Liga Mistrzów: Zwycięstwo Romy i Liverpoolu
W czterech wtorkowych spotkaniach Ligi Mistrzów padło sześć goli. Cenne zwycięstwo zanotowali na własnym boisku piłkarze Liverpoolu, którzy pokonali Inter po golu Kuyta. Dość niespodziewanej porażki natomiast doznali gracze "Królewskich". którzy po początkowym prowadzeniu, dali sobie wydrzeć zwycięstwo i przegrali 1:2.
Liverpool - Inter 2:0
Dla graczy "The Reds" spotkanie z Interem miało szczególną wagę. Po porażce w Pucharze Anglii z drugoligową drużyną Barnsley, piłkarze trenera Rafy Beniteza grali przed własną publicznością już tylko o jedno trofeum - Ligę Mistrzów. Znaczenie tym większe, że dwumecz z Interem może mieć szczególne znacznie, jeśli chodzi o kwestię pozostania w klubie hiszpańskiego trenera.
Gospodarzom udało się wygrać, choć zwycięstwo zapewnili sobie dopiero w ostatnich pięciu minutach meczu. Najpierw do bramki Interu trafił Holender Dirk Kuyt,a kropkę nad i po świetnym strzale zza pola karnego postawił kapitan Liverpoolczyków - Steven Gerrard.
Inter od trzydziestej minuty grał w osłabieniu, bo po drugiej żółtej kartce boisko opuścić musiał Marco Materazzi. Pierwszą otrzymał za niesportowe zachowanie.
Olympiakos Pireus - Chelsea Londyn 0:0
Niełatwe zadanie czekało dzisiaj polskiego obrońcę, Michała Żewłakowa. Olympiakos podołał jednak zadaniu a piłkarze The Blues nie byli w stanie sforsować bramki piłkarzy z Pireusu.
Roma - Real Madryt 2:1
Jak do tej pory "Królewskim" grało się na stadionie Olimpijskim w Rzymie bardzo dobrze. W czterech spotkaniach rozegranych przeciwko Rzymianom w Lidze Mistrzów, wszystkie wygrali. Każda passa musi się jednak kiedyś skończyć. Po stracie gola w 8. minucie, Włosi odrobili straty i po bramkach Pizarro i Manciniego wygrali 2:1.
Przed rozpoczęciem spotkania doszło do nieprzyjemnego incydentu. Jeden z fanów Realu został ugodzony nożem w plecy i w konsekwencji musiał zostać przewieziony do szpitala.
Schalke 04 - FC Porto 1:0
Spośród czterech wtorkowych spotkań, mecz Schalke z FC Porto wzbudzał najmniejsze zainteresowanie. Niemniej jednak to właśnie na stadionie w Gelsenkirchen padł pierwszy gol 1/8 finału Ligi Mistrzów. Autorem pierwszej, i jak się później okazało, jedynej bramki był Kuranyi, który trafił do bramki gości już w 4 minucie meczu.
[źródło: Gazeta.pl]
Liverpool - Inter 2:0
Dla graczy "The Reds" spotkanie z Interem miało szczególną wagę. Po porażce w Pucharze Anglii z drugoligową drużyną Barnsley, piłkarze trenera Rafy Beniteza grali przed własną publicznością już tylko o jedno trofeum - Ligę Mistrzów. Znaczenie tym większe, że dwumecz z Interem może mieć szczególne znacznie, jeśli chodzi o kwestię pozostania w klubie hiszpańskiego trenera.
Gospodarzom udało się wygrać, choć zwycięstwo zapewnili sobie dopiero w ostatnich pięciu minutach meczu. Najpierw do bramki Interu trafił Holender Dirk Kuyt,a kropkę nad i po świetnym strzale zza pola karnego postawił kapitan Liverpoolczyków - Steven Gerrard.
Inter od trzydziestej minuty grał w osłabieniu, bo po drugiej żółtej kartce boisko opuścić musiał Marco Materazzi. Pierwszą otrzymał za niesportowe zachowanie.
Olympiakos Pireus - Chelsea Londyn 0:0
Niełatwe zadanie czekało dzisiaj polskiego obrońcę, Michała Żewłakowa. Olympiakos podołał jednak zadaniu a piłkarze The Blues nie byli w stanie sforsować bramki piłkarzy z Pireusu.
Roma - Real Madryt 2:1
Jak do tej pory "Królewskim" grało się na stadionie Olimpijskim w Rzymie bardzo dobrze. W czterech spotkaniach rozegranych przeciwko Rzymianom w Lidze Mistrzów, wszystkie wygrali. Każda passa musi się jednak kiedyś skończyć. Po stracie gola w 8. minucie, Włosi odrobili straty i po bramkach Pizarro i Manciniego wygrali 2:1.
Przed rozpoczęciem spotkania doszło do nieprzyjemnego incydentu. Jeden z fanów Realu został ugodzony nożem w plecy i w konsekwencji musiał zostać przewieziony do szpitala.
Schalke 04 - FC Porto 1:0
Spośród czterech wtorkowych spotkań, mecz Schalke z FC Porto wzbudzał najmniejsze zainteresowanie. Niemniej jednak to właśnie na stadionie w Gelsenkirchen padł pierwszy gol 1/8 finału Ligi Mistrzów. Autorem pierwszej, i jak się później okazało, jedynej bramki był Kuranyi, który trafił do bramki gości już w 4 minucie meczu.
[źródło: Gazeta.pl]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)