Podsumowanie dzisiejszych spotkań Ligi Mistrzów

Theo

7 listopada 2007, 23:29

Brak komentarzy
Grupa E:

Barcelona - Rangers 2:0
Superofensywnie ustawieni Katalończycy dominowali od początku meczu, bardzo szybko zdobyli dwa gole i rozstrzygnęli mecz w pierwszej połowie, utrzymując prowadzenie w grupie.

Lyon - Stuttgart 4:2
Katastrofalna passa mistrzów Niemiec trwa. W pierwszej połowie dwa razy "ukłuł" Hatem Ben Arfa, a raz Kim Kallstrom. Niemcy odpowiedzieli dwoma trafieniami Mario Gomeza, ale Thomas Hitzspergler zmarnował rzut karny, który mógł dać Stuttgartowi remis. W ostatniej minucie doliczonego czasu złudzenia Niemców rozwiał Juninho.

Grupa F:

Man Utd - Dynamo 4:0
Gole Gerarda Pique, Carlosa Teveza, Wayne'a Rooneya i Cristiano Ronaldo pogrzebały nadzieje Ukraińców na awans do fazy pucharowej. W drugiej połowie bramki MU bronił Tomasz Kuszczak i dobrze wywiązywał się z tego zadania.

Sporting - Roma 2:2
Choć gola dla Romy Marco Casetti strzelił już w 4. minucie, to Sporting dominował przez większość meczu. W 22. minucie wyrównał Liedson, a Portugalczycy cały czas atakowali bramkę Doniego, co w końcu zaowocowało drugą bramką Liedsona. Mecz zakończył się jednak dramatem dla gospodarzy - w ostatniej minucie regulaminowego czasu samobójczą bramkę strzelił kapitan Sportingu, Joao Moutinho. Portugalczycy mogą już właściwie zapomnieć o awansie.

Grupa G:

Fenerbahce - PSV 2:0
Rewelacja na Sukru Saracoglu! Turcy zwyciężyli po strzeleniu dwóch bramek w ciągu dwóch minut! Heurelho Gomes najpierw w 28. minucie dał się pokonać własnemu piłkarzowi Marcellisowi, a dwie minuty później skapitulował przed Semihem Semturkiem. Wygląda na to, że PSV pozostanie gra w Pucharze UEFA...

Inter - CSKA 4:2
Miłe złego początki - tak można by podsumować mecz w Mediolanie. Rosjanie szybko strzelili dwa gole, ale po dwóch minutach był remis, a Ibrahimović i Cambiasso, strzelając swoje drugie gole w meczu, pozbawili moskwian szans na awans.

Grupa H:

Steaua - Sevilla 0:2
Debiut w Lidze Mistrzów trenera Mariusa Lacatusa, byłej gwiazdy reprezentacji Rumunii, nie wypadł efektownie. Dwie bramki Renato - po jednej na każdą połowę - załatwiły sprawę. Rumuni nie byli w stanie odpowiedzieć nawet jednym golem. Nie wróży to Lacatusowi zbyt długiej kariery trenera Steauy...

Slavia - Arsenal 0:0
Mocno rezerwowy skład Arsene'a Wengera zawiódł na całej linii. Czesi umiejętnie się bronili, a oprócz cennego punktu odzyskali honor po porażce 0:7 w Londynie.

[źródło: Gazeta]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze