Minguella: Laporta i jego zarząd zostali znokautowani
Josep Maria Minguella, były kandydat na prezydenta FC Barcelona w wyborach z 2003 roku, udzielił poparcia Oriolowi Giraltowi, Socio pracującemu nad wnioskiem o wotum nieufności dla Laporty. "Złożyłem swój podpis, bowiem inicjatywa ta odpowiada moim przemyśleniom z ostatnich dwóch lat. Sytuacja jest naprawdę poważna i nie widzę możliwości, aby obecny zarząd potrafił ja odmienić" - mówił.
Miguella dodał, że nie przekonuje go wypowiedź prezydenta Klubu jakiej udzielił on ostatnio dla katalońskiej TV3: "Nie trzeba być ekspertem, aby zauważyć, że było to rozczarowujące i nie pozostawiało żadnych złudzeń. Laporta stał się aroganckim prezydentem szukającym ofiar na zewnątrz. Nie ma powodów do optymizmu, trudno sądzić, że w sierpniu będzie lepiej".
"Laporta i jego współpracownicy zachowują się jak bokser, który otrzymał dwa potężne ciosy i nie wie co się dzieje. To w istocie czempion boksu, który został znokautowany" - kontynuował.
"Laporta nie wiedział co to świat futbolu, spotkał się z niemal natychmiastowym sukcesem, dołączał do niezliczonej ilości komitetów UEFA, Hiszpańskiej i Katalońskiej Federacji, a następnie kiedy upadł na ziemię, otrzymujesz od niego 'imponującego kasztana'. Z tego powodu, tak jak w każdym biznesie, gruntowne sprzątanie powinno zacząć się od prezydenta".
"Wniosek o wotum nieufności jest jedyną legalną drogą, aby socios mogli zadecydować czy chcą Laporty na stanowisku sternika Barçy, czy nie. I jeśli kibice postanowią, że powinien zostać, ja to zaakceptuję" - dodał.
Giralt ma czas do 29 maja na zebranie 5882 podpisów. Rzecznik jego grupy ma nadzieję, iż do końca dnia dzisiejszego liczba głosów poparcia osiągnie 3000. Wczoraj zebrano 500 podpisów. Wniosek poprał także Xavier Llaudet, syn byłego prezydenta Barçy, Enrica Llaudeta.
[źródło: Mundo Deportivo]
Miguella dodał, że nie przekonuje go wypowiedź prezydenta Klubu jakiej udzielił on ostatnio dla katalońskiej TV3: "Nie trzeba być ekspertem, aby zauważyć, że było to rozczarowujące i nie pozostawiało żadnych złudzeń. Laporta stał się aroganckim prezydentem szukającym ofiar na zewnątrz. Nie ma powodów do optymizmu, trudno sądzić, że w sierpniu będzie lepiej".
"Laporta i jego współpracownicy zachowują się jak bokser, który otrzymał dwa potężne ciosy i nie wie co się dzieje. To w istocie czempion boksu, który został znokautowany" - kontynuował.
"Laporta nie wiedział co to świat futbolu, spotkał się z niemal natychmiastowym sukcesem, dołączał do niezliczonej ilości komitetów UEFA, Hiszpańskiej i Katalońskiej Federacji, a następnie kiedy upadł na ziemię, otrzymujesz od niego 'imponującego kasztana'. Z tego powodu, tak jak w każdym biznesie, gruntowne sprzątanie powinno zacząć się od prezydenta".
"Wniosek o wotum nieufności jest jedyną legalną drogą, aby socios mogli zadecydować czy chcą Laporty na stanowisku sternika Barçy, czy nie. I jeśli kibice postanowią, że powinien zostać, ja to zaakceptuję" - dodał.
Giralt ma czas do 29 maja na zebranie 5882 podpisów. Rzecznik jego grupy ma nadzieję, iż do końca dnia dzisiejszego liczba głosów poparcia osiągnie 3000. Wczoraj zebrano 500 podpisów. Wniosek poprał także Xavier Llaudet, syn byłego prezydenta Barçy, Enrica Llaudeta.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)