CD Alcoyano - FC Barcelona 21:00 CET

Looky

12 listopada 2007, 23:03

Brak komentarzy
Bez Ronaldinho, Messiego, Milito i Zambrotty przyjdzie się Barcelonie zmierzyć w pierwszym pojedynku 1/16 finału Copa del Rey z Alcoyano. Co zmieniają owe absencje? Na dobrą sprawę niewiele, bowiem nawet cały drugi garnitur Azulgrany na papierze lepszy jest od zespołu znajdującego się w strefie spadkowej grupy III hiszpańskiej Segunda B (odpowiednik trzeciej ligi). Teoria jednak teorią, ale praktyka już nieraz pokazała, że w przypadku gry Barçy na wyjeździe niczego być pewnym nie można...

Zmiana systemu gry

Wobec nieobecności kilku podstawowych graczy, szansę na pewno otrzymają rezerwowi. Całkiem prawdopodobnym jest, iż Rijkaard da odpocząć Valdésowi i w bramce zagra Jorquera. W defensywie Márquez i Thuram mogą stworzyć parę środkowych obrońców, podczas gdy Puyol i Abidal zagraliby wówczas przy liniach bocznych. W drugiej linii od pierwszej minuty możemy spodziewać się Gudjohnsena, dzięki czemu Iniesta zostałby przesunięty do ataku. Tam wespół z Henrym i Bojanem lub Giovanim, Andres stworzyłby trio napastników... pod warunkiem, że Mister zdecyduje się na sprawdzony wariant 4-3-3.

Hiszpańska prasa sugeruje, że sztab szkoleniowy Barcelony rozważa możliwość zmiany systemu gry w wyjazdowych meczach. "Marca" pisze, że najbardziej realnym jest ustawienie 4-4-2, co zresztą mogłoby mieć swój początek już jutro wieczorem. Okazja jest ku temu idealna, bowiem zabraknie dwóch (a licząc kontuzjowanego Eto'o - trzech) wielkich gwiazd ataku. Zostaną jedynie Henry i dwaj młodzi - Bojan oraz Dos Santos.

Kilka słów o przeciwniku

Club Deportivo Alcoyano założony został w 1929 roku. Tylko przez cztery sezony drużyna ta występowała w Primera Division, ale było to w latach 40-tych i 50-tych i wielu nawet najstarszych kibiców nie pamięta tych miłych momentów. Alcoyano trzykrotnie triumfowało w Segunda Division, a najlepsze miejsce jakie osiągnęło w najwyższej klasie rozgrywkowej to 10. pozycja.

Aktualnie wtorkowy rywal Barçy zajmuje 16. miejsce w tabeli Segunda B, mając na koncie tylko jedno zwycięstwo. Cztery ostatnie spotkania w jego wykonaniu zakończyły się remisami, których zespół zanotował w ligowych rozgrywkach już siedem. W poprzednich rundach (eliminacyjnych) Pucharu Króla, Alcoyano uporało się z Conquense i co godne uwagi - z byłym pierwszoligowcem Rayo Vallecano.

Pewne zwycięstwo

Faworyt może być tylko jeden. Nawet jeśli w drużynie Barcelony nie mogliby zagrać wszyscy piłkarze, którzy w tym tygodniu udadzą się na mecze reprezentacji, nic innego jak pewne zwycięstwo gości nie jest w ogóle brane pod uwagę. Katalończycy są jednak rozbici porażką z Getafe, a dla fatalnej gry na wyjeździe nawet sam Rijkaard nie potrafi znaleźć wytłumaczenia.

Czy zwycięstwo z Alcoyano coś zmieni? Wierzymy, że tak, ale nawet jeśli jutro Barcelona zatriumfuje, nie będzie to wcale wielki krok naprzód. Barça zrobi po prostu to co do niej należy - wygra na boisku broniącego się przed spadkiem trzecioligowca. Rewanż zaplanowany został dopiero na początek stycznia, dlatego tak ważne jest, by przed reprezentacyjną przerwą odnieść zwycięstwo, które choć w części odbuduje słabe po meczu z Getafe morale.

Prawdopodobne składy:

Barcelona: Jorquera; Puyol, Thuram, Márquez, Abidal/Sylvinho; Toure/Crosas, Xavi, Gudjohnsen; Iniesta, Henry/Bojan, Giovani.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze