Xavi: Siedem punktów to niemało - piłkarze po meczu
Wychowanek Dumy Katalonii - Xavi Hernandez wyraził swoje rozczarowanie po przegranym 0:1 meczu z Realem Madryt. Martwi go strata punktowa Barcelony, która w chwili obecnej wynosi siedem punktów. "Siedem oczek to niemała strata, niemniej jednak dalej będziemy walczyć", powiedział.
Xavi stwierdził, iż po bramce na 0:1 piłkarze Bernda Schustera grali na "wielkim luzie wymieniając spokojnie podania", a taka sytuacja była dla Barcelony "bardzo niewygodna".
Pomimo porażki, pomocnik Barçy stwierdził, iż drużyna zagrała dobre spotkanie tylko zabrakło jej szczęścia (Ronaldinho był bliski pokonania Casillasa). Pomimo, iż Ronaldinho nie zdobył bramki mecz w jego wykonaniu nie był najgorszy.
Na temat spotkania wypowiedział się także inny wychowanek klubu - Andres Iniesta. Pomocnik podziela zdanie starszego kolegi twierdząc, iż strata siedmiu punktów to "duży dystans". Hiszpan liczył na zwycięstwo, niemniej jednak już teraz zapowiada rewanż.
Iniesta nie twierdzi, iż Real Madryt grał lepiej niż Barca. "Mieliśmy kilka dogodnych sytuacji, niemniej jednak to oni zdobyli bramkę. Byli lepsi w decydujących momentach i to pozwoliło im triumfować", kontynuował swoją wypowiedź.
Kolejnym piłkarzem, który zdecydował się wyrazić swoje zdanie na temat wielkiego szlagieru był Victor Valdés. Katalończyk jest optymistą i wierzy, iż stratę siedmiu oczek Barça zdoła odrobić.
Bramkarz drużyny wicemistrza Hiszpanii za przyczynę porażki uznaje nieumiejętność wykorzystywania dogodnych sytuacji. "Po naszych akcjach Real miał wiele kontr, na szczęście tylko jedna zakończyła się sukcesem", stwierdził. Dzień przed Bożym Narodzeniem porażka w odwiecznym rywalem jest dla niego "twardym orzechem do zgryzienia" i apeluje: "W gorszych momentach, proszę o odrobinę zaufania. Wszystko można naprawić, tylko trzeba to robić stopniowo", zakończył.
[źródło: Sport]
Xavi stwierdził, iż po bramce na 0:1 piłkarze Bernda Schustera grali na "wielkim luzie wymieniając spokojnie podania", a taka sytuacja była dla Barcelony "bardzo niewygodna".
Pomimo porażki, pomocnik Barçy stwierdził, iż drużyna zagrała dobre spotkanie tylko zabrakło jej szczęścia (Ronaldinho był bliski pokonania Casillasa). Pomimo, iż Ronaldinho nie zdobył bramki mecz w jego wykonaniu nie był najgorszy.
Na temat spotkania wypowiedział się także inny wychowanek klubu - Andres Iniesta. Pomocnik podziela zdanie starszego kolegi twierdząc, iż strata siedmiu punktów to "duży dystans". Hiszpan liczył na zwycięstwo, niemniej jednak już teraz zapowiada rewanż.
Iniesta nie twierdzi, iż Real Madryt grał lepiej niż Barca. "Mieliśmy kilka dogodnych sytuacji, niemniej jednak to oni zdobyli bramkę. Byli lepsi w decydujących momentach i to pozwoliło im triumfować", kontynuował swoją wypowiedź.
Kolejnym piłkarzem, który zdecydował się wyrazić swoje zdanie na temat wielkiego szlagieru był Victor Valdés. Katalończyk jest optymistą i wierzy, iż stratę siedmiu oczek Barça zdoła odrobić.
Bramkarz drużyny wicemistrza Hiszpanii za przyczynę porażki uznaje nieumiejętność wykorzystywania dogodnych sytuacji. "Po naszych akcjach Real miał wiele kontr, na szczęście tylko jedna zakończyła się sukcesem", stwierdził. Dzień przed Bożym Narodzeniem porażka w odwiecznym rywalem jest dla niego "twardym orzechem do zgryzienia" i apeluje: "W gorszych momentach, proszę o odrobinę zaufania. Wszystko można naprawić, tylko trzeba to robić stopniowo", zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)