Edmílson: Odchodzę szczęśliwy z czterech spędzonych tu lat
Edmílson we wzruszający sposób pożegnał się dzisiaj z FC Barceloną i pozytywnie ocenił okres 4 lat, jakie spędził na Camp Nou po odejściu z Olympique Lyon w 2004 roku.
Kontrakt Brazylijczyka z Blaugraną wygasa 30 czerwca, dlatego na piątkowej konferencji prasowej pomocnik chciał się oficjalnie pożegnać. "Jestem smutny opuszczając klub, ale odchodzę też szczęśliwy z czterech lat, jakie tu spędziłem", zaznaczył. Ze łzami w oczach Edmílson wrócił do swojej wypowiedzi o "czarnej owcy" dodając: "Mam nadzieję, że kiedykolwiek bym nie wrócił, będę zapamiętany z tego jaką jestem osobą, a nie z niektórych wypowiedzi jakich udzieliłem. Chcę móc wrócić z wysoko podniesiona głową i być wspominany w kontekście 4 lat jakie tu spędziłem."
Spoglądając wstecz
"Podczas mojego pobytu tutaj, zawsze próbowałem dawać z siebie wszystko by uczynić kibiców szczęśliwymi", kontynuował zanim dodał, iż pod względem sportowym, najlepsze wspomnienia ma z sezonu 2005-06: "Grałem wtedy dobrze, przede wszystkim w defensywie, a to, że byłem po kontuzjach wcale mi nie pomagało".
Trudne momenty
Ostatnie dwa sezony to dla Barçy okres bez zdobycia żadnego trofeum, dlatego Edmílson zaznaczył, że to było trudne... "Jest to najtrudniejsze doświadczenie podczas moich ośmiu lat w Europie. Sprawy nie układały się po naszej myśli, dlatego wszyscy byliśmy źli. Zawodnicy uważali, że mamy najlepszy skład, którym możemy wygrać wszystko, a kiedy okazało się, że jest inaczej inne zespoły były od nas lepiej przygotowane".
Przyszłość
Patrząc w przyszłość, na kolejny sezon, Edmílson powiedział, iż zdaje sobie sprawę ze zmian jakie zostaną dokonane w zespole: "Kiedy drużyna nie wygrywa, to normalne, że dokonywane są zmiany. Klub musi odzyskać swoją mentalność. Mam nadzieję, iż uda się połączyć obie trudne sprawy i będzie jedność, ponieważ w taki sposób każdy wygrywa". Co do swojej przyszłości Edmílson dodał: "Prawie wszystko jest już rozstrzygnięte. Sądzę, że w poniedziałek wszyscy będą wiedzieć dokąd idę. Sprawy toczą się dobrze, ale nie jestem właściwą osobą, która w tej chwili może o wszystkim powiedzieć".
Wyrazy wdzięczności
Pierwszymi słowami Edmílsona podczas konferencji prasowej były wyrazy wdzięczności: "Chcę podziękować kibicom, socios i wszystkim, którzy pomogli mi spełnić marzenie. Będzie mi brakować kibiców i ludzi, z którymi tak długo pracowałem na codziennych treningach."
[źródło: FCBarcelona.com]
Kontrakt Brazylijczyka z Blaugraną wygasa 30 czerwca, dlatego na piątkowej konferencji prasowej pomocnik chciał się oficjalnie pożegnać. "Jestem smutny opuszczając klub, ale odchodzę też szczęśliwy z czterech lat, jakie tu spędziłem", zaznaczył. Ze łzami w oczach Edmílson wrócił do swojej wypowiedzi o "czarnej owcy" dodając: "Mam nadzieję, że kiedykolwiek bym nie wrócił, będę zapamiętany z tego jaką jestem osobą, a nie z niektórych wypowiedzi jakich udzieliłem. Chcę móc wrócić z wysoko podniesiona głową i być wspominany w kontekście 4 lat jakie tu spędziłem."
Spoglądając wstecz
"Podczas mojego pobytu tutaj, zawsze próbowałem dawać z siebie wszystko by uczynić kibiców szczęśliwymi", kontynuował zanim dodał, iż pod względem sportowym, najlepsze wspomnienia ma z sezonu 2005-06: "Grałem wtedy dobrze, przede wszystkim w defensywie, a to, że byłem po kontuzjach wcale mi nie pomagało".
Trudne momenty
Ostatnie dwa sezony to dla Barçy okres bez zdobycia żadnego trofeum, dlatego Edmílson zaznaczył, że to było trudne... "Jest to najtrudniejsze doświadczenie podczas moich ośmiu lat w Europie. Sprawy nie układały się po naszej myśli, dlatego wszyscy byliśmy źli. Zawodnicy uważali, że mamy najlepszy skład, którym możemy wygrać wszystko, a kiedy okazało się, że jest inaczej inne zespoły były od nas lepiej przygotowane".
Przyszłość
Patrząc w przyszłość, na kolejny sezon, Edmílson powiedział, iż zdaje sobie sprawę ze zmian jakie zostaną dokonane w zespole: "Kiedy drużyna nie wygrywa, to normalne, że dokonywane są zmiany. Klub musi odzyskać swoją mentalność. Mam nadzieję, iż uda się połączyć obie trudne sprawy i będzie jedność, ponieważ w taki sposób każdy wygrywa". Co do swojej przyszłości Edmílson dodał: "Prawie wszystko jest już rozstrzygnięte. Sądzę, że w poniedziałek wszyscy będą wiedzieć dokąd idę. Sprawy toczą się dobrze, ale nie jestem właściwą osobą, która w tej chwili może o wszystkim powiedzieć".
Wyrazy wdzięczności
Pierwszymi słowami Edmílsona podczas konferencji prasowej były wyrazy wdzięczności: "Chcę podziękować kibicom, socios i wszystkim, którzy pomogli mi spełnić marzenie. Będzie mi brakować kibiców i ludzi, z którymi tak długo pracowałem na codziennych treningach."
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)