spotkaniach grał ofensywnie i dominował, dlatego na Camp Nou możemy spodziewać się ciekawego spektaklu.
Ostatnie mecze obu drużyn:
FC Barcelona:
23/10 W: Rangers 0-0
20/10 W: Villarreal 1-3
07/10 D: Atlético 3-0
02/10 W: VfB Stuttgart 2-0
29/09 W: Levante 4-1
26/09 D: Real Zaragoza 4-1
UD Almería:
21/10 D: Osasuna 2-0
07/10 W: Athletic Bilbao 1-1
30/09 D: Racing Santander 0-1
26/09 W: Real Murcia 1-0
23/09 D: Real Mallorca 1-1
15/09 W: Real Madrid 1-3
Prawdopodobne składy:
Barcelona: Valdés; Abidal, Puyol, Milito, Zambrotta; Toure, Xavi, Iniesta; Ronaldinho, Henry, Messi.
Almeria: Cobeno; Carlos García, Acasiete, Bruno, Mane, Felipe Melo, Juanito, Juanma Ortis, Negredo, Crusat i Corona.
Wzmocniona Barca
Do składu gospodarzy wracają Yaya Toure, Gianluca Zambrotta i Rafa Márquez. To bardzo dobre weści dla Rijkaarda, który wreszcie nie będzie musiał martwić się o zestawienie drugiej linii. Możemy spodziewać się, że w pomocy wystąpią jutro Xavi, Iniesta i wspomniany Toure. Więcej wątpliwości istnieje jeśli chodzi o defensywę, bowiem mogąc wybierać wśród różnych wariantów, Mister niekoniecznie musi decydować się na wpuszczenie od pierwszej minuty Zambortty czy Márqueza.
Po ostatnich meczach reprezentacji, Barcelona nie zachwyca. W minioną sobotę Duma Katalonii uległa na El Madrigal Villarreal, a we wtorek wywiozła tylko jeden punkt z Glasgow, choć sami zawodnicy przyznali, że powinni ten mecz wygrać. Bolączką giganta z Camp Nou jest skuteczność, o czym przekonują ostatnie rozważania El Periodico, choć z drugiej strony w składzie jest niezastąpiony Messi - lider klasyfikacji pichichi tego sezonu La Liga.
Zaskakujący beniaminek
Union Deportiva Almería to klub, który powstał 28. czerwca 2001 roku, choć warto zaznaczyć, że jego początek stanowiła fuzja Almería Club de Fútbol (założonego w 1909) z Polideportivo Almería (powstałego w 1983). W sezonie 1978/79 drugi z tych klubów po raz pierwszy wywalczył awans do Primera Division, ale po dwóch latach powrócił do Segunda, skąd - już po fuzji - ponownie awansował do najwyżej klasy rozgrywkowej w 2007 roku. UD Almeria nie może się oczywiście pochwalić żadnymi poważnymi sukcesami. Mimo tego posiada przeszło 5 tysięcy zarejestrowanych członków i dysponuje rocznym budżetem sięgającym blisko 6 mln euro.
Od początku obecnego sezonu skazani na pożarcie piłkarze Almerii udowadniają, że w piłkę grać potrafią i nie boją się żadnego przeciwnika. Zespół złożony głównie z Hiszpanów zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w tabeli La Liga i co godne uwagi - na wyjeździe nie przegrał od 15. września. O tym, że andaluzyjski klub lepiej gra poza domem przekonują statystyki - siedem punktów uzyskanych na obcych boiskach, podczas gdy tylko cztery na własnym.
Przemyślana strategia
W zespole podopiecznych Unai Emery'ego trudno doszukać się gwiazd. Jutrzejszy przeciwnik Barcelony posiada młodą drużynę, w której warto zwrócić uwagę na duet napastników - Alvaro Negredo i Felipe Melo, którzy zdobyli w lidze po trzy bramki - łącznie więcej niż inni gracze Almerii razem wzięci. Polscy kibice pamiętają zapewne innego zawodnika - Kalu Uche, który swego czasu reprezentował barwy Wisły Kraków. Niektórzy pomyślą, iż dobra postawa dziewiątego zespołu Primera to przypadek, ale jeśli sięgnąć pamięcią wstecz, uświadomimy sobie, iż latem dokonano na Estadio de los Juegos Mediterráneos sporych wzmocnień.
Trener Unai Emery chciał wzmocnić prowadzoną przez siebie drużynę na tyle, by ta mogła walczyć w Primera Division. Niewątpliwe udała mu się ta sztuka. Z hiszpańskiego klubu odeszło aż 10 piłkarzy. Wśród nich znaleźli się m.in. tacy gracze jak Westerveld, Valerio, Bermudo i Marata. Tych zawodników szkoleniowiec beniaminka nie przewidział w swoich planach na przyszłość i postanowiono rozwiązać z nimi kontrakty.
UD Almeria dokonała także wielu wzmocnień. Do zespołu dołączyło aż 13 graczy. Są to dosyć znane nazwiska jak Np. López Rekarte, Juanito (Real Sociedad San Sebastian), Cobeno z Sevilli, Diego Alves z Belo Horizonte czy Dos Santos, który do Primera Division trafił z Bayernu Monachium. Reszta piłkarzy to Rodri "W" (Deportivo), Felipe Melo (Racing), J.M. Ortiz (Polideportivo Ejido), Natalio (CD Castellon), Pulido (Getafe), Negredo (Castilla), Corona (Real Saragossa) i Vidangossy.
Czego możemy się spodziewać?
Cules oczekują oczywiście zwycięstwa i każdy inny wynik będzie na Camp Nou przyjęty jako wielkie rozczarowanie. Wzmocniona głównie tak brakującym w środku pola Toure, Barcelona powinna dominować, choć bez należytej skuteczności, ponownie może zabraknąć tego co najważniejsze - bramek. A Katalończycy podczas ostatnich 180 minut spędzonych na boisku zdobyli tylko jednego gola, choć dzięki bramkom strzelanym w poprzednich spotkaniach są teraz obok Realu Madryt najskuteczniejszą drużyną Primera Division. Możemy mieć nadzieję, że Almeria nie zamuruje dostępu do własnego pola karnego, tak jak we wtorek uczynili to zawodnicy Glasgow Rangers. Beniaminek w wielu spotkaniach grał ofensywnie i dominował, dlatego na Camp Nou możemy spodziewać się ciekawego spektaklu.
Ostatnie mecze obu drużyn:
FC Barcelona:
23/10 W: Rangers 0-0
20/10 W: Villarreal 1-3
07/10 D: Atlético 3-0
02/10 W: VfB Stuttgart 2-0
29/09 W: Levante 4-1
26/09 D: Real Zaragoza 4-1
UD Almería:
21/10 D: Osasuna 2-0
07/10 W: Athletic Bilbao 1-1
30/09 D: Racing Santander 0-1
26/09 W: Real Murcia 1-0
23/09 D: Real Mallorca 1-1
15/09 W: Real Madrid 1-3
Prawdopodobne składy:
Barcelona: Valdés; Abidal, Puyol, Milito, Zambrotta; Toure, Xavi, Iniesta; Ronaldinho, Henry, Messi.
Almeria: Cobeno; Carlos García, Acasiete, Bruno, Mane, Felipe Melo, Juanito, Juanma Ortis, Negredo, Crusat i Corona.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)