Szkocka prasa: Boruc nie zawinił, Barcelona za dobra

robertinho

21 lutego 2008, 13:34

Brak komentarzy
- Będziemy potrzebować cudu, by pokonać Barcelonę - przyznaje w "Daily Record" trener Celticu Gordon Strachan po porażce w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów 2:3. Szkockie media piszą, że Barça była o klasę lepsza, a Boruc uratował drużynę przed wyższą porażką.

"Celtic podjął nadludzki wysiłek, by dotrzymać kroku Barcelonie, ale nie udało się" - pisze czwartkowy "Daily Record". Strata trzech bramek praktycznie przesądza o awansie Katalończyków. Artur Boruc jest chwalony za udane interwencje, które ustrzegły Szkotów przed jeszcze wyższą porażką.

Od dziennikarzy "Record" Boruc dostał notę 7. Tak samo wysoko została oceniona gra Lee Naylora, Scotta McDonalda, Barry'ego Robsona i Jana Vennegoora of Hesselinka. Dwaj ostatni to strzelcy bramek dla Celticu. "Kolejny świetny mecz Boruca w arcyważnym meczu. Nie miał najmniejszych szans, przy żadnej z bramek" - pisze w komentarzu do oceny szkocki dziennik.

"Celtic musiałby dokonać na Camp Nou cudu, żeby awansować do kolejnej rundy" - podkreśla "The Herald". Podobnie jak inne gazety chwali fantastyczną grę Barçy, a w szczególności Messiego, który zdobył dwa gole. Borucowi nie poświęca wiele miejsca, ale nie wini go za żadną z bramek. Dostaje się za to obrońcom. "Garemu Caldwellowi ten mecz powinien się śnić długo w sennych koszmarach" - ironizuje "Herald".

Gazety najwięcej pretensji mają jednak nie do obrońców, ale do Japończyka Shunsuke Nakamury, który miał prowadzić grę Celticu w środku pola, a zadaniu nie podołał i był praktycznie niewidoczny.

[źródło: Gazeta]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze