Defensywa jakiej jeszcze nie było

robertinho

7 listopada 2007, 11:25

Brak komentarzy
Jak już podawaliśmy wczoraj, trio Barcelony jest gwarancją zdobywania bramek. Ale ten fakt raczej nikogo nie dziwi, bo już od kilku sezonów napastnicy Barcelony sieją postrach na arenach międzynarodowych. Pomimo zdobywania dużej ilości bramek, Barça zawsze dużo ich traciła i ten problem był największym. To była również jedna z przyczyn bardzo słabego, poprzedniego sezonu. Ten rok jest jednak zupełnie inny, chyba najlepszy za kadencji Rijkaarda.

Przybycie na Camp Nou takich zawodników jak Abidal, Milito i Toure dało swój zamierzony efekt i od razu widać zmiany. W czternastu oficjalnych spotkaniach, zarówno w lidze krajowej jak i w Lidze Mistrzów, Blaugrana straciła zaledwie 9 bramek. Co więcej, w tych spotkaniach, Barcelona rozpoczynała spotkanie w jedenastu różnych ustawieniach obrony. A wszystko z powodu kontuzji Puyol, Márquez, Zambrotty, Milito czy Abidala.

Jak widać, zarząd wraz z trenerem wyciągnęli właściwe wnioski i wreszcie Barcelona ma taką defensywę jakiej potrzebowała. Ja chciałbym jeszcze zauważyć jeden aspekt tak dobrego wyniku Barcelony do tej pory. Pomimo, że defensywa została wzmocniona, to nie można zapominać o Valdésie. Portero Barcelony w większości spotkań interweniował pewnie, ale te spotkania nie mogły odzwierciedlić jego rzeczywistej dyspozycji. Dopiero remis w Valladolid pokazał, że Valdés jest również bardzo pewnym punktem w drużynie, kilka razy wręcz fenomenalnie interweniując. Oby obrona Barçy utrzymała taką formę do końca sezonu i najlepiej to nie traciła żadnych bramek.

[źródło: FCBarcelona.cat/Własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze