Podsumowanie kwietnia, czyli jednorożec na Camp Nou

Hanc,Masq

11 maja 2008, 22:33

Brak komentarzy
Przyszedł czas na podsumowanie miesiąca kwietnia. Chcielibyśmy teraz w skrócie przypomnieć czym kierujemy się oceniając zawodników. Otóż ocena danego zawodnika jest średnią ocen Sportu wystawianych za poszczególny mecz. Nie biorę pod uwagę spotkań towarzyskich oraz postawy piłkarza w reprezentacji danego kraju. Jeśli "Sport" jakąś notą skrzywdził bądź faworyzował któregoś z zawodników, kieruję się głosem ludu, który w komentarzach pod newsem proponuje swoje własne oceny - skrajne odrzucam, z reszty robię średnią. To dosyć prosty i wygodny system. Jednak przy zapoznawaniu się z ocenami trzeba pamiętać o 3 złotych zasadach, którymi należy się kierować:

1) Pozycja pozycji nierówna - Chodzi dokładnie o to, że bramkarzowi czy też obrońcy jest nieco trudniej o wysoką notę niż napastnikowi czy skrzydłowemu. Krótko mówiąc: im bliżej własnej bramki tym bardziej trzeba pracować na daną ocenę.

2) Frekwencja zawodnika - jeśli oceny zawodników są w miarę zbliżone to decydującą rolę odgrywa ich frekwencja - czyli ilość rozegranych meczów. Chcemy uniknąć sytuacji, w której 1 czy 2 bardzo dobre mecze będą na równi traktowane z 7 innego zawodnika. To oczywiste, ze idziemy na korzyść tego silniej eksploatowanego.

3) Rezerwowy - należy ich oceny porównywać tylko wśród innych rezerwowych. Łatwiej im zarówno o dobrą jak i słabą notę. Z jednej strony chwilowy przebłysk może zrobić z nich piłkarza meczu, z drugiej brak czasu może nie pozwolić rozwinąć w pełni skrzydeł.

Mam nadzieję, że uwagi są jasne i zrozumiałe, tak wiec teraz zapraszam do zapoznania się z ocenami i statystykami.

Bramkarze

Valdés - Bezrobotny, bądź bezradny. Wskutek poprawy postawy formacji defensywnej, Victor miał mniej pracy niż miesiąc temu, nawet w spotkaniach z mocniejszymi zespołami. Nie popełnił żadnego poważnego błędu, ale też nie miał okazji specjalnie się wykazać.

Ocena: 5,71; Traci: 0,43 gola/mecz; Kartki: 1

Pinto - Długo oczekiwany debiut. Niestety w spotkaniu przeciw Deportivo nie popisał się. Zbyt widoczny brak ogrania, czyżby zardzewiał na ławce?

Ocena: brak; Traci: 2 gole/mecz; Kartki: 0

Jorquera (kontuzjowany) - Sytuacja Alberta wciąż bez zmian. Więcej mówi się obecnie o jego nowej umowie, niż dacie powrotu na boisko.

Ocena: brak; Kartki:

Obrona

Puyol - Zdecydowana poprawa w stosunku do poprzedniego miesiąca. W kwietniu kapitan Katalończyków grał bardzo pewnie, ale bez fajerwerków. W sytuacji kryzysowej postanowił nawet (w rewanżowym spotkaniu w półfinale Ligi Mistrzów) grać jako lewoskrzydłowy. Najbardziej agresywny, obok Milito piłkarz: aż trzy żółte kartki i wykluczenie z pierwszego meczu przeciwko Manchesterowi.

Ocena: 5,71; Kartki: 3

Márquez - Długo oczekiwany powrót po kontuzji. Póki co jeszcze szuka formy, ale pokazał w tym miesiącu, że nie zapomniał jak się gra w piłkę. Zdarzyła mu się też potworna wpadka w ligowym spotkaniu przeciwko Deportivo, ale wierzymy, że więcej nie będzie już takich sytuacji.

Ocena: 4,92; Kartki: 2

Milito - Największy postęp w porównaniu z poprzednim miesiącem. W marcu Gabriel grał beznadziejnie, ale swoimi kwietniowymi popisami zrehabilitował tamte wpadki. Bez słabszych meczów, za to lider formacji defensywnej zwłaszcza w Lidze Mistrzów. Tak właśnie zachowuje się prawdziwy profesjonalista. Najlepszy spośród obrońców i obok Puyola największy kolekcjoner kartoników. Milito, marzec wybaczamy!

Ocena: 6; Kartki: 3

Thuram - Najwyraźniej upodobał sobie kratkę. Przeciwko Schalke pewnie, natomiast spotkaniu z Deportivo nieobecny. Liczymy na więcej.

Oceny: 5,00; Kartki: 0

Abidal - Im większa stawka tym lepiej gra. Bardzo nierówna forma Erica, który potrafił być zarówno ścianą nie do przejścia (w Lidze Mistrzów), jak i grać absolutnie bezbarwnie przeciwko przeciętnemu Recreativo.

Ocena: 4,75; Kartki: 0

Zambrotta - Syndrom wypalenia? Patrząc na grę Włocha, można mieć wrażenie, że stara się jedynie w spotkaniach prestiżowych. Słabych rywali bez renomy (Getafe, Recreativo, Deportivo) odpuszcza, natomiast w spotkaniach z przeciwnikiem o uznanej marce (Manchester) bryluje i gra jak młody Bóg. To właśnie w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów, gdy miał za przeciwnika murowanego kandydata do zdobycia Złotej Piłki - Cristiano Ronaldo, rozegrał swój najlepszy mecz w sezonie i w ogóle w całej historii występów w Barcelonie. Niestety, ale nie w każdej rundzie gra się z takimi potęgami i Zambrotta musi również pokazywać klasę ze słabszymi zespołami.

Ocena: 5,5 ; Kartki: 2

Sylvinho - Brak regularnych występów spowodował, że czołowy zawodnik marca, w kwietniu zaśniedział. Wyraźnie obniżył loty i im dłużej taki stan rzeczy będzie trwać, a Sylvinho siedzieć na ławce, coraz bardziej wątpliwe jest, że jeszcze kiedyś zobaczymy go w takiej formie jak ostatnio.

Ocena: 5; Kartki: 1

Pomoc

Edmílson - Rozegrał tylko dwa mecze, ale niczym się nie wyróżnił. Czyżby kontuzje, które przeszedł tak bardzo wpłynęły na jego zdolność gry w piłkę? A może wobec tylu spekulacji na temat swojego rzekomego odejścia latem, sam w to uwierzył i przestał się starać? Z taką formą niestety, ale raczej nie ma czego w Barcelonie szukać.

Ocena: 4,5 ; Kartki: 0

Toure - Człowiek - skała. Tematem numer jeden, jaki pojawia się za każdym razem, gdy przedmiotem dyskusji jest reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej jest nieustannie jego kontuzja, oraz operacja, której musi się poddać po sezonie. Yaya jak widać potrafi jak nikt zacisnąć zęby i walczyć równocześnie z bólem, jak i rywalami. W kwietniu zagrał jako jedyny we wszystkich ośmiu meczach i trzymał wysoki poziom. Miał mały kryzys formy w meczu z Getafe, ale w najważniejszych spotkaniach grał fenomenalnie. Ciekawe jak w maju odpowiedzą na to zawstydzeni koledzy, którym nic nie dolega?

Ocena: 6,38; Kartki: 2

Xavi - Bez fajerwerków. W obliczu kontuzji Deco, stał się naszym kluczowym rozgrywającym, ale najwyraźniej brakowało mu oddechu. Zazwyczaj bezbarwny, a jeśli już popisywał się jakimś świetnym zagraniem, to niestety partnerzy nie potrafili zamienić tego na bramkę. Zrobił spore postępy w grze w odbiorze.

Ocena: 5,5; Kartki: 1

Iniesta - Bledszy niż zwykle. Można odnieść wrażenie, że Iniesta odczuwa na tym etapie skutki sezonu. Trzyma równą formę, ale niestety obniżył loty. Stawiany w linii ataku gra niestety bezbarwnie, a dryblingi przestają być skuteczne w obliczu graczy reprezentujących wysoką klasę światową. Również w pomocy brakuje mu troszkę błysku. Koniec kwietnia zakończył z kontuzją, która eliminuje do z kilku majowych potyczek. Liczymy na powrót przed końcem ligi.

