'Deja vu' Franka Rijkaarda?
Podobnie jak teraz, święta w 2003 roku nie były szczęśliwe dla Franka Rijkaarda, który prawie stracił posadę szkoleniowca Barcelony. Przyjście Edgara Davidsa na Camp Nou uratowało posadę Holendra i zespół skończył rozgrywki ligowe na drugim miejscu.
Grudzień cztery lata temu, był dla Barcelony bardzo nieudany. Najpierw porażka na wyjeździe z Malagą (5-1), potem pierwsza porażka od 20 lat na Camp Nou z Realem (1-2) i remis u siebie z Tottenhamem (1-1). Po świętach sytuacja się nie poprawiła, a była wręcz jeszcze gorsza. Inauguracyjny mecz 2004 roku, dla Barcelony wypadł fatalnie - porażka z Racingiem 3-0. Posada Holendra wisiała na włosku co potwierdziła wizyta Joana Laporty i Sandro Rosella na pierwszym treningu po przegranym meczu. Zbawieniem dla Rijkaarda okazał się jednak transfer Davidsa i genialna forma Ronaldinho.
[źródło: Sport]
Grudzień cztery lata temu, był dla Barcelony bardzo nieudany. Najpierw porażka na wyjeździe z Malagą (5-1), potem pierwsza porażka od 20 lat na Camp Nou z Realem (1-2) i remis u siebie z Tottenhamem (1-1). Po świętach sytuacja się nie poprawiła, a była wręcz jeszcze gorsza. Inauguracyjny mecz 2004 roku, dla Barcelony wypadł fatalnie - porażka z Racingiem 3-0. Posada Holendra wisiała na włosku co potwierdziła wizyta Joana Laporty i Sandro Rosella na pierwszym treningu po przegranym meczu. Zbawieniem dla Rijkaarda okazał się jednak transfer Davidsa i genialna forma Ronaldinho.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)