Podróż Messiego do Kataru bez zgody klubowych władz
W minioną niedzielę Leo Messi udał się do Kataru, gdzie miał wspomóc kampanię na rzecz walki z malarią. Problem w tym, że jak się okazuje nie miał zezwolenia władz Barcelony na wyjazd, co mogło spotkać się z nałożeniem na niego kary adekwatnej do złamania klubowego regulaminu. Ludzie Azulgrany postanowili jednak nie karać młodego gwiazdora.
Latem na Camp Nou wprowadzony został 'wewnętrzny kodeks postępowania', który jest zbiorem przepisów jakimi powinni kierować się wszyscy zawodnicy. Klub popiera inicjatywę pomocy w krajach trzeciego świata, ale problemem Messiego jest to, że przed wyjazdem nie zapytał o zgodę. Gdyby tak uczynił, z otrzymaniem pozwolenia nie byłoby problemu. Potwierdził to rzecznik Barçy.
Wszyscy byli przekonani, że Lionel będzie wypoczywał w domu dochodząc do zdrowia po kontuzji jakiej doznał w meczu z Valencią (15 grudnia). W trakcie podróży do Kataru Messi spotkał się z byłym wiceprezydentem Barçy - Sandro Rosellem, który opuścił klub po konflikcie z Joanem Laportą.
[źródło: Goal]
Latem na Camp Nou wprowadzony został 'wewnętrzny kodeks postępowania', który jest zbiorem przepisów jakimi powinni kierować się wszyscy zawodnicy. Klub popiera inicjatywę pomocy w krajach trzeciego świata, ale problemem Messiego jest to, że przed wyjazdem nie zapytał o zgodę. Gdyby tak uczynił, z otrzymaniem pozwolenia nie byłoby problemu. Potwierdził to rzecznik Barçy.
Wszyscy byli przekonani, że Lionel będzie wypoczywał w domu dochodząc do zdrowia po kontuzji jakiej doznał w meczu z Valencią (15 grudnia). W trakcie podróży do Kataru Messi spotkał się z byłym wiceprezydentem Barçy - Sandro Rosellem, który opuścił klub po konflikcie z Joanem Laportą.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)