Ocena: 5,17; Kartki: 1

Gudjohnsen - Król "ogryzków". Na przestrzeni całego sezonu jest chyba najczęściej wpuszczanym na kilkuminutowe końcówki piłkarzem. Coraz lepiej czuje się w pomocy i wydaje się, że jest pewnym zmiennikiem w meczach z niezbyt mocnymi zespołami, chociaż również zdarza mu się i w nich zagrać słabo (Deportivo). Na pewno kibice oczekiwali, że dostanie więcej niż 3 minuty gry w dwumeczu z Manchesterem, gdyż Czerwone Diabły zna od dawna. Czas wreszcie ustabilizować formę.

Ocena: 5,25; Kartki: 1

Deco - Długo oczekiwany powrót. Portugalczyk swój rozbrat z boiskiem uczcił w wielkim stylu: rozegrał trzy spotkania pod koniec kwietnia, w których spisywał się nader dobrze. Był aktywny, walczył, strzelał i wprowadził do gry inne warianty rozgrywania akcji. Jedynym śladem po kontuzji jest małe czucie piłki i drobne nieporozumienia z partnerami.

Ocena: 6,33; Kartki: 1

Atak

Ronaldinho - Wciąż kontuzjowany, lecz ciągle o nim głośno. Próżno jednak wśród informacji szukać tych dotyczących powrotu na boisko, czy też zapewnień o dobrej grze, wysokiej formie, czy też przyszłych triumfach. Dominują spekulacje transferowe i plotki o niezbyt profesjonalnym podejściu do rehabilitacji.

Eto'o - W porównaniu z marcem, w kwietniu nie zawodziła już obrona, a atak. Kameruńczyk wciąż jest najlepszym strzelcem zespołu, ale na przestrzeni całego miesiąca, w siedmiu grach, zdołał pokonać tylko bramkarza Recreativo. Za to dwukrotnie. To nie jest ta skuteczność, jakiej oczekują fani i nawet wielka ambicja i walka, z jakiej słynie Kameruńczyk nie przekonają nikogo tak, jak gole.

Ocena: 5,36; Kartki: 1

Messi - Powrót na boisko i wzrost formy. Po opuszczeniu początku miesiąca, Messi powoli się odradza. I choć come back przeciwko Recreativo można uznać za niewypał, tak w kolejnych spotkaniach spisywał się coraz lepiej, a "starego dobrego Leo" zobaczyliśmy w ostatnim meczu w miesiącu - przeciwko Czerwonym Diabłom na Old Trafford. Oby ten progres trwał.

Ocena: 5,88; Kartki: 0

Henry - Sytuacja Francuza przypomina bardzo Zambrottę. Jedyny mecz, w którym wreszcie zobaczyliśmy Titiego w formie, jak z czasów gry w Kanonierach, to najtrudniejsze spotkania, czyli przeciwko Manchesterowi. Niestety w pozostałych grach jego dyspozycja była daleka od tej, jakiej oczekują kibice. Francuzowi nadal brakuje szczęścia jeśli chodzi o strzały na bramkę, a i kluczowe podania nie są tak celne jak do tej pory. Słaby miesiąc Thierrego.

Ocena: 5; Kartki: 0

Bojan - W kwietniu Bojana zaatakowała "naturalna kolej rzeczy". Siedemnastolatek, który brylował w marcu, opadł troszkę z sił. To normalne w jego wieku i raczej nikt nie oczekuje od niego, że zawsze będzie ciągnął zespół do przodu. Cieszy kolejny gol, oraz to, że nie tylko Katalończycy, ale i szersze grono fanów piłki nożnej zaczyna dostrzegać w nim potencjalną gwiazdę.

Ocena: 5,43; Kartki: 0

Dos Santos - Wychowanek Barcelony łapie kolejne minuty w lidze, jednak jego forma jest wyraźnie zależna od postawy partnerów. Gdy zespół grał dobrze (z Schalke, lub Recreativo), to i Meksykanin czuł się dobrze na boisku, natomiast gdy starsi partnerzy mieli problemy (Espanyol, Deportivo), nie był on w stanie wziąć gry na siebie. W jego poczynaniach widać znaczny postęp i większą ochotę do gry zespołowej. Spokojnie należy dać mu czas i czekać na efekty pracy na treningach.

Ocena: 5,17; Kartki: 1

Ezquerro - Złośliwi mogliby rzec, że popularny Santi występując w kwietniu w dwóch spotkaniach nagrał się za cały sezon. Bask nadal jest tylko zmiennikiem i pojawia się na boisku sporadycznie. Tym razem przypomniał się kibicom asystując przy fantastycznym golu Eto'o w spotkaniu w Huelvie. Ezquerro na pewno nie tak wyobrażał sobie przygodę z Barceloną, a brak pewności i czucia piłki spowodowane permanentnym spędzaniem czasu na ławce rezerwowych, bądź też trybunach dają o sobie znać.

Ocena: 4,5; Kartki: 1

Przypominam, że najlepszymi zawodnikami poprzednich miesięcy byli odpowiednio: Messi, Deco, dwukrotnie Iniesta i raz Gabriel Milito, Xavi, oraz Bojan. Do tego jakże zaszczytnego grona dołącza Yaya Toure.

Gratulacje!

Strzelcy:

Eto'o - 2
Bojan - 1
Toure - 1

Asystenci:

Henry - 1,
dos Santos - 1
Ezquerro - 1

W kwietniu Barça strzeliła 4 bramki w 8 meczach, czyli 0,5 bramki na mecz.

Bilans FCB: 2-4 -2 bramkowy: 4:5

Bilans meczów na Camp Nou: 1- 3 -0 bilans bramkowy: 1:0
Bilans meczów wyjazdowych: 1- 1 -2 bilans bramkowy: 3:5

Wpadka miesiąca: CAŁY MIESIĄC...

Bramka miesiąca: Eto'o vs Recreativo



Cytat miesiąca: "Puchar Mistrzów, a dlaczego również nie tytuł mistrzowski La Liga?" - Laporta tryskający entuzjazmem.

Podsumowanie - Jednorożec

Nikt ostatecznie nie przekreślał ekipy Franka Rijkaarda póki ta kontynuowała swój piękny i jakże ulotny sen jakim był nieco ociężały, ale trzeba przyznać konsekwentny rajd ku finałowi Champions League. Sukcesy odniesione w ów pucharze były niewspółmiernie duże w stosunku do tego czym drużyna mogła się ‘pochwalić' w lidze i Pucharze Króla. Postawa "Puyola i spółki" na tych 2 frontach sprawiła, iż na Camp Nou częściej niż gole oglądaliśmy białe chusteczki... O ile przegrany dwumecz z Valencią w półfinale Copa del Ray można uznać za wypadek przy pracy z racji znacznej nieudokumentowanej przewagi w jego pierwszej partii, to 3 miejsce w lidze jakie obecnie i zapewne ostatecznie zajmie ekipa Dumy Katalonii pogrąży Azulgranę w chaosie... Zadecyduje nie tyle o prawdziwej rewolucji (gdyż ta jest już nieunikniona), ale bardziej o jej rozmiarach. Brak słów, które byłyby w stanie ogarnąć to co wyprawiali piłkarze Barçy w minionym miesiącu - kwietniu. Nieporadność, brak pomysłu na grę, akcje przeprowadzane ‘żółwim tempem' te cechy nie od dziś towarzyszą ekipie Blaugrany. Niemożność udokumentowania przewagi na boisku również, jednak tym razem ten element zawiódł na całej linii. 4 bramki strzelone w 8 meczach mówią same za siebie. Taka statystyki jest zaprzeczeniem filozofii gry klubu ze stolicy Katalonii, który na całym świecie słynie z ofensywnej, efektownej piłki.

‘Sen' o którym mowa była na początku zakończył huk z jakim wystrzelił Scholes prosto w okno bramki Victora Valdésa i z tym momentem padł ostatni filar trzymający trenera Barçy ‘przy życiu'. Datę 29 kwietnia można uznać za początek ‘rewolucji kwietniowej', której pierwszą ofiarą padł Mister. Dżentelmeńska postawa - owszem, pod warunkiem, że w składzie znajdują się usłuchani Puyol, Oleguer, Xavi, którzy z dumą wykonują polecenia trenera, zamiast ‘korzystać z życia' imprezując i wdając się w wir kręcenia reklamówek chipsów... ‘Sezon rozczarowań' osiągnął już swe apogeum i wydaje się , że gorzej już nie będzie. Pozostaje mieć nadzieję, że nowy trener Barçy - Guardiola mimo braku doświadczenia będzie wiedział kiedy podnieść głos na tą rozbrykaną konstelację gwiazd i przywróci Barcelonie bramki (!), które na dzień dzisiejszy są zjawiskiem niemniej niezwykłym jak ujrzenie jednorożca żwawo galopującego po murawie Camp Nou.

Podziękowania za pomoc dla: Looky
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze