Deco: Dla Bojana wszystko dzieje się zbyt szybko
W wypowiedzi dla uefa.com, Deco stwierdził, że postawa Bojana jest powodem do wielkiego optymizmu, ale ostrzegł, że w przypadku zaledwie 17-letniego piłkarza wszystko dzieje się zbyt szybko. "Dobrą rzeczą jest to, że Krkic zyskuje pewność siebie i doświadczenie, które wychodzi na korzyść Barcelonie. Jest młody, ma talent, zachowuje pokorę. Ale wszystko dzieje się dla niego zbyt szybko" - komentuje Portugalczyk.
"Ja także byłem bardzo młody kiedy znalazłem się w pierwszym składzie Corinthians, ale w Brazylii rzeczy wyglądają inaczej. Bojan przygotowywany był na ten moment, lecz nie może być wystawiany do składu celem rozwiązania wszelkich problemów. W Brazylii na młodych graczach ciąży zbyt duża odpowiedzialność, z miejsca są oni posyłani w ogień. W moim przypadku Corinthians przeżywało kryzys i presja była jeszcze silniejsza" - dodaje.
Nie ma kryzysu
Deco jest zdania, że Barçy nie dotknął ogromny kryzys formy. Pomocnik ma nadzieję na awans drużyny do półfinału Ligi Mistrzów: "Jestem bardzo zadowolony, że odnieśliśmy zwycięstwo w Gelsenkirchen. Wynik dwumeczu nie jest oczywiście jeszcze przesądzony, ale mamy przewagę. Zagramy przed własną publicznością".
"To logiczne, że w drugiej połowie wtorkowego meczu, Schalke wywierało na nas pressing. Gospodarze chcieli zdobyć wyrównującą bramkę i sądzę, że to samo będą chcieli uczynić na Camp Nou. Nie mają nic do stracenia" - kontynuował. "Ważne jest to, że kontuzjowani gracze powracają do zespołu. Leo Messiego na przykład od powrotu na boisko dzieli tylko kilka tygodni. To dla nas bardzo istotne".
"Wielka szkoda, że Ronaldinho nie będzie w stanie nam pomóc. Na ten temat nie muszę dużo mówić. Jego proces powrotu do zdrowia wyglądał naprawdę dobrze, odzyskiwał formę, a teraz wiemy, że doznał kolejnego urazu. Będziemy za nim tęsknić, bowiem ważne jest, aby mieć do dyspozycji graczy, którzy w jednym momencie mogą zadecydować o losach meczu. Życzę mu jak najlepiej" - podsumował.
[źródło: Goal]
"Ja także byłem bardzo młody kiedy znalazłem się w pierwszym składzie Corinthians, ale w Brazylii rzeczy wyglądają inaczej. Bojan przygotowywany był na ten moment, lecz nie może być wystawiany do składu celem rozwiązania wszelkich problemów. W Brazylii na młodych graczach ciąży zbyt duża odpowiedzialność, z miejsca są oni posyłani w ogień. W moim przypadku Corinthians przeżywało kryzys i presja była jeszcze silniejsza" - dodaje.
Nie ma kryzysu
Deco jest zdania, że Barçy nie dotknął ogromny kryzys formy. Pomocnik ma nadzieję na awans drużyny do półfinału Ligi Mistrzów: "Jestem bardzo zadowolony, że odnieśliśmy zwycięstwo w Gelsenkirchen. Wynik dwumeczu nie jest oczywiście jeszcze przesądzony, ale mamy przewagę. Zagramy przed własną publicznością".
"To logiczne, że w drugiej połowie wtorkowego meczu, Schalke wywierało na nas pressing. Gospodarze chcieli zdobyć wyrównującą bramkę i sądzę, że to samo będą chcieli uczynić na Camp Nou. Nie mają nic do stracenia" - kontynuował. "Ważne jest to, że kontuzjowani gracze powracają do zespołu. Leo Messiego na przykład od powrotu na boisko dzieli tylko kilka tygodni. To dla nas bardzo istotne".
"Wielka szkoda, że Ronaldinho nie będzie w stanie nam pomóc. Na ten temat nie muszę dużo mówić. Jego proces powrotu do zdrowia wyglądał naprawdę dobrze, odzyskiwał formę, a teraz wiemy, że doznał kolejnego urazu. Będziemy za nim tęsknić, bowiem ważne jest, aby mieć do dyspozycji graczy, którzy w jednym momencie mogą zadecydować o losach meczu. Życzę mu jak najlepiej" - podsumował.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)