Villa: Valdés jednym z najlepszych bramkarzy świata

Looky

26 lutego 2008, 12:13

Brak komentarzy
David Villa zna smak triumfu nad Barceloną. 22 stycznia 2004 roku Zaragoza, której barwy reprezentował wówczas Asturyjczyk, wyeliminowała Barçę z Copa del Rey po zwycięstwie na Camp Nou 1:0 i remisie 1:1 w meczu rewanżowym. Od tego momentu Villi udało się jeszcze sześciokrotnie pokonać Victora Valdésa - dwa razy w barwach Zaragozy i czterokrotnie już w roli piłkarza Valencii.

Bramkarz Barcelony nie ma miłych wspomnień z występów przeciwko temu napastnikowi. Villa twierdzi jednak, że tamte wydarzenia to już przeszłość. "Uważam, że Valdés jest jednym z najlepszych na swojej pozycji na świecie. Występowałem z nim w reprezentacji do lat 21, wiem że powinien znaleźć się w seniorskiej kadrze, lecz ma tego pecha, że Casillas i Reina również prezentują światowy poziom. Decyduje selekcjoner, ale wierzę, że Valdés pojedzie na Euro, bowiem wszyscy reprezentują tę samą klasę".

Villa nie ukrywa, że w związku ze słabą postawą Valencii w La Liga (pozycja w środku tabeli), wielkim celem klubu z Mestalla na ten sezon jest triumf w Copa del Rey: "Mamy tylko dwa mecze do finału. Do Katalonii przybywamy zmotywowani i silni, aby walczyć w półfinale. Oczywiste, że z czwórki jaka pozostała w rozgrywkach największe są Valencia i Barca. Nie sądzę jednak, że któraś z tych drużyn musi wygrać, bowiem Getafe i Racing także radzą sobie bardzo dobrze".

Villa nie chce wracać do klęski swojego zespołu w grudniowym ligowym meczu z Barçą (0:3). "Każde spotkanie jest inne. Uporaliśmy się już z niektórymi problemami i teraz jest lepiej" - mówił Asturyjczyk mając nadzieję, że Katalończycy nieco odpuszczą sobie Puchar Króla, po tym jak ich strata w La Liga do Realu zmalała do 2 punktów.

Napastnik Valencii nie przywiązuje dużej wagi do wydarzeń z przeszłości, kiedy w barwach Zaragozy udało mu się wyeliminować Barcelonę. "Mam doświadczenia w Copa del Rey kiedy pierwszy mecz rozgrywaliśmy na wyjeździe, tak jak teraz, ale mam i takie, kiedy dwumecz zaczynaliśmy u siebie i też awansowaliśmy. Przed nami 180 minut, po 90 na każdym z boisk, dlatego trzeba być lepszym w obu od samego początku".

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze