Do Madrytu po fotel lidera; Atlético - Barcelona 20:00
Nastał przełomowy moment w La Liga dla Barçy. Po raz pierwszy po rozegraniu większej ilości meczów w tym sezonie, Katalończycy mogą objąć fotel lidera Primera Divsion. Potrzebne do tego jest zwycięstwo w meczu z Atlético oraz porażka Realu z Recreativo. Podopieczni Franka Rijkaarda nie przegrali żadnego spotkania w bieżącym roku, a ponadto ostatnie wyniki napawają optymizmem, chociaż ostatni mecz z Valencią pokazał, iż skuteczność nadal spędza sen z powiek piłkarzom Barçy, którzy mieli olbrzymi problem z pokonaniem Hildebranda. Dzisiejszy mecz nie musi być wcale trudną przeprawą jak pierwotnie może się wydawać, a wszystko, dlatego że najbliższy rywal Azulgrany nie spisuje się ostatnio najlepiej.
W dzisiejszym pojedynku Duma Katalonii będzie musiała radzić sobie bez Toure. Piłkarz nie zagra, ponieważ taką decyzję podjął sztab szkoleniowy. W pojedynku z czwartą drużyną ligi nie wystąpią także Bojan oraz Márquez, którym na występ nie pozwalają urazy. Optymistyczną informacją jest powrót do składu następujących zawodników: Ronaldinho, Sylvinho, Gudjohnsena i Giovaniego.
Z drugiej strony z powodu kontuzji w ekipie gospodarzy nie zagrają: były piłkarz Barcelony - Thiago Motta, który nabawił się poważnego urazu i może pauzować do końca sezonu, Leo Franco oraz Georgios Seitaridis. Decyzją trenera w dzisiejszym spotkaniu nie wystąpią również: Mariano Pernia i Fabiano Eller.
Patrząc na osiągi obu drużyn w ostatnich spotkaniach nie trzeba być żadnym ekspertem, aby wytypować faworyta. W ostatnich sześciu pojedynkach Barça wywalczyła 14 punktów. 20 stycznia drużyna ze stolicy Katalonii pokonała Racing Santander (1:0), później zremisowała z Atheltic Bilbao (1-1), następnie wygrała z Osasuną (1-0), w spotkaniu z Sevillą Katalończycy zaliczyli kolejny remis (1-1), natomiast dwa ostatnie mecze padły łupem graczy w granatowo-bordowych koszulkach: Zaragoza - Barça 1:2, Barça - Levante 5:1.
Podopieczni Javiera Aguirre bilans mają nieco gorszy. W ostatnich sześciu meczach zdołali "ugrać" jedynie cztery oczka. Jedno spotkanie wygrali: Racing - Atlético 0:2, jedno także zremisowali: Atlético - Murcia 1:1, w pozostałych czterech nie potrafili jednak wywalczyć nawet punktu: Atlético - Real M. 0:2, Mallorca - Atlético 1:0, Atlético - Athletic 1:2, Osasuna - Atlético 3:1.
FC Barcelona w dzisiejszym meczu pod uwagę bierze zapewne jeden wynik - taki, który da jej cenne trzy oczka. Katalończycy nie mogą pozwolić sobie teraz na stratę żadnych punktów, gdyż każde potknięcie może sprawić, iż Real ponownie odskoczy. Nikt nie chce, aby dopiero zniwelowana strata znów nabrała większych rozmiarów. Podopieczni Franka Rijkaarda nie chcą "gonić" lidera, woleliby nim być. Dzisiejszy mecz na pewno nie będzie spacerkiem. Trzeba uważać na każdym kroku, aby nie popełnić błędu, który przekreśli szansę na zwycięstwo. Atlético mimo ostatnich niepowodzeń to nadal bardzo silna drużyna, która będzie walczyć do samego końca o jak najwyższe miejsce w ligowej tabeli.
Prawdopodobne składy:
Atlético: Abiatti; Valera, Perea, Pablo, López; Maxi Rodriguez, Camacho, Luis García, Simao; Aguero, Forlan
Barcelona: Valdés; Puyol, Milito, Thuram, Abidal; Iniesta, Xavi, Deco; Eto'o, Henry, Messi
Sześć ostatnich meczów obu drużyn:
Atlético:
20/01/2008 Atlético Madryt 0:2 Real Madryt
27/01/2008 Mallorca 1:0 Atlético Madryt
3/02/2008 Atlético Madryt 1:1 Real Murcia
10/02/2008 Racing Santander 0:2 Atlético Madryt
17/02/2008 Atlético Madryt 1:2 Athletic Bilbao
24/02/2008 Osasuna 3:1 Atlético Madryt
Barcelona:
20/01/2008 FC Barcelona 1:0 Racing Santander
27/01/2008 Athletic Bilbao 1:1 FC Barcelona
3/02/2008 FC Barcelona 1:0 Osasuna
9/02/2008 Sevilla 1:1FC Barcelona
16/02/2008 Real Zaragoza 1:2 FC Barcelona
24/02/2008 FC Barcelona 5:1 Levante
Ostatnie mecze pomiędzy drużynami:
18/09/2005 Atlético Madryt 2:1 FC Barcelona
5/02/2006 FC Barcelona 1:3 Atlético Madryt
21/12/2006 FC Barcelona 1:1 Atlético Madryt
20/05/2007 Atlético Madryt 0:6 FC Barcelona
7/10/2007 - FC Barcelona 3:0 Atlético Madryt
[źródło: Własne]
W dzisiejszym pojedynku Duma Katalonii będzie musiała radzić sobie bez Toure. Piłkarz nie zagra, ponieważ taką decyzję podjął sztab szkoleniowy. W pojedynku z czwartą drużyną ligi nie wystąpią także Bojan oraz Márquez, którym na występ nie pozwalają urazy. Optymistyczną informacją jest powrót do składu następujących zawodników: Ronaldinho, Sylvinho, Gudjohnsena i Giovaniego.
