Cruyff: Dotknęły mnie gwizdy kibiców na Camp Nou
Johan Cruyff w cotygodniowym felietonie dla "El Periodico" stwierdził, iż "Barça zareagowała po porażce z Realem Madryt" i wyraził żal z powodu sobotniego zachowania publiczności na Camp Nou, która potrafiła wygwizdać zespół Franka Rijkaarda. "Dotknęło mnie to, że przy stanie 0:0 z Murcią z trybun dochodziły gwizdy. Dotknęło mnie to dlatego, że to właśnie teraz musimy być zjednoczeni bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Wreszcie, dotknęło mnie to również ze względu na fakt, iż nie jest to zachowanie właściwe".
Zespół zareagował
"Barcelona zareagowała po porażce z Realem. Drużyna dokonała tego mimo kontuzji kilku czołowych graczy. Teraz należy być zjednoczonym w realizacji wspólnego celu, bo zespół liczy się na każdym froncie" - pisze Cruyff, który podkreśla wkład Eto'o i Henry'ego w osiągnięcie dobrych wyników Barçy po Nowym Roku. "Ktoś musiał popchnąć ten wózek. Odkąd zaczął się rok 2008, czynią to w klubie ci dwaj zawodnicy. W następnych trzech meczach (na Camp Nou z Racingiem i Osasuną oraz wyjazdowym z Athletic) Barça będzie miała okazję obronić się wynikami w miesiącu styczniu".
Analiza wyników Copa del Rey
Cruyff odniósł się także do wyników drużyny osiąganych w Pucharze Króla, zaznaczając, że typuje Villarreal jako przeciwnika zwycięzcy dwumeczu Barça - Sevilla w ćwierćfinale. "Jutro Azulgrana zmierzy się z Sevillą i jeśli uda jej się wywalczyć awans - co nie będzie proste, chciałbym aby zamierzyła się z Villarreal. Zawsze z przeciwnikiem najcięższym do ogrania, bo tu nie ma wątpliwości. Albo gram na 100 procent, albo wypadam a gry".
Kontuzja Ronaldinho
Johan uważa, że wzbudzanie tylu kontrowersji wokół kontuzji Brazylijczyka, nie jest dla niego korzystne. "To zależy wyłącznie od niego samego. I od tego urazu. Jeśli naprawdę utożsamia się z klubem i partnerami z drużyny, nie wierzę, aby symulował kontuzję. Nie mogę sobie tego wyobrazić. Dłuższy proces rehabilitacji będzie dla niego korzystny, pozwoli mu osiągnąć dobre przygotowanie fizyczne. W tym sezonie potwierdzają to osoby Eto'o i Henry'ego. Pierwszy z nich długo leczył uraz, ale powrócił do najlepszej formy. Henry również dzięki specjalnemu programowi, stał się lepszy niż wówczas gdy oglądaliśmy go na początku sezonu".
[źródło: Sport]
Zespół zareagował
"Barcelona zareagowała po porażce z Realem. Drużyna dokonała tego mimo kontuzji kilku czołowych graczy. Teraz należy być zjednoczonym w realizacji wspólnego celu, bo zespół liczy się na każdym froncie" - pisze Cruyff, który podkreśla wkład Eto'o i Henry'ego w osiągnięcie dobrych wyników Barçy po Nowym Roku. "Ktoś musiał popchnąć ten wózek. Odkąd zaczął się rok 2008, czynią to w klubie ci dwaj zawodnicy. W następnych trzech meczach (na Camp Nou z Racingiem i Osasuną oraz wyjazdowym z Athletic) Barça będzie miała okazję obronić się wynikami w miesiącu styczniu".
Analiza wyników Copa del Rey
Cruyff odniósł się także do wyników drużyny osiąganych w Pucharze Króla, zaznaczając, że typuje Villarreal jako przeciwnika zwycięzcy dwumeczu Barça - Sevilla w ćwierćfinale. "Jutro Azulgrana zmierzy się z Sevillą i jeśli uda jej się wywalczyć awans - co nie będzie proste, chciałbym aby zamierzyła się z Villarreal. Zawsze z przeciwnikiem najcięższym do ogrania, bo tu nie ma wątpliwości. Albo gram na 100 procent, albo wypadam a gry".
Kontuzja Ronaldinho
Johan uważa, że wzbudzanie tylu kontrowersji wokół kontuzji Brazylijczyka, nie jest dla niego korzystne. "To zależy wyłącznie od niego samego. I od tego urazu. Jeśli naprawdę utożsamia się z klubem i partnerami z drużyny, nie wierzę, aby symulował kontuzję. Nie mogę sobie tego wyobrazić. Dłuższy proces rehabilitacji będzie dla niego korzystny, pozwoli mu osiągnąć dobre przygotowanie fizyczne. W tym sezonie potwierdzają to osoby Eto'o i Henry'ego. Pierwszy z nich długo leczył uraz, ale powrócił do najlepszej formy. Henry również dzięki specjalnemu programowi, stał się lepszy niż wówczas gdy oglądaliśmy go na początku sezonu".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)