Życie i nadzieja dla sierot w Suazi

Looky

6 grudnia 2007, 11:57

Brak komentarzy
Przebywająca w Suazi delegacja FC Barcelona z prezydentem Joanem Laportą na czele, wczoraj przed południem odwiedziła dwie tamtejsze szkoły oraz Centrum Wsparcia Społecznego, które finansowane jest z funduszy Klubu.

O godzinie 9:30 prezydent Barçy i jego współpracownicy przybyli do szkoły podstawowej, gdzie niedawno zbudowane zostały latryny, które umożliwiają dzieciom korzystanie z wody pitnej bez konieczności pokonywania dalekich odległości, jak to miało miejsce jeszcze niedawno.

Sport dla edukacji

Dzięki programowi FC Barcelona, sport staje się w owej szkole częścią programu nauczania. Ma pomóc w integracji dzieci w czynie społecznym i spowodować, że będą potrafiły one bronić swoich praw. W owej szkole uczy się 224 młodych ludzi, z czego 42 procent jest sierotami. Teraz jakość ich życia poprawia się dzięki działaniom Barçy i Unicef.

Wsparcie społeczne

Delegacja Dumy Katalonii udała się następnie do Nkambeni i Mbangarwe gdzie znajdują się dwa z 23 Centrów Wsparcia Społecznego, które Klub pomógł zbudować w Suazi. Owe ośrodki skupiają około 60 chłopców i dziewcząt, którzy stracili jednego bądź dwoje rodziców.

Barcelona pomaga w dożywianiu i edukacji dzieci, które w większości zarażone są wirusem HIV. Joan Laporta odbył osobiste rozmowy z kilkoma wychowankami, chciał dowiedzieć się jak teraz wygląda ich życie.

Muzyczne przywitanie

Około południa delegacja Barçy wizytowała w szkole w Nkambeni. Została tam przywitana przez dziecięcą orkiestrę, która chciała wyrazić swoją wdzięczność za zainteresowanie swoim losem. Laporta i jego współpracownicy zaprezentowali następnie trofea jakie wywalczyli zwycięzcy piłkarskiego turnieju, po czym wręczyli dzieciom kilka piłek.

Historia Mosesa

Prezydent Azulgrany wysłuchał opowieści 9-letniego chłopca - Mosesa, który jest sierotą. Jego matka zmarła kiedy miał zaledwie kilka lat, ojciec odszedł niedługo potem. Oboje z powodu AIDS. Od tego czasu Moses żyje pod opieką babci.

Chłopiec zarażony jest wirusem HIV, ale pozostaje wdzięczny Barcelonie, dzięki której przyjmuje leki mogące pozwolić mu na normalne życie. Codziennie uczęszcza do Centrum Wsparcia Społecznego. Jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci ośrodka i ekspedycji Barçy zorganizowanej pod hasłem: "Życie i nadzieja dla sierot Suazi".

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze