Cesc: Jestem zaskoczony, że Henry gra na skrzydle
Cesc Fabregas pojawił się na trybunach Camp Nou podczas niedzielnego meczu Barçy z Osasuną. Po spotkaniu wziął udział w programie "Tu diràs" na łamach rozgłośni "RAC-1". Młody pomocnik podkreślał, że jest zaskoczony faktem, iż w zespole Azulgrany Henry ciągle wystawiany jest jako skrzydłowy.
"Ciężko oglądać grającego go przy linii bocznej. Gdy występowałem u jego boku w Arsenalu, Titi wystawiany był jako środkowy napastnik, czyli na pozycji, na której stwarza największe zagrożenie. On wie jak zostawić za plecami obrońców. Rijkaard zdaje sobie jednak sprawę co jest najlepsze dla jego drużyny" - mówił Cesc.
Gracz Arsenalu był także zdziwiony słabą skutecznością Barcelony. "To rzecz którą ciężko zrozumieć jeśli spojrzymy na potencjał ofensywny tego zespołu. Sądzę jednak, że po ważnym zwycięstwie z Osasuną w końcu zobaczymy prawdziwe oblicze Barçy i to czego oczekują kibice".
Nie mogło zabraknąć pytań o przyszłość Fabregasa i możliwość powrotu do Barcelony. "Prawdą jest, że w Arsenalu czuję się szczęśliwy. Walczymy na trzech frontach, dlatego koncentruję się tylko na swoim zespole. Chociaż zawsze powtarzałem, że od małego jestem Culé, teraz cieszę się grą w Anglii" - odpowiedział.
"Chciałbym, aby Barça i Arsenal zmierzyły się w finale Ligi Mistrzów" - podsumował.
[źródło: Mundo Deportivo]
"Ciężko oglądać grającego go przy linii bocznej. Gdy występowałem u jego boku w Arsenalu, Titi wystawiany był jako środkowy napastnik, czyli na pozycji, na której stwarza największe zagrożenie. On wie jak zostawić za plecami obrońców. Rijkaard zdaje sobie jednak sprawę co jest najlepsze dla jego drużyny" - mówił Cesc.
Gracz Arsenalu był także zdziwiony słabą skutecznością Barcelony. "To rzecz którą ciężko zrozumieć jeśli spojrzymy na potencjał ofensywny tego zespołu. Sądzę jednak, że po ważnym zwycięstwie z Osasuną w końcu zobaczymy prawdziwe oblicze Barçy i to czego oczekują kibice".
Nie mogło zabraknąć pytań o przyszłość Fabregasa i możliwość powrotu do Barcelony. "Prawdą jest, że w Arsenalu czuję się szczęśliwy. Walczymy na trzech frontach, dlatego koncentruję się tylko na swoim zespole. Chociaż zawsze powtarzałem, że od małego jestem Culé, teraz cieszę się grą w Anglii" - odpowiedział.
"Chciałbym, aby Barça i Arsenal zmierzyły się w finale Ligi Mistrzów" - podsumował.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)