Slomka: Okazaliśmy Barçy zbyt duży respekt
Po wczorajszym meczu trener Schalke 04, Mirko Slomka wyraził swój żal z powodu tego, że jego zespół podszedł do pierwszej połowy z wyraźnym kompleksem niższości i lękiem przed zespołem Blaugrany: "Mieliśmy zbyt wiele szacunku dla Barçy w pierwszej połowie. Ten szacunek utrzymywał się zbyt długo. Zapłaciliśmy za to. Potem w przerwie porozmawiałem z moimi zawodnikami i odpowiedzieli w drugiej połowie, ponieważ byli o wiele bardziej agresywni i waleczni. Nasze strzały były groźniejsze i byliśmy ambitniejsi. Poprawiliśmy także grę w powietrzu."
Niemieccy dziennikarze zarzucili szkoleniowcowi, iż zdjęcie z boiska Kuranyi'ego w momencie, gdy goście byli zepchnięci do obrony było niezrozumiałe: "Dokonałem zmiany w poszukiwaniu świeżej krwi. Dodatkowo trzeba pamiętać, że jest on po ciężkiej chorobie płuc i nie jest jeszcze gotowy na sto procent. Musimy dać mu czas na powrót do odpowiedniego stanu. Bez niego na boisku przycisnęliśmy jeszcze bardziej i mieliśmy więcej okazji na doprowadzenie do remisu". Szkoleniowiec narzekał również na to, iż sędzia nie podyktował "oczywistego rzutu karnego po faulu Abidala w 85. minucie".
W każdym razie, Slomka nadal wierzy, że jego zespół jest w stanie sprawić niespodziankę podczas meczu na Camp Nou: "Jeszcze nie rzucamy ręcznika. Wiemy, że to trudne zadanie, ale w futbolu wszystko jest możliwe. Wiemy, że musimy strzelić na Camp Nou, a potem zobaczymy co się wydarzy".
[źródło: Sport]
Niemieccy dziennikarze zarzucili szkoleniowcowi, iż zdjęcie z boiska Kuranyi'ego w momencie, gdy goście byli zepchnięci do obrony było niezrozumiałe: "Dokonałem zmiany w poszukiwaniu świeżej krwi. Dodatkowo trzeba pamiętać, że jest on po ciężkiej chorobie płuc i nie jest jeszcze gotowy na sto procent. Musimy dać mu czas na powrót do odpowiedniego stanu. Bez niego na boisku przycisnęliśmy jeszcze bardziej i mieliśmy więcej okazji na doprowadzenie do remisu". Szkoleniowiec narzekał również na to, iż sędzia nie podyktował "oczywistego rzutu karnego po faulu Abidala w 85. minucie".
W każdym razie, Slomka nadal wierzy, że jego zespół jest w stanie sprawić niespodziankę podczas meczu na Camp Nou: "Jeszcze nie rzucamy ręcznika. Wiemy, że to trudne zadanie, ale w futbolu wszystko jest możliwe. Wiemy, że musimy strzelić na Camp Nou, a potem zobaczymy co się wydarzy".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)