Cruyff: W futbolu należy wybierać to co najlepsze
Ostatnie zamieszanie wokół Ronaldinho nie mogło pozostać bez komentarza Johana Cruyffa. Holender jest zdania, że "w futbolu należy kierować się najlepszymi rozwiązaniami" i jeśli wyjściem dla Brazylijczyka jest zmiana barw, powinien to uczynić. "Jeśli nic nie idzie w dobrym kierunku, a ktoś chce odejść, to właśnie to wydaje się najlepszym rozwiązaniem" - komentował.
Oprócz kwestii Gaúcho, Johan poruszył także temat aktualnej sytuacji Klubu odnosząc się do gwizdów publiczności, które po raz kolejny dało się słyszeć z trybun podczas ostatniego spotkania z Schalke. "Kibice nie mieli podstaw, aby tak się zachowywać. Gwizdali w momencie gdy 17-letniego chłopaka zastępował 18-latek... to naprawdę było niepotrzebne" - zauważył. Dla kontrastu podał przykład innego meczu Ligi Mistrzów: "Wszyscy widzieliśmy jak reagowali fani podczas meczu Liverpoolu z Arsenalem. Była ogromna różnica między tym co było tu, a co tam".
Cruyff uważa, że Culés bardziej powinni wspierać swój zespół: "Ludzie machają białymi chusteczkami, ale nie wiedzą co to oznacza. Niestety po tylu latach wiedza na ten temat wciąż jest znikoma, a nigdy przecież nie wiesz za dużo".
Tymczasem obecni na kongresie Europejskiego Stowarzyszenia Weteranów Futbolu (EFPA), Emilio Butragueño (Real Madryt) i Steve Archibald (Barcelona) także poruszyli temat Ronaldinho. "Nie zgadzam się z tymi, którzy mówią, że ten zawodnik to już przeszłość. Nie. Uważam, że wciąż może powrócić do tego co prezentował kiedyś" - mówił Butragueño, dla którego tego typu sytuacje są "zależne od motywacji". "Nie mam wątpliwości, iż powrócić do dawnej dyspozycji" - dodał.
Archibald powiedział z kolei, iż bardzo ciężko jest utrzymywać wysoki poziom. "Oczekujemy z jego strony wspaniałych rzeczy, a to jest niemożliwe w każdym meczu. On wiele wniósł do Barcelony, posiada wielkie umiejętności. Klub zdobył z nim wiele tytułów, dlatego nie można prosić o więcej. Kiedy jest gorzej, należy go wspierać" - komentował.
[źródło: Marca]
Oprócz kwestii Gaúcho, Johan poruszył także temat aktualnej sytuacji Klubu odnosząc się do gwizdów publiczności, które po raz kolejny dało się słyszeć z trybun podczas ostatniego spotkania z Schalke. "Kibice nie mieli podstaw, aby tak się zachowywać. Gwizdali w momencie gdy 17-letniego chłopaka zastępował 18-latek... to naprawdę było niepotrzebne" - zauważył. Dla kontrastu podał przykład innego meczu Ligi Mistrzów: "Wszyscy widzieliśmy jak reagowali fani podczas meczu Liverpoolu z Arsenalem. Była ogromna różnica między tym co było tu, a co tam".
Cruyff uważa, że Culés bardziej powinni wspierać swój zespół: "Ludzie machają białymi chusteczkami, ale nie wiedzą co to oznacza. Niestety po tylu latach wiedza na ten temat wciąż jest znikoma, a nigdy przecież nie wiesz za dużo".
Tymczasem obecni na kongresie Europejskiego Stowarzyszenia Weteranów Futbolu (EFPA), Emilio Butragueño (Real Madryt) i Steve Archibald (Barcelona) także poruszyli temat Ronaldinho. "Nie zgadzam się z tymi, którzy mówią, że ten zawodnik to już przeszłość. Nie. Uważam, że wciąż może powrócić do tego co prezentował kiedyś" - mówił Butragueño, dla którego tego typu sytuacje są "zależne od motywacji". "Nie mam wątpliwości, iż powrócić do dawnej dyspozycji" - dodał.
Archibald powiedział z kolei, iż bardzo ciężko jest utrzymywać wysoki poziom. "Oczekujemy z jego strony wspaniałych rzeczy, a to jest niemożliwe w każdym meczu. On wiele wniósł do Barcelony, posiada wielkie umiejętności. Klub zdobył z nim wiele tytułów, dlatego nie można prosić o więcej. Kiedy jest gorzej, należy go wspierać" - komentował.
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)