Márquez pozostanie, jeśli nie będzie dla niego zastępcy
Meksykanin Rafa Márquez jest jednym z zawodników "wyższej klasy" zespołu Barcelony, którego dni w klubie mogą być policzone. Jego nierówne występy i nieustanne podróże do Madrytu postawiły go w trudnej sytuacji, dlatego klub rozpoczął poszukiwania jego następcy, tak by umożliwić sobie sprawne przeprowadzenie operacji. Sekretariat techniczny klubu dał sobie 3 tygodnie na znalezienie zastępstwa i sprzedanie piłkarza do innego klubu. Zadanie to nie jest jednak takie łatwe, gdyż klub szuka piłkarza mogącego występować na dwóch pozycjach: środkowego obrońcy i pivota. Dotychczas nie udało się znaleźć odpowiedniego kandydata, ale rynek transferowy nadal jest monitorowany.
Jedną z potencjalnych możliwości dla Márqueza byłoby odejście do Atlético Madryt, klubu który wykazywał już zainteresowanie jego usługami. W ten sposób może on upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: nadal grać w wielkim klubie i mieszkać w Madrycie, dzięki czemu nie musiałby jednego dnia lecieć do Barcelony, a drugiego wracać do domu.
Jeśli nie znajdzie się żaden zastępca, Márquez pozostanie w Barcelonie, ale jako alternatywa dla obu piłkarzy występujących na pozycji stopera i pivota.
[źródło: Sport]
Jedną z potencjalnych możliwości dla Márqueza byłoby odejście do Atlético Madryt, klubu który wykazywał już zainteresowanie jego usługami. W ten sposób może on upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: nadal grać w wielkim klubie i mieszkać w Madrycie, dzięki czemu nie musiałby jednego dnia lecieć do Barcelony, a drugiego wracać do domu.
Jeśli nie znajdzie się żaden zastępca, Márquez pozostanie w Barcelonie, ale jako alternatywa dla obu piłkarzy występujących na pozycji stopera i pivota.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)