Z drugiej strony z powodu kontuzji w ekipie gospodarzy nie zagrają: były piłkarz Barcelony - Thiago Motta, który nabawił się poważnego urazu i może pauzować do końca sezonu, Leo Franco oraz Georgios Seitaridis. Decyzją trenera w dzisiejszym spotkaniu nie wystąpią również: Mariano Pernia i Fabiano Eller.
Patrząc na osiągi obu drużyn w ostatnich spotkaniach nie trzeba być żadnym ekspertem, aby wytypować faworyta. W ostatnich sześciu pojedynkach Barça wywalczyła 14 punktów. 20 stycznia drużyna ze stolicy Katalonii pokonała Racing Santander (1:0), później zremisowała z Atheltic Bilbao (1-1), następnie wygrała z Osasuną (1-0), w spotkaniu z Sevillą Katalończycy zaliczyli kolejny remis (1-1), natomiast dwa ostatnie mecze padły łupem graczy w granatowo-bordowych koszulkach: Zaragoza - Barça 1:2, Barça - Levante 5:1.
Podopieczni Javiera Aguirre bilans mają nieco gorszy. W ostatnich sześciu meczach zdołali "ugrać" jedynie cztery oczka. Jedno spotkanie wygrali: Racing - Atlético 0:2, jedno także zremisowali: Atlético - Murcia 1:1, w pozostałych czterech nie potrafili jednak wywalczyć nawet punktu: Atlético - Real M. 0:2, Mallorca - Atlético 1:0, Atlético - Athletic 1:2, Osasuna - Atlético 3:1.
FC Barcelona w dzisiejszym meczu pod uwagę bierze zapewne jeden wynik - taki, który da jej cenne trzy oczka. Katalończycy nie mogą pozwolić sobie teraz na stratę żadnych punktów, gdyż każde potknięcie może sprawić, iż Real ponownie odskoczy. Nikt nie chce, aby dopiero zniwelowana strata znów nabrała większych rozmiarów. Podopieczni Franka Rijkaarda nie chcą "gonić" lidera, woleliby nim być. Dzisiejszy mecz na pewno nie będzie spacerkiem. Trzeba uważać na każdym kroku, aby nie popełnić błędu, który przekreśli szansę na zwycięstwo. Atlético mimo ostatnich niepowodzeń to nadal bardzo silna drużyna, która będzie walczyć do samego końca o jak najwyższe miejsce w ligowej tabeli.
Prawdopodobne składy:
Atlético: Abiatti; Valera, Perea, Pablo, López; Maxi Rodriguez, Camacho, Luis García, Simao; Aguero, Forlan
Barcelona: Valdés; Puyol, Milito, Thuram, Abidal; Iniesta, Xavi, Deco; Eto'o, Henry, Messi
Sześć ostatnich meczów obu drużyn:
Atlético:
20/01/2008 Atlético Madryt 0:2 Real Madryt
27/01/2008 Mallorca 1:0 Atlético Madryt
3/02/2008 Atlético Madryt 1:1 Real Murcia
10/02/2008 Racing Santander 0:2 Atlético Madryt
17/02/2008 Atlético Madryt 1:2 Athletic Bilbao
24/02/2008 Osasuna 3:1 Atlético Madryt
Barcelona:
20/01/2008 FC Barcelona 1:0 Racing Santander
27/01/2008 Athletic Bilbao 1:1 FC Barcelona
3/02/2008 FC Barcelona 1:0 Osasuna
9/02/2008 Sevilla 1:1FC Barcelona
16/02/2008 Real Zaragoza 1:2 FC Barcelona
24/02/2008 FC Barcelona 5:1 Levante
Ostatnie mecze pomiędzy drużynami:
18/09/2005 Atlético Madryt 2:1 FC Barcelona
5/02/2006 FC Barcelona 1:3 Atlético Madryt
21/12/2006 FC Barcelona 1:1 Atlético Madryt
20/05/2007 Atlético Madryt 0:6 FC Barcelona
7/10/2007 - FC Barcelona 3:0 Atlético Madryt
[źródło: Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)