Messi: Nie sądzę, by zespół był w kryzysie

Looky

17 listopada 2007, 15:39

Brak komentarzy
Lionel Messi przebywający na zgrupowaniu reprezentacji Argentyny, znalazł czas by udzielić wywiadu, który dziś opublikował kataloński "Sport". Młody napastnik Barçy, który dziś wieczorem czasu polskiego rozegra trzeci mecz eliminacji MŚ 2010, mówił o kwestiach związanych z klubem i kadrą. My skupiliśmy się na tych pierwszych.

Jedni mówią, że jesteś spokojni, inni uważają, że ciąży na tobie ogromna presja...

Jestem taki sam jak zawsze. Jak zawsze rodzina jest przy mnie, przyjaciele są tacy jacy byli w dzieciństwie. Futbol sprawia, że jestem szczęśliwy. Dziś na przykład bardzo dobrze trenowało mi się z Abbondanzierim.

Teraz jesteś kandydatem do miana najlepszego piłkarza świata

Znaleźć się w gronie kandydatów do tego tytułu to sprawa, która nie zdarza się codziennie. Nie myślę jednak o tym za wiele. Skupiam się na grze.

Jak odbierasz sytuację, w której znalazła się Barcelona?

Jak już mówiłem, trzeba pozostać spokojnym. Należy pracować. Nie widzę w drużynie żadnego kryzysu. Przeciwnie, na twarzach moich partnerów z zespołu widzę wiele pragnień, by każdego dnia stawać się coraz lepszym. W składzie posiadamy wielu znakomitych, doświadczonych piłkarzy. Nie mam wątpliwości, że poprawiamy te aspekty, w których ostatnio nie prezentowaliśmy się najlepiej.

Jak choćby zwycięstwa na wyjazdach

Oczywiście, ale tak jak powiedział Gaby Milito: to zła passa, która musi mieć swój koniec. Na Camp Nou Barça jest silna, trzeba teraz to samo pokazać poza domem. Faktycznie, straciliśmy sporo punktów na obcych boiskach, dlatego w tym aspekcie musimy się poprawić. Na szczęście, co pokazuje tabela, nasza strata do lidera jest znikoma.

Wiele krytyki spadło na Rijkaarda i Ronaldinho

Trener liczy na nasze wsparcie. Kiedy nie wszystko idzie tak jak byś sobie tego życzył, nie jest to kwestia jednego człowieka, ale wszystkich. Stanowimy grupę.

A Ronaldinho?

Każdy wie jaki mam stosunek do tego zawodnika. Dla mnie to piłkarz z innego wymiaru, który uczynił wiele dobrego dla Barcelony. Na pewno będzie jeszcze grał na takim poziomie do jakiego nas przyzwyczaił. Nie mogę go krytykować, to gracz, którego uwielbiam. Bardzo mi pomógł, za co jestem mu niezwykle wdzięczny. Trzeba mu zaufać, nie mam wątpliwości, że będzie coraz lepszy.

Jak oceniasz mecz z Getafe?

Ten występ nie należał do udanych. To był zły dzień. W następnym spotkaniu muszę zagrać dużo lepiej.

Lionel, rozmawiamy o Barcelonie, ale nie możemy zapominać o trzecim meczu twojej reprezentacji w el. do MŚ 2010. Jak wygrać z Boliwią?

Argentyna musi zagrać tak jak zawsze. Atakować, grać agresywnie. Naszym celem są coraz lepsze występy.

Czy to spotkanie będzie dla was łatwe

Nie, nie. Zmierzymy się z trudnym przeciwnikiem, ale jako, że gramy u siebie nie możemy się obawiać. Wszystkie mecze eliminacyjne są ciężkie.